DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

WYBORY SAMORZĄDOWE
21 października 2018 r.

URSUS. Mazowiecki Przegląd Recytatorski Jednego Poety – Wieczór Laureatów


Intelektualna przygoda z poezją


„W chwilach zwątpienia dobrze jest przypomnieć sobie taki wieczór jak ten i uświadomić sobie, że warto robić to, co się robi.” – w taki sposób poetka Ewa Lipska skomentowała XV Mazowiecki Przegląd Recytatorski Jednego Poety. To właśnie jej twórczości poświęcony był tegoroczny przegląd. Wieczór Laureatów połączony z uroczystym wręczeniem nagród odbył się 17 listopada br. w sali imprez Domu Kultury „Kolorowa”.

W tegorocznym przeglądzie pod patronatem Urszuli Kierzkowskiej – Burmistrza Dzielnicy Ursus wzięło udział 89 uczestników w dwóch kategoriach wiekowych: pierwsza obejmująca uczniów w wieku 14-16 lat i druga – od 17 lat. W jury zasiedli Antoni Baniukiewicz oraz Justyna Ścibor. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Ośrodek Kultury „Arsus” oraz Dom Kultury „Kolorowa”.

Uroczystość rozdania nagród poprowadził animator kultury Janusz Łukasiewicz. – Pierwszy przegląd zorganizowaliśmy w 50-tą rocznicę śmierci Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Nazwaliśmy go „Zaczarowana Dorożka” – powiedział prowadzący, po czym wymienił wszystkich artystów, jakim były poświęcone dotychczasowe edycje. Wśród nich znaleźli się m.in. ks. Jan Twardowski, Julian Tuwim, Krzysztof Kamil Baczyński, Wisława Szymborska, Edward Stachura, Tadeusz Różewicz, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert, Józef Czechowicz, Władysław Broniewski czy Rafał Wojaczek. Tego wieczoru na miejscu honorowym zasiadła poetka, felietonistka i dziennikarka, Ewa Lipska.

Uroczystość rozpoczęła się krótką rozmową, jaką przeprowadził z poetką Antoni Baniukiewicz, przewodniczący jury tegorocznego przeglądu. Przewodniczący określił artystkę damą polskiej poezji, znaną na całym świecie, zdobywającą międzynarodowe nagrody literackie – od Australii aż po Nowy Jork. Pytał o inspiracje poetki, motywy pojawiające się w jej twórczości, rolę poezji w dzisiejszych czasach oraz o to, co to w ogóle znaczy być poetą polskim – dziś, tutaj, teraz w Polsce?

Poezja zawsze była, jest i będzie

– Na początku inspirowała mnie w dużej mierze proza, np. literatura amerykańska. To były takie czasy, że nie było Internetu, telewizji bardzo niewiele, była ona zresztą zupełnie inna – i w zasadzie książka była dla nas wszystkim. My się też bardzo utożsamialiśmy z bohaterami naszych utworów. Bohater był niemal członkiem rodziny, a my byliśmy częścią czytanych wydarzeń – powiedziała Ewa Lipska, już w swoich pierwszych słowach wyraźnie pokazując, że ważna jest dla niej zgromadzona na sali młodzież. Często się do niej zwracała, wyjaśniała specyfikę minionych lat, a przy tym wielokrotnie żartowała. W swoich wypowiedziach podkreślała także znaczenie czasu. Zdaniem poetki to nie nagrody ani tymczasowa popularność, ale właśnie czas jest najlepszym weryfikatorem twórczości artysty. Czas decyduje także o tym, jaka w ogóle jest nasza lektura, jak ją rozumiemy i odbieramy. – Gdy mieliśmy po 18–19 lat to też inaczej czytaliśmy te utwory – dodała. – Myślę, że lektura zmienia się wraz z wiekiem, wraz z wiekiem można pewne utwory czytać na nowo i odkrywać w nich nowe rzeczy. Czas zmienia także samą poezję. – W każdych czasach narzekano, że poezja jest spychana na margines. Ja uważam, że to nieprawda – poezja zawsze była, jest i będzie. Jest gatunkiem niszowym, nie przyciąga tłumów – nas, interesujących się poezją jest na pewno mniej niż więcej. Ale poezja zawsze sobie poradzi.

A najpiękniej Ewa Lipska mówiła właśnie o samej poezji. – W ogóle to co to jest wiersz? Jest to krótki komunikat, ulotka, na której możemy szybko zanotować stan swojego ducha. Ktoś pięknie powiedział, że poezja leczy rany, które zadaje rozum. I coś w tym jest... Jest obecna wtedy, kiedy cierpimy, kiedy się zakochujemy i odkochujemy, kiedy nie możemy się zmieścić w teraźniejszości… To wtedy ta kartka papieru nam pomaga, możemy położyć na niej swoje emocje. Pełni więc taką rolę psychoterapeutyczną.

Nieważne co autor miał na myśli

Ciągle jednak mówiła językiem skierowanym do zgromadzonej wśród publiczności młodzieży: – Jak miałam 16–17 lat to należałam do tych zbuntowanych. Zresztą to po prostu jest taki wiek, że człowiek jest zbuntowany... I interesowaliśmy się np. egzystencjalizmem. Myśl, że człowiek jest sam – bardzo nam się ta metafora podobała. I dziś jest podobnie. Mając parę tysięcy przyjaciół na Facebooku i tak możemy się czuć bardzo samotnymi ludźmi. Polajkowanie nie wystarczy. Nic nie zastąpi rozmowy, tych chwil, gdy możemy być razem. Tego patrzenia sobie w oczy...

Artystka odniosła się także do powszechnych mitów związanych z interpretacją wierszy. Stwierdziła, że w szkołach wciąż panuje maniera odgadywania, co autor miał na myśli. – I to jest po prostu straszne. Nawet są takie podręczniki, w których jest napisane, co autor miał na myśli. Jak czasem czytam, co ja miałam na myśli to nie dowierzam (śmiech). I w ogóle, dlaczego ma być ważne to, co ja miałam na myśli? Ważne jest, co czytelnik ma na myśli. Ja czytam innych sobą – swoim nastrojem, swoją wrażliwością, swoim stanem intelektualnym. Każdy może interpretować i czytać tak, jak czuje. To jest absolutnie indywidualna sprawa każdego człowieka i każdego recytującego. Dla mnie to cudowna ciekawostka, jak ktoś przeczytał mój wiersz i jak go zinterpretował.

I tylko tyle. Na tym polega ta zabawa. Ile czytelników, tyle interpretacji. To ma być przyjemność, przygoda intelektualna, element zabawy.”

Małe sztuki teatralne

O tym, jak różne mogą być interpretacje mogliśmy się przekonać w kolejnej części wieczoru poświęconej występom laureatów. Nagrodzeni i wyróżnieni uczniowie z całego Mazowsza przedstawiali po dwa wiersze zaprezentowane wcześniej w eliminacjach. Największą popularnością cieszyły się takie utwory jak „Niechętnie”, „Recepta” czy „Egzamin”. Recytatorzy doskonale pokazali, że jeden wiersz może być przedstawiony na wiele różnych sposobów. Dodajmy przy tym, że każdy występ przypominał małą sztukę teatralną – przedstawiał inny obrazek z życia, a laureaci nie tylko sami znakomicie wczuwali się w ten swój wycinek świata, ale włączali w niego także całą publiczność.

Po części oficjalnej przyszedł czas na pytania od publiczności oraz wręczenie nagród i dyplomów dla laureatów. Był to też oczywiście czas na obowiązkowe trzy minuty dla fotoreporterów. Laureatom gratulowała Ewa Lipska, a także inne ważne osoby, które zaszczyciły swoją obecnością tę uroczystość. Wśród nich znaleźli się Anna Lewandowska i Irena Anna Jarzębak (Radne Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy), Bogusław Łopuszyński (Dyrektor Ośrodka Kultury „Arsus”) oraz Elżbieta Zdanowska-Cozac (Kierownik Domu Kultury „Kolorowa”).

Wszystkim laureatom serdecznie gratulujemy ich słusznie docenionych i wyróżnionych występów. Zachęcamy do uczestnictwa w kolejnych przeglądach recytatorskich i rozwijania swoich artystycznych talentów. A w ślad za gościem specjalnym tego wieczoru, Ewą Lipską, zachęcamy do dalszego sięgania po poezję i czytania jej najlepiej „samym sobą”.

Marlena Hess

Zdjęcia Ireneusz Barski
MS 19/2017, 30 listopada 2017

 

Doskonale spisały się uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 381 w Ursusie.


W kategorii wiekowej 14–16 lat

  • I nagrodę otrzymała Klara Bujak z SP 381 ex aequo z Wiktorią Biernacką z Zespołu Szkół, Olszanka 38 A.

  • II nagrodą jury uhonorowało Izabellę Adamiak i Amelię Kujawowicz z SP 381 oraz Mateusza Maśniaka z Zespołu Szkół Zawodowych z Mińska Mazowieckiego.

  • W tej samej kategorii wyróżniona została m.in. Nina Małecka z SP 381.

W kategorii wiekowej I (od 17 lat)

  • I nagrodę odebrała Aleksandra Chojnacka z XXII Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie przy ul. Staffa 111

  • Nagrodę Specjalną Burmistrza Dzielnicy Ursus Urszuli Kierzkowskiej otrzymał Jan Domański z Liceum Ogólnokształcącego z Sierpca.