DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Najlepszy trener na świecie

Wywiad–rzeka z Jackiem Gmochem

W dniu 13 czerwca o godzinie 18 w Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie odbyło się spotkanie autorskie Jacka Gmocha, związane z jego najnowszą książką. Rozmowę poprowadzili autorzy książki – wywiadu – Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke.

Wspomnień czas

Jacek Gmoch urodził się 13 listopada 1939 roku w Pruszkowie. Karierę piłkarską rozpoczną w rodzimym mieście w Zniczu Pruszków (1953-1958), następnie związał się z Warszawską Legią. Ze stołecznym klubem zdobył dwukrotnie Puchar Polski (1964, 1966)  i tylko raz Mistrzostwo Polski (1968). W reprezentacji narodowej rozegrał 29 spotkań (1962–1968) Swoją karierę trenerską rozpoczął jako asystent Edmunda Zientary w Legii. Od 1971 do 1974 współpracował z  Kazimierzem Górskim, osiągając w tym okresie złoty medal olimpijski 1972 w Monachium i 3. miejsca na MŚ 1974 w RFN. W 1976 w zwycięskim meczu z Portugalią zadebiutował jako pierwszy trener reprezentacji Polski. Od 1979 do 2010 prowadził z sukcesami wiele klubów Greckich oraz Cypryjskich m.in. Panathinaikos, Olympiakos czy APOEL. W 2010 roku w Grecji został wybrany jednym z pięciu najlepszych trenerów w historii greckiej ligi piłkarskiej oraz uznany za najlepszego trenera lat 80. Obecnie komentator, analityk, specjalista od taktyki i spraw piłkarskich.

Co z tą ksiązką

,,Najlepszy Trener Na Świecie” to 448 stron, nie tylko historii piłkarskich, ale również barwnym, zabawnych, a czasem nawet wzruszających wspomnień z młodości.   

Jak powiedział sam Jacek Gmoch, książka „siedziała mu w głowie” od wielu lat. Problemem jedynie było znalezienie odpowiedniej osoby, która spisałaby wszystkie jego myśli. I tak w 2008 roku poznał Arkadiusza Bartosiaka i Łukasza Klinke, którym udzielał wywiadu dla czasopisma ,,Playboy”. – Ten wywiad, pomimo że w Playboyu, ale tak świetnie wyszedł, że uznałem, że z tymi właśnie ludźmi mogę współpracować. Potem, los tak chciał, że jakimś cudem znowu spotkaliśmy się przed mistrzostwami Europy w Polsce i powstał pomysł wspólnego stworzenie tej książki.

Jak można było się dowiedzieć sama współpraca z Panem Jackiem trwała 2 tygodnie, nagrano w tym okresie prawie 62 godziny materiału. – Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądała praca z Panem Jackiem, to właśnie tak – czyli, przychodziliśmy, zadawaliśmy pytanie i po 50 minutach mogliśmy zadać drugie pytanie. Był to fantastyczny czas, tylko, tak jak mówię, najlepszy trener na świecie i ewidentnie najlepszy gawędziarz na świecie, którego chyba nie było, nie ma i nie będzie, a przynajmniej tak mi się wydaje – powiedział Łukasz Klinke.

Historie z życia

Spotkanie z Panem Jackiem odbiegało całkowicie od klasycznych konferencji związanych z wydaniem książki. Już od samego początku, głównymi tematami rozmów były jego historie życia.

W dużym stopniu przyczyniła się do tego liczba znajomych osób, z którymi nasz bohater mógł porozmawiać o dawnych czasach. Nie mogło również zabraknąć tematu Znicza Pruszków, i również powiązanej z nim historii wiernego kibica drużyny. – Nieopodal kościoła mieszkał szewc, był wielkim fanem Znicza.  Nazywaliśmy go Kanferek. Był to Polak żydowskiego pochodzenia i za darmo zrobił dla nas buty piłkarskie, 11 par i to musiało starczyć na 3 drużyny. Ale, oczywiście, opiekować się nimi musiał któryś z juniorów, który miał za zadnie czyścić je i smarować olejkami.

Wspominał również o wyrzuceniu z kościoła, smutnych czasach w 1946 r. i pomocy Pruszkowianina w zaistnieniu na Olimpiadzie w 1972 r.

Pytania do trenera

Po długiej, ciekawej przemowie trenera, nadszedł czas pytań. – Jak ze Znicza przeszedłeś do Legii i czy pamiętasz mecz w Tarchominie? – zapytał Bogdan Lewandowski, były piłkarz, m.in. Znicza i Legii. Okazało się, że przejście z Pruszkowa do Legii zależne było od pozostania klubu w 1 lidze. Przy okazji mogliśmy się dowiedzieć, że Pan Jacek mógł „wylądować” w Gwardii Warszawa. Kolejne pytanie dotyczyło żartów związanych z jego osobą w internecie. – Mam sam kilka ulubionych moich wpadek, ja na to mówię „złote sentencje”. Ale muszę powiedzieć, że nie ja to zapoczątkowałem, tylko taki gość od giełdy, my tylko przenieśliśmy to na boisko, chodzi mi o te malunki, a tak naprawdę to Engel zapoczątkował, ale przypisali to mnie. I się cieszę, bo to zrobiło fajną furorę – odpowiedział Pan Jacek. 

Czas autografów

Po 1,5-godzinnym spotkaniu przyszedł czas na brawa od publiczności. Naszym bohaterom zostały wręczone kwiaty oraz upominki,  po czym ustawiła się kolejka po autografy i zdjęcia. W spotkaniu brało udział około 40 widzów.

Tekst i zdjęcia Maciej Pietrzak

MS 12/2018, 28 czerwca 2018