DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Gdzie się podziały dobre maniery? (1)

W dzisiejszym świecie nagminnie łamiemy różne zasady. Bycie w ciągłym biegu i nieustannie zajętym wyparło punktualność i nieodwoływanie spotkań w ostatniej chwili. Zajmowanie się smartfonem podczas posiłku to powszechny grzech nas wszystkich. Grzeczność i dobre wychowanie często zastępujemy parciem do przodu i stawianiem na siebie. Savoir-vivre staje się dziedziną coraz bardziej zapominaną, a młodym pokoleniom wręcz zupełnie obcą. Gdzie się podziały nasze dobre maniery i dlaczego wciąż warto je pielęgnować?

Savoir-vivre

Savoir-vivre to francuskie wyrażenie, którym określa się zbiór zasad dobrego wychowania. Dotyczy on bardzo wielu dziedzin, takich jak np. zachowanie się w różnych sytuacjach, komunikacja mailowa czy telefoniczna, nakrywanie i podawanie do stołu, sposoby jedzenia oraz picia, wygląd, prezencja i właściwy ubiór (tzw. dress code). Często są to dosyć drobiazgowe zasady (np. położenie widelca pod nożem jako sygnał dla kelnera, że może już zabrać nam talerz). Dobre maniery to jednak przede wszystkim szacunek dla drugiego człowieka. Jeśli nie wiemy, jakie zachowanie jest odpowiednie to stosujmy wówczas złotą zasadę (inaczej regułę wzajemności), czyli traktujmy drugą osobę tak, jak sami chcielibyśmy zostać potraktowani. Warto jednak dodać, że zasada ta, mimo swojej wysokiej użyteczności, nie zawsze nam wystarczy. Savoir-vivre jest bowiem mocno uwarunkowany kulturowo i znacząco różni się w zależności od regionu świata.



Gafy kulturowe

Bez znajomości kontekstu kulturowego łatwo więc popełnić gafę w sposób niezamierzony. Przykładowo, w Polsce zostawienie jedzenia na talerzu oznacza: „nie smakowało mi”. Z kolei w Azji jest to w dobrym tonie – wylizanie talerza sugerowałoby tam raczej, że gospodarz podał zbyt skromny posiłek i nie wykazał się gościnnością. Na Fidżi do faux pas kwalifikuje się zbyt krótki uścisk ręki, w Maroku – niezatrzymanie się na pogawędkę, w Arabii Saudyjskiej – publiczne okazywanie uczuć, a w Singapurze – żucie gumy. W Austrii popełnimy gafę, nie ściskając dłoni każdemu w pokoju, a w Indiach, gdy nie zauważymy, że właśnie zostaliśmy skomplementowani. W Europie zapytamy gościa, czy ma ochotę na poczęstunek, podczas gdy w Japonii to samo pytanie byłoby nietaktem. Wniosek jest taki, że zdecydowanie warto poczytać o zwyczajach kulturowych panujących w kraju, który planujemy odwiedzić.

Dobrze nam i innym

Podczas gdy niektórym dobre maniery kojarzą się z wymyślnymi zasadami, tak naprawdę tym, co przyświeca ich genezie, jest wprowadzenie do życia prostoty. Przykładowo, odpowiednie ułożenie talerzy i sztućców to nie cudaczny wymysł, lecz coś, co ma znaczenie praktyczne (układa się je w kolejności podawanych dań, zaczynamy od sztućców leżących najdalej od talerza). Znajomość podstawowych zasad daje nam poczucie swobody – zamiast stresować się, jak zjeść niektóre potrawy z bufetu, można skupić się na nawiązywaniu relacji z innymi. Dobre maniery sprawiają, że inni czują się z nami dobrze. Ktoś kiedyś powiedział, że najlepiej wychowany człowiek w pokoju to ten, przy którym jak najmniej osób poczuło się niekomfortowo. Znajomość zasad dobrego wychowania sprawia, że zwyczajnie rzadziej zdarza nam się kogoś urazić. Przykładowo, prawienie uzasadnionych komplementów i wypowiadanie się bez podtekstów jest w porządku. Wyciąganie na jaw zawstydzających kogoś faktów, głośna rozmowa przez telefon czy nieprzychylne komentowanie cudzego wyglądu już niekoniecznie.

Jak najwcześniej

Na naukę zasad dobrego wychowania nigdy nie jest za późno ani tym bardziej za wcześnie. Dwulatkowi rozsmarowującemu sobie czekoladę na buzi można jeszcze wiele wybaczyć. Brak odpowiedniego pokierowania sprawi jednak, że z uroczego dwulatka wyrośnie młodzieniec, który rozsiada się na krześle, rozkłada łokcie, pochyla nisko nad talerzem i, co gorsza, nie ma pojęcia, że robi coś nie tak. Nauka powinna być oczywiście dostosowana do aktualnych umiejętności życiowych dziecka. Oczekiwanie, że roczny maluch będzie jadł nożem i widelcem jest niepoważne, ale spokojnie można go już uczyć, że nie wolno rzucać w innych swoim jedzeniem. Najlepszą metodą przyswajania dobrych manier jest nagradzanie zachowań pozytywnych oraz bycie dobrym wzorcem. Nasze czyny są zawsze bardziej wymowne niż słowa. Natomiast należy unikać krytykowania i zawstydzania, zwłaszcza w obecności innych.

A w następnym odcinku wnikniemy głębiej w różne dziedziny savoir-vivre’u, a także zastanowimy się, jak najlepiej wybrnąć z gafy. Zapraszamy!

Marlena Hess

MS 20/2019, 14 listopada 2019

Bibliografia:

  • Perfekcyjne maniery, M. Rozenek-Majdan, Bielsko-Biała 2016.