DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

URSUS. Sprawa radnego z Ursusa – niekończąca się historia

Odrzucone odwołanie

Sprawa radnego bulwersuje opinię publiczną od 2015 roku. Robert Faliszewski został wybrany radnym w wyborach samorządowych 2014 r. z listy Platformy Obywatelskiej. Głosowało na niego 444 mieszkańców Ursusa.

Robert Faliszewski jest przedsiębiorcą, właścicielem mieszczącej się w Ursusie firmy, przez niecały rok od wyboru na radnego dzielnicy był członkiem zarządu KS Ursus. Już w 2015 roku do Rady wpłynęły anonimowe doniesienia, że firma radnego wykonuje zlecenia na rzecz owego klubu sportowego, za które to zlecenia klub płacił z dotacji otrzymywanych z budżetu Urzędu Dzielnicy. Wysokość dotacji uchwalała Rada Dzielnicy, w skład której wchodzi radny. Miało to być sprzeczne z art. 24f ustawy o samorządzie gminnym, który głosi, że w sytuacji łączenia mandatu radnego z wykonywaniem określonych w odrębnych przepisach funkcji lub działalności radny musi w przeciągu 3 miesięcy zrzec się mandatu lub wygaśnięcie mandatu powinna stwierdzić Rada. Rada Dzielnicy skierowała sprawę do zbadania przez Komisję Rewizyjną. Po blisko roku komisja wydała opinię korzystną dla radnego – sytuacja prawna miała być zgodna z ustawą. Rada przyjęła do wiadomości tę opinię i uznała ją za swoją. Poinformowany o sprawie Wojewoda Mazowiecki  zawnioskował do Rady o wygaszenie mandatu radnego Platformy Obywatelskiej Roberta Faliszewskiego. 26 czerwca 2017 r. odbyło się głosowanie. Uprawnionych do głosowania było 19 radnych, w głosowaniu wzięło udział 17., za wygaszeniem były 2 głosy, 13 – przeciw, 2 osoby wstrzymały się od głosowania.
W dniu 9 sierpnia 2017 r. do Rady Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy wpłynęło zarządzenie zastępcze Wojewody Mazowieckiego, stwierdzające wygaśnięcie mandatu radnego. Radny 27 września 2017 r. złożył skargę na decyzję Wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd w orzeczeniu z 27 marca 2018 r. odrzucił skargę. 4 kwietnia 2018 r. radny wystąpił o uzasadnienie wyroku, które, mimo przewidzianego w przepisach terminu 14-dniowego, zostało opublikowane na stronie NSA dopiero 9 czerwca 2018 r.

Fragmenty z dwudziestokilkustronicowego orzeczenia:

Z ustaleń organu nadzoru wynika, że po wyborze na radnego Rady Dzielnicy [...] W. w 2014 r., skarżący przez ponad 11 miesięcy nie tylko prowadził działalność, jako członek zarządu KS „[...]”, ale również – w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej pod firmą M.R.F. – przyjmował z wyłączeniem procedur zachowujących konkurencję zlecenia od KS „[...]”, w którego zarządzie zasiadał.

W uzasadnieniu wydanego zarządzenia zastępczego Wojewoda [...] zauważył na wstępie, że zgodnie z art. 383 § 1 pkt 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy w związku z art. 24f ustawy o samorządzie gminnym, wygaśnięcie mandatu radnego następuje w przypadku naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z wykonywaniem określonych w odrębnych przepisach funkcji lub działalności. Organ wskazał jednocześnie, powołując się na brzmienie art. 24f u.s.g., iż radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.

Mając na względzie powyższe, organ nadzoru uznał, że z ustaleń bezspornie wynika, iż w trakcie pełnienia funkcji radnego Dzielnicy [...] W., skarżący R. F. był członkiem Zarządu Klubu Sportowego „[...]” w W., który to klub wykorzystuje mienie komunalne Dzielnicy [...] W. w postaci nieruchomości, jak też dotacji i innych form finansowania przez Dzielnicę i Gminę.

Dodatkowo, organ nadzoru zwrócił jednocześnie uwagę na to, iż skarżący radny zasiada w Komisji Kultury, Sportu i Spraw Społecznych Dzielnicy „[...]” W., co mogło stanowić naruszenie zasad niedyskryminacji w związku z zakresem działań tej Komisji, a w szczególności opiniowania i ustalania wysokości dotacji na poszczególne jednostki organizacyjne działające na terenie Dzielnicy [...] w zakresie sportu, w tym Klub Sportowy „[...]”.

Jednocześnie, Sąd stwierdził, iż organ administracji publicznej – stwierdzając wygaśnięcie mandatu radnego dzielnicy W. – dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie zaistnienia przesłanek zastosowania przepisów art. 98a ust. 2 w związku z art. 85 i art. 87 w związku z art. 24f ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, działając w sposób zgodny zarówno z zasadą praworządności wyrażoną w przepisach art. 6 k.p.a. i art. 7 in principio k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP, jak i zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego państwa i stosowanego przez nie prawa, o której mowa w art. 8 k.p.a.

W takim przypadku, zgodnie z art. 190 ust. 1 pkt 2a ustawy – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, wygaśnięcie mandatu radnego powinna stwierdzić Rada Dzielnicy [...] W. w drodze uchwały, czego w niniejszej sprawie Rada Dzielnicy nie uczyniła.

Wojewoda [...] wezwał Radę Dzielnicy [...] W. do podjęcia w terminie 30 dni uchwały o wygaśnięciu mandatu skarżącego radnego, zaś po bezskutecznym upływie tego terminu powiadomił Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, a następnie wydał zaskarżone zarządzenie zastępcze.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.), (...), po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 marca 2018 r. w sprawie ze skargi R. F. na zarządzenie zastępcze Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego oddala skargę.

Czy radny dotrwa do końca kadencji?

Obecnie Robert Faliszewski, pełniący funkcję zastępcy przewodniczącego Rady Dzielnicy, ma kolejne 30 dni na odwołanie od wyroku WSA do wyższej instancji, czyli Naczelnego Sądu Administracyjnego, co według uzyskanej od niego informacji uczyni. Radny uważa, że nie uczynił niczego niezgodnego z prawem, nie zgadza się z wyrokiem, chce oczyścić swoje dobre imię, przywołuje swoją wieloletnią działalność społeczną (m.in. jako prezesa lokalnego oddziału TPD). Dodaje, że był badany w wyniku donosów przez różne instytucje państwa (CBA i prokuratura  przyp. red.)... i nic. Niezależnie od ostatecznego finału tej kuriozalnej sprawy, niezrozumiała jest sytuacja, w której jakikolwiek samorządowiec może przetrwać całą kadencję, kiedy nie jest ostatecznie wyjaśnione, czy pełni swoją funkcję zgodnie z prawem. Szybkość wyjaśnienia powinna być priorytetem dla organów samorządowych i organów państwa, a omawiana sprawa dzielnicowego radnego nie jest wyjątkiem. Może to budzić uzasadnione wątpliwości i spadek zaufania obywateli do Państwa od najniższego do najwyższego szczebla.

Zapytałem kilka osób o ich opinię w tej sprawie.  

Andrzej Halicki, poseł na Sejm RP (PO): – Wydaje mi się, że racje są po stronie urzędu wojewody. Powinno nastąpić wygaszenie mandatu. Sprawa nie powinna się ciągnąć tak długo.

Dariusz Pastor, przewodniczący Rady Dzielnicy Ursus, przewodniczący Klubu Radnych PO Dzielnicy Ursus: – Jak będzie prawomocny wyrok sądu, dopiero wtedy mogę się wypowiadać.

Stanisław Humięcki, przewodniczący Klubu Radnych PiS Dzielnicy Ursus w czwartek, 21 czerwca był zaskoczony, że jest już wyrok WSA: – Były pewne wątpliwości i w związku z tym rada czekała na rozstrzygnięcie sądu. Zgadzam się, że cała sprawa powinna być zakończona w tę lub w tę stronę o wiele wcześniej.

Paweł Dilis, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Ursus, przewodniczący Klubu Radnych Stowarzyszenia Obywatelskiego Dzielnicy Ursus: – W Radzie Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy zasiadają radni, którzy reprezentują różne zawody. Posiadana wiedza nie daje możliwości rozstrzygania w sprawach, co do których istnieją wątpliwości prawne. W sprawie radnego Roberta Faliszewskiego Rada otrzymała łącznie 3 opinie, będące ze sobą w sprzeczności. Pod każdą z nich podpisał się kompetentny prawnik. Co do dalszego biegu spraw, wydaje się być wysoce dziwne, że tego typu sprawy są tak długo rozstrzygane, że do ostatecznej i prawomocnej decyzji sądu jest tak długa droga. Okazuje się, że nie ważne jest co postanowiła Rada, nieważna jest decyzja Wojewody. Nieważna jest również decyzja sądu pierwszej instancji, gdyż przysługująca droga odwoławcza wydłuża proces do podjęcia ostatecznej decyzji co do wygaszenia lub nie mandatu, na długie miesiące. Tą sytuacją zmęczeni są pewnie wszyscy łącznie, a może przede wszystkim z sam radny, Robert Faliszewski. Jesteśmy stale bardzo młodą demokracją i jeszcze wielu rzeczy musimy się nauczyć.

Jacek Sulewski

MS 12/2018, 28 czerwca 2018