DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Trudny sezon Znicza Pruszków

W sobotę 2 czerwca odbyła się ostatnia 34. kolejka II ligi. Na pierwszym miejscu uplasował się GKS Jastrzębie, a żółto-czerwoni zajęli dopiero 13 pozycję. Dużo zmian, dużo problemów, co poszło nie tak? 

Obecny sezon Znicz zakończył na 13 miejscu. W 34 kolejkach zwyciężał 11 razy, 9 razy remisował i 14 razy musiał zejść z boiska pokonany, co razem dało 42 punkty. Co do bilansu bramek, to zółto-czerwoni zdobyli ich 44, tracąc przy tym 48. Najlepszym zawodnikiem okazał się Paweł Tarnowski, który jako jedyny rozegrał wszystkie spotkania notując 7 bramek i 2 asysty. 

 

Walka do końca

Droga pełna wzlotów i upadków, tak można w skrócie powiedzieć o sezonie w wykonaniu Znicza Pruszków. Przegrana na inaugurację sezonu z Gwardią Koszalin, a tydzień później z MKS Kluczbork rozpoczęła rundę jesienną od miejsca spadkowego. Z początku zespół trenera Żurawia, latał niczym ,,sinusoida” wzbijając się i opadając w tabeli ligowej. Przełom nastąpił w połowie sezonu, po zwycięstwie 3:1 nad Radomiakiem Radom. W kolejnych 6 meczach Znicz przegrał zaledwie jedno spotkanie, dzięki czemu rundę jesienną zakończył na 7 miejscu. Runda wiosenna to kolejne porażki, przeplatane remisami, co ponownie doprowadziło klub na pozycję spadkową. Pod koniec sezonu kadrę Znicza przejął nowy trener Michał Kaleta, który mimo bardzo słabej dyspozycji zespołu, osiągnął cel minimum, jakim było utrzymanie się w II lidze.

 

Roszady, czyli wróg numer 1

Znicz w obecny sezon wchodził jako zupełnie odmieniona drużyna zupełnie nie przypominająca tej sprzed roku w I lidze. Główną przyczyną takiej sytuacji były bardzo duże roszady w drużynie. Z klubem pożegnało się łącznie 21 piłkarzy, w tym filary zespołu – Aleksander Jagiełlo, Adrian Paluchowski, Radosław Bartoszewski czy Maciej Mysiak. Brak odpowiednich funduszy zmusił władze klubu do postawienia na zawodników z drugiej drużyny oraz młodych perspektywicznych piłkarzy z Centralnej Ligi Juniorów. Co prawda, do klubu dołączył taki zawodnik jak Marcin Smoliński, jednak najlepsze lata gry ma już za sobą. Oprócz składu, zmiany zaszły również na ławce trenerskiej, na której usiadł Dariusz Żuraw,  który jeszcze rok temu był asystentem Macieja Skorzy w Lechu Poznań, a trenerem bramkarzy został Grzegorz Szamotulski.

Przyczyn słabej formy klubu z Pruszkowa można szukać wszędzie, czy to w roszadach zespołu czy w problemach finansowych.  Zarząd Znicza będzie miał nie lada zagwozdkę, jak sprawić by klub, który jeszcze rok temu potrafił wygrać z Górnikiem Zabrze, obecnie potrafił utrzymać się chociaż w górnej części tabeli. Jedno jest pewne, bez zmian ten statek daleko nie popłynie.

 

Maciej Pietrzak

MS 11/2018, 14 czerwca 2018