DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Piastów. Spotkanie autorskie z pisarką Ałbeną Grabowską w Bibliotece Publicznej w Piastowie

„Moi bohaterowie naprawdę są fikcyjni”

10 maja br. w Bibliotece Publicznej w Piastowie odbyło się spotkanie autorskie z pisarką, Ałbeną Grabowską. Zgromadzona na sali publiczność składała się w większości z zagorzałych fanów pisarki, od lat sumiennie czytających każdą jej nową powieść. Z kolei pozostali słuchacze bardzo szybko zobaczyli w artystce niezwykle ciepłą, otwartą i życzliwą osobę. Do tego, ku uciesze zgromadzonych, bardzo chętnie ujawniającą ciekawostki i kulisy swojej twórczej pracy.

Bułgarskie początki

Prowadząca Joanna Pszenicyn rozpoczęła spotkanie od pytania, w jaki sposób zaczęła się przygoda z pisaniem u pani Ałbeny. Jest to szczególnie ciekawe biorąc pod uwagę fakt, że pisarka ma wykształcenie lekarskie – specjalizuje się w neurologii i epileptologii. Jako pisarka zadebiutowała w 2010 roku. – To nie było planowe. To się stało niejako przypadkiem. Moje dzieci nie są związane z Bułgarią tak jak ja, stąd pomyślałam, że zapiszę swoje wspomnienia, szkice, obyczaje, nawet przepisy kulinarne, i zrobię taki prezent mojej rodzinie – opowiadała pisarka, córka Bułgarki i Polaka, która właśnie tym bułgarskim korzeniom zawdzięcza swoje wyjątkowe imię. – Znajomy pomógł mi zrobić z tego książkę. Stwierdził, że to jest tak dobrze napisane i tak mu się to spodobało, że namówił mnie, abym spróbowała to wydać. I udało się. W taki sposób powstała książka „Tam, gdzie urodził się Orfeusz”.

Książki dla dzieci

Potem padła propozycja napisania bajki terapeutycznej dla dzieci chorych na padaczkę. Ja byłam wtedy konsultantem. Spróbowałam, napisałam historię o małpce, która chorowała na padaczkę, strasznie byłam z niej dumna. Firma farmaceutyczna zamówiła duży nakład i lekarze dawali tę książkę swoim pacjentom – opowiedziała Ałbena Grabowska, wtajemniczając słuchaczy w powstanie książki „O małpce, która spadła z drzewa”. Potem, na prośbę swojego siedmioletniego wówczas syna Julka zaczęła pisać sagę noszącą tytuł „Julek i Maja”. Co ciekawe, zanim książki trafiły do wydawnictwa, musiały otrzymać akceptację Julka. Syn pisarki niekiedy „kręcił nosem” przy poszczególnych fragmentach, lecz na szczęście książki doczekały się publikacji. A droga pisarska Grabowskiej poprowadziła ją następnie w stronę powieści dla dorosłych.

Saga o Brwinowie

Autorka jest najbardziej znana z trylogii „Stulecie Winnych”. To opowieść o losach rodziny Winnych z podwarszawskiego Brwinowa, rozgrywająca się na tle dramatycznych wydarzeń XX wieku. Mimo że główni bohaterowie są fikcyjni to żyją w świecie skrupulatnie odtworzonym z faktów historycznych, wśród postaci historycznych takich jak rodzina Lilpopów, Wierusz-Kowalskich czy Iwaszkiewiczów. Pisarka wtajemniczyła zgromadzonych w proces powstawania tytułu czy wyboru miejsca akcji, a także jak w ogóle wyglądały jej przygotowania do pisania – research, badanie źródeł historycznych, rozmowy z ludźmi, itp. – Okazało się, że ten pierwszy tom „Stulecia” był chętnie czytany, trafił nawet do bibliotek. Miasto gminy Brwinów przyjęło mnie i moje pomysły z dużym zachwytem. Wreszcie wyszłam z cienia, zaczęłam być osobą rozpoznawalną i docenianą – bardzo się z tego cieszę, bo dostałam wtedy skrzydeł i dalej pisałam – komentowała pisarka.

Kontekst historyczny

Pisarka przyznaje, że bardzo spodobało jej się tworzenie fikcyjnej fabuły na tle prawdziwych wydarzeń historycznych. Choć przygotowywanie się do każdej takiej książki zajmuje jej sporo czasu, to równocześnie postrzega ten proces jako niezwykle ciekawy, wręcz pasjonujący. Pochłonęło ją tworzenie tzw. małej historii, czyli sagi o zwykłych ludziach. Nawiasem mówiąc, właśnie w tym dostrzega źródło tak dużego zainteresowania jej powieściami. – Okazało się, że to był największy atut. Obecność postaci historycznych bardzo uwiarygadnia postacie fikcyjne. Na spotkaniach autorskich często muszę tłumaczyć, że ci fikcyjni bohaterowie są naprawdę fikcyjni – śmieje się pisarka. Przypuszczamy jednak, że niektórych czytelników nawet pani Ałbena nie jest w stanie do tego ostatecznie przekonać.

Kulisy pisania…

Zgromadzona na sali publiczność była bardzo zaangażowana. Dość szybko uczestnicy sami zaczęli zadawać pytania pisarce zarówno o kwestie związane z jej pisaniem, jak i sprawy bardziej prywatne. Ałbena Grabowska chętnie i otwarcie odpowiadała na pytania, zdradzając wiele ciekawostek. Przyznała, że gdy tworzy jakąś postać to często wyobraża ją sobie jako kogoś znanego, np. jakiegoś aktora. Sama utożsamia się tylko z jedną stworzoną przez siebie postacią, mianowicie Alicją. Pisarka zdradziła też, że obecnie pracuje nad opowiadaniami o rodzinie Winnych, które wydane zostaną we wrześniu, potem ukaże się książka dla młodzieży – jest już znany jej tytuł: „Nowy świat”, natomiast kolejnym pomysłem jest saga o lekarzach. Pomysł ten spotkał się z dużym aplauzem uczestników.

i życie prywatne

Grabowska opowiadała też sporo o sobie. Przyznała, że lubi swoje imię i czuje, że jako pisarkę bardzo ją to imię wyróżnia. Na pytanie, czy ma jakieś konkretne zwyczaje pisarskie, odpowiedziała, że nie ma żadnych takich rytuałów, choć bardzo chciałaby je mieć. Pisze tylko wtedy, gdy jest sama, a dzieci są np. w szkole. Przypomnijmy, pisarka jest mamą trójki dzieci: Julka, Aliny i Franka. Dzieci czytają książki mamy tylko w wakacje, bo w trakcie roku szkolnego pochłaniają je lektury. Pisarka nie chce zaburzać tego systemu, bo uważa, że lektury szkolne są bardzo ważne, nawet jeśli doceniamy ich wartość dopiero po wielu latach. Autorka „Stulecia Winnych” szybko dała się poznać jako osoba niezwykle szczera i otwarta, a przy tym bardzo świadoma i doświadczona pisarka.


Słowo o audiobooku

Spotkanie z pisarką było finansowane ze środków Instytutu Książki przeznaczonych na Dyskusyjne Kluby Książki. W harmonogramie spotkania znalazł się także czas na zdjęcia i autografy oraz możliwość krótkiej rozmowy z Grabowską. Egzemplarze książek pisarki można było kupić w bibliotece – w promocyjnej cenie udostępniło je Wydawnictwo Marginesy. Zwolenników książek w wersji audiobooków na pewno ucieszy informacja, że „Stulecie Winnych” można już nabyć właśnie w takiej formie. – Chciałabym, żeby moje książki były wydawane na każdym nośniku (śmiech) – skomentowała pisarka. – Chętnie słucham audiobooków, a wydania cyfrowe bardzo przydają mi się na etapie researchu przed pisaniem. Choć jednak dla mnie papier wciąż jest czymś wspaniałym, jestem tutaj staroświecka (śmiech).

Serdecznie zachęcamy wszystkich Czytelników do lektury książek Ałbeny Grabowskiej. To spotkanie doskonale pokazało, że w jej bogatym dorobku pisarskim każdy znajdzie coś dla siebie. Z kolei pisarka z pewnością jeszcze nieraz twórczo nas zaskoczy.

Tekst i zdjęcia: Marlena Hess

MS 10/2018, 24 maja 2018


Pisarka Ałbena Grabowska podpisuje książkę autorce materiału. Fot. BP Piastów