DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

WYBORY SAMORZĄDOWE
21 października 2018 r.

URSUS. Za nami warszawska premiera filmu „Ziemia Bezdomnych”

Szlachetny kamień pozostanie szlachetny nawet wtedy, gdy zatapla się w błocie...


... a kurz pozostanie kurzem, nawet jeśli wzniesie się ku niebu. Dlatego dostrzegajmy dobro a piękna idea budowy statku właśnie w tym miejscu niech posłuży do tego, by każdy potrafił odnaleźć ludzką godność i marzenia, które się spełniają – mówił O. dr Arkadiusz Nowak – Prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu Posługujących Chorym podczas poruszającej premiery filmu pt. „Ziemia Bezdomnych”, współfinansowanego przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Takiej frekwencji 26 października nie spodziewał się nikt z pracowników Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej w Dzielnicy Ursus. Zabrakło miejsc siedzących w podwórzu Pensjonatu Socjalnego „Św. Łazarz” przy pięknie oświetlonym statku. Nikt jednak nie zraził się. Nikogo nie odstraszyła także niska temperatura.

Wszystkich przywitał z pokładu pełnomorskiego jachtu reżyser i zarazem autor scenariusza dokumentu „Ziemia Bezdomnych” – Marcin Janos Krawczyk. Głos zabrał także kapitan Waldemar Rzeźnicki, który codziennie, niezależnie od pogody czuwa nad pracami wokół statku. Adriana Porowska – Dyrektor KMPS i Kierownik Pensjonatu Socjalnego „Św. Łazarz” KMPS, przypominała: – Ponad 10 lat nasi podopieczni budują statek. Bardzo często dostaję pytania o koniec budowy. My nie mamy pieniędzy na budowę, więc jeśli ktoś chciałby wspomóc nasz projekt, dziś są cegiełki do nabycia. Dzieło zmienia sposób myślenia o osobach w kryzysie bezdomności. Pokazuje, że to ludzie potrafiący dokonywać rzeczy niemożliwych. Marzenia są po to, by je spełniać. Naszym celem jest pomoc osobom w kryzysie bezdomności. A największym naszym sukcesem jest, że tu pośród nas są bohaterowie filmu, którzy już nie są osobami bezdomnymi. Założyli rodziny i mają swój dom.


Nim zebrani obejrzeli film,

mogli wczuć się w klimat morskich przestworzy podczas kilkunastominutowego widowiska audiowizualnego. Na ekranie widać było muzyków grających na statku, który oświetlały animacje przypominające morskie przestworza. „Bez domów nasz dom to wiatr / bez dachów nad dachami nasz świat” – po tych słowach został wyświetlony dokument poświęcony bezdomnym, którzy od 2007 roku budują jacht pełnomorski. Ich celem jest ukończenie budowy „Arki” i wypłynięcie w półtoraroczny rejs dookoła świata; jako rodzaj terapii do wyjścia z bezdomności. Poznajemy bohaterów – nonkonformistów, często nieprzystosowanych do życia w społeczeństwie, pragnących jednak godnego bytu. Jedni nie potrafią przyjąć reguł rzeczywistości. Innych dramatyczne zdarzenia losu wyrzuciły za burtę codziennego życia w społeczeństwie. Jednak dostrzegamy szansę na przygodę, lekcję, terapię, zerwanie z nałogiem, usamodzielnienie.


Mogą odnaleźć motywację do walki o samego siebie.

Wykluczeni z ram społeczeństwa, podejmują wyzwanie – od 2006 roku budują swoją arkę, swój azyl. Jednym z bohaterów jest spawacz, pan Sławek. Czy uda mu się pokonać chorobę alkoholową i dokończyć dzieło? Jaki jest sens naszego istnienia, potrzeb jednostki i jak wielką rolę w życiu mężczyzny odgrywa Ojciec czy też jego brak? Co daje siłę i motywację do kontynuowania wzniosłej idei? Czy uda się komukolwiek wyjść z bezdomności? Dziś już wiemy, że tak.


Jestem jednym z nich”

Obecni na premierze Bohaterowie filmu dostali ogromne brawa. Wśród nich m.in. Sławek Michalski, Marcin Golbert z żoną, kapitan Waldemar Rzeźnicki, Adam Wojciechowski. Dopełnieniem premiery filmowej był koncert Marka Dyjaka – autora muzyki do „Ziemi Bezdomnych”.

To ogromny zaszczyt dla nas grać w tym miejscu, w takiej sprawie – tak przywitał tłumnie zebranych widzów i słuchaczy artysta, który zagrał wraz z Markiem Tarnowskim i Jerzym Małkiem kilka ballad. Usłyszeć można było m.in. „Synku wstań”, „Modlitwę”, „Rebekę”, instrumentalnie przetworzony utwór „Jestem Kamieniem”, „Jednym szeptem”, „Dziwną okolicę” „W samą porę” a na zakończenie „Miejsca przedmioty kształty drzwi” – Muzyka Marka Dyjaka gra w naszej duszy od wielu lat – zwróciła uwagę Adriana Porowska.

Muzyk pił kilkanaście lat. Sięgnął dna. Próbował ze sobą skończyć. Przy pierwszym utworze „Na krawędzi szkła” Marek Dyjak podkreślił: – To dla wszystkich chłopaków, którzy tutaj mieszkają. Oni wszystko dobrze wiedzą. Ja jestem jednym z nich.



... Na krawędzi szkła 
pęka pierwsza łza 
może właśnie tak
traci się 

Na krawędzi dnia 
pęka cały świat 
może właśnie tylko tak...

Słowa i muzyka Robert Kasprzycki



Tekst i zdjęcia Agnieszka Gorzkowska

MS 18/2017, 16 listopada 2017