DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Zaduszki Partyzanckie

Atmosfera Zaduszek przypomina nam nie tylko o naszych bliskich zmarłych, lecz także o nieżyjących postaciach historycznych, w tym o żołnierzach zwanych wyklętymi – którym przez dekady odmawiano godnego upamiętnienia.

W ostatnich latach pamięć o żołnierzach niezłomnych zaistniała w świadomości społecznej. Jedną z form jej celebrowania są liczne wydarzenia przypominające i promujące postawę wyklętych, takie jak: wystawy, debaty, konferencje, imprezy historyczne, muzyczne, a nawet sportowe. Ostatnio zaś w Ursusie, 26 października 2018 r. w Domu Kultury „Kolorowa” odbył się koncert Zaduszki partyzanckie odwołujący się do tradycji wspominania tych żołnierzy.

W klimat koncertu wprowadził główny jego organizator, Bartłomiej Kuraś, który uświadomił zebranym, że formuła tego wydarzenia nawiązuje do tradycji żywej już od lat 50. XX w., kiedy grupa osób, głównie dawnych członków oddziału partyzanckiego „Błyskawica” Józefa Kurasia ps. Ogień, spotykała się tydzień po Wszystkich Świętych na zboczach Turbacza, na Polanie Wachowej, żeby wspomnieć i oddać hołd dowódcy oraz poległym towarzyszom broni. Bartłomiej Kuraś, mieszkaniec Ursusa i zarazem potomek legendarnego „Ognia”, celowo wybrał inny termin aktualnej imprezy – tydzień przed Zaduszkami – by wydarzenie nie umknęło w czasie bogatych obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Organizatorami wieczoru byli wspomniany Bartłomiej Kuraś, związany z grupą rowerową „Bez hamulców”, Fundacja „Łączka”, Fundacja „Willa Jasny Dom”, Fundacja „Pamięć i Wolność”, Mazowiecka Wojewódzka Komenda OHP, a także Dom Kultury „Kolorowa” Ośrodka Kultury Arsus.

W gronie licznych gości przybyłych na koncert znaleźli się m.in. Bogusław Łopuszyński – Dyrektor Ośrodka Kultury Arsus, Tadeusz M. Płużański – prezes Fundacji „Łączka” oraz przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Koncert poprowadził Bartłomiej Kuraś, a wystąpiło na nim dwóch bardów – Leszek Czajkowski oraz Paweł Piekarczyk (obaj: śpiew i gitara) – wykonujących pieśni ze swoich ostatnich płyt. Leszek Czajkowski jest piosenkarzem, kompozytorem, poetą i publicystą, Paweł Piekarczyk zaś matematykiem, autorem poezji śpiewanej i publicystą związanym z „Gazetą Polską”.

Po słowie wstępnym Bartłomieja Kurasia wspomniano jeszcze ostatniego żołnierza podziemia niepodległościowego, Józefa Franczaka „Lalka”, zastrzelonego przez grupę likwidacyjną ZOMO w 1963 r.

Występ rozpoczął Paweł Piekarczyk, zaskakując publiczność węgierską pieśnią patriotyczną Niech żyje węgierska wolność zaśpiewaną w języku oryginału, co było swoistym manifestem więzi polsko-węgierskiej.

Następnie usłyszeć można było kilka utworów z płyty Nieugięci i niepokorni 1914–1921 – opowiadających o losach Polaków w czasie I wojny światowej i wojnie polsko-bolszewickiej 1919–1921.

W dalszej części wieczoru artyści wykonali zaś piosenki z krążka Żołnierze Niezłomni. Podziemna Armia powraca z 2014 r., dotyczące powojennych losów żołnierzy podziemia niepodległościowego w latach 1944–1963. Utwory poświęcone były zarówno etosowi żołnierzy niezłomnych, jak i dedykowane poszczególnym postaciom historycznym, np. rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Nie zabrakło też odniesień do życia w konspiracji, w partyzantce leśnej, a także do odważnej postawy wielu tych osób. Przykładowo w końcowej zwrotce utworu Podziemna Armia powraca można usłyszeć: Będziemy o Nich pamiętać stale / To nasza domowa praca / Dziś do historii w należnej chwale / Podziemna armia powraca.

W piosenkach przewijały się również treści związane z ogólną sytuacją ludności polskiej po II wojnie światowej, czy też losem osób odmawiających współpracy z UB – jak to zaśpiewał Paweł Piekarczyk w Losie Wyklętego: Ja tylko chciałem godnie żyć / I nie ubabrać się komuną / Nie podpisałem draniom nic / Za co bym w twarz miał sobie splunąć. Porywające było wykonanie piosenki poświęconej sylwetce Zygmunta Olechnowicza „Zygmy”. To bohater AK z Kresów, którego życiorys nakreślił w jednym z utworów Leszek Czajkowski.

Nie zabrakło też wzruszającego utworu Dziewczyny niezłomne dwóch okupacji dedykowanego dziewczętom działającym w konspiracji w czasie II wojny światowej, jak i po 1945 r., których postawę symbolizuje rozstrzelana w 1946 r. Danuta Siedzikówna „Inka”. Z kolei w przejmującej piosence Ostatnie słowo Księdza Gurgacza Paweł Piekarczyk przywołał postawę księdza Władysława Gurgacza „Ojca” przed egzekucją w 1949 r.

Na zakończenie koncertu zaprezentowano piosenkę związaną z przyszłością, bo jak stwierdził Leszek Czajkowski: „przyszłością są nasze dzieci, a niebawem nasze wnuki, które trochę inaczej patrzą na przeszłość od nas”. Utwór ten, przygotowany w formie rozmowy ojca z córką na temat poprzedniej epoki i czasów obecnych, z wyczuciem wykonał Paweł Piekarczyk.

Występ obu bardów uświetniły recytacja wiersza przez Mieczysława Rogalę oraz wystąpienie Tadeusza M. Płużańskiego poświęcone żołnierzom wyklętym.

Koncert trwał do późnych godzin wieczornych, pomimo to utwory wybrzmiały przejmująco, wykonywane były z pasją i wyczuciem.

Scenografię do koncertu stanowiły plansze z wizerunkami żołnierzy wyklętych. Zaprezentowano na nich m.in.: majora Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, Danutę Siedzikównę „Inkę”, kapitana Zdzisława Brońskiego „Uskoka” i Zygmunta Olechnowicza „Zygmę”.


Anna Zgutka

Zdj. Ireneusz Barski

MS 20/2018, 22 listopada 2018