DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Włochy/URSUS. Pierwsze dostawy zdrowej żywności już 8 listopada!

W kooperatywie pokażą, że można inaczej

Bez szefów, bez zysku, bez chemii. Za to odpowiedzialnie, wspólnie i zdrowo. Pierwsza Warszawska Kooperatywa Spożywcza powstała w 2010 roku. Szybko dołączyły kolejne miasta. A od czwartku, 18 października, rozpoczęła działalność Kooperatywa Zachodnia – pierwsze takie miejsce dla mieszkańców Ursusa i Włoch. Inicjatywa może rozwinąć skrzydła również dzięki otwarciu Miejsca Aktywności Lokalnej.

Małgorzata Stawska z niecierpliwością dopytywała, kiedy wreszcie otworzy się Miejsce Aktywności Lokalnej we Włochach – dzielnicy, w której mieszka. W końcu znalazłoby się miejsce, gdzie będzie szansa organizować dostawy zdrowej żywności i tym sposobem jednocześnie integrować osoby, które stają bardziej świadomymi konsumentami. – Działam czynnie w kooperatywie od około 6 lat. Wcześniej raczej moja działalność ograniczała się do robienia zakupów. W dodatku zawsze koleżanka za mnie odbierała moje zamówienia. Ale przeprowadziła się – opowiada o sobie Małgorzata.

Zróbmy własną kooperatywę

– Od początku mieliśmy założenie: obsługiwać najbliższe nam dzielnice: Włochy i Ursus. Najbliższa nam kooperatywa działa na Ochocie. Są również na Żoliborzu, Mokotowie, Ursynowie, Śródmieściu, w Lesznowoli, Konstancinie… A tutaj do tej pory takiej inicjatywy nie było – tłumaczy Anna Rakoczy, która postanowiła pomóc Małgorzacie w organizacji Kooperatywy Zachodniej. Sama wciągnęła się w ten ruch 3 lata temu. Wspólnie z Małgorzatą jeździły na zmiany i od kilku lat działały w praskiej Kooperatywie Grochowskiej, której istnienie zapoczątkowała grupa mam. Małgosia wspomina: – Dojazd na miejsce zajmował nam nieraz nawet 2 godziny. To bywa frustrujące. Podczas kolejnej jazdy przez pół miasta w korkach Ania zaproponowała: Gosia, zróbmy może własną kooperatywę?


MAL – miejsce na realizacje pomysłów mieszkańców

Nadszedł długo wyczekiwany przez Małgosię dzień. 12 października nastąpiło uroczyste otwarcie MAL przy ul. Rejonowej 6/8 – pierwszej tego typu placówki we Włochach. Obecne były władze Dzielnicy Włochy, jak również Dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej, przedstawiciele Rady Dzielnicy Włochy, Centrum Komunikacji Społecznej, Biura Pomocy i Projektów Społecznych, włochowskich instytucji, stowarzyszeń i NGO oraz pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej, która jest instytucją prowadzącą MAL. Pojawili się również mieszkańcy, którzy coraz bardziej przekonują się do tego miejsca. – Na początku było kilka głosów sprzeciwu, głównie mieszkanek kamienicy, [w której część parteru z kilkoma pomieszczeniami przeznaczono na działanie MAL – przyp. Aut.] – przyznaje koordynatorka MAL Sylwia Rowicka. Dodaje, że ludzie często boją się nowości i zmian, ale sami już zaczynają tu przychodzić i dostrzegać wartość tego pomysłu. Do dyspozycji jest kilka odnowionych pomieszczeń: kuchnia, pokój biurowy, magazynek, duża sala, toalety. Z założenia MAL ma być otwarty na społeczność lokalną i być przez nią współtworzony. – Gdyby pani widziała, jak w fatalnym stanie wyglądała ta kamienica... Obdrapane ściany, brudno, nieprzyjemny zapach. Dzięki MAL zyskali także mieszkańcy tego budynku. Został odremontowany wraz z infrastrukturą na zewnątrz – wspominał jeden z okolicznych mieszkańców.

Akcja, wydarzenie...

Kilka minut po 19. w czwartek 18 października, do MAL przychodzi kilkanaście młodych osób, które zachęciła inicjatywa Kooperatywy Zachodniej. Każdy z nich ma dość dominujących na rynku sieci supermarketów, które stawiają na masową produkcję przemysłową. Liczą na oddolne współdziałanie i korzyści w postaci zdrowych produktów. Nie liczą na zysk. Zapoznają się z wydrukowanym, czterostronicowym regulaminem. Większość podpisze się pod nim na koniec spotkania. – Jak to wygląda? Tworzymy grupę, na rzecz której każdy coś będzie robił, minimalnie 3 godziny w miesiącu. Chcemy, by spotykać się po odbiór towarów co czwartek w MAL – tłumaczy Małgosia pokazując na przykładzie kooperatywy na Grochowie i portalu społecznościowego ich działalność. Portal społecznościowy jest jednocześnie jednym z warunków przynależności do kooperatywy, bo pozwala na bieżąco śledzić działalność i utrzymać wzajemny, pewny kontakt. – Co to znaczy akcja? – dopytują uczestnicy. Akcja to po prostu tworzenie wydarzeń, dzięki którym członkowie kooperatywy ogłaszają możliwość zamówienia towaru, jeśli pojawia się zapotrzebowanie. Określa się termin płatności za produkty. Każdy zrzeszony w kooperatywie płaci jednej osobie określoną kwotę. W zamówieniach pomaga również tworzenie tabelek i wspólna ich edycja. Każdy ma wtedy szansę wpisania swoich wyborów zakupowych. Dostawca określa, jaką ilość może dostarczyć. Zamówienie zwykle musi być zamknięte na kilka dni przed odbiorem. Dostawca musi mieć czas na rzetelne skompletowanie.

Zdrowa żywność i wsparcie lokalnych gospodarstw

– Bez wspólnego nastawienia, że będziemy sobie pomagać, kooperatywa nam nie wyjdzie – uczula Ania. Bo co, jeśli ktoś zamówi towar, a nie będzie mógł go odebrać? Co, jeśli dostawca nie będzie mógł dowieźć zamówień? Doświadczenia dziewczyn z innych kooperatyw przywracają wiarę w ludzi i wzajemną pomoc. Nie raz rozwoziły zamówienia nawet kilku osobom. Oczywiście własnymi środkami transportu. A niektórzy dostawcy nie tylko wysyłają towar, ale osobiście go dostarczają. Do Kooperatywy Zachodniej gotowa jest już dołączyć pani Marianna, która dostarczy swoje wypieki i przetwory. Pani Jadwiga, która prowadzi gospodarstwo ekologiczne, może przywieźć drób w termoopakowaniach. Dostawca z Pruszkowa kaszy, płatków czy mąki bez spulchniaczy, stabilizatorów i wybielaczy jest zachwycony, że wreszcie będzie miał w pobliżu jakąś kooperatywę. Podobnie, jak mały producent miodów z Izabelina, czy człowiek od chleba z Ochoty. Pani Wiktoria mieszka pod Nowym Sączem, gdzie hoduje owce i produkuje oscypki. Chętnie wysyła żywność i sprawdziła się już w innych kooperatywach. Z małej manufaktury kawowej będzie okazja zamawiać świeżo mieloną kawę – grubość ziaren do indywidualnego ustalenia. Jedna z dziewczyn z bloku we Włochach dysponuje prawdziwymi, greckimi oliwkami, serami, suszonymi pastami i chałwą. – A jak sprawdzimy, czy te produkty są rzeczywiście ekologiczne? – dopytywali uczestnicy spotkania. – Wielu dostawców posiada specjalne certyfikaty. Część producentów żywności przez lata współpracuje z kooperatywami i wzajemne korzyści opierają się na zaufaniu i sprawdzonej jakości. Wielu mniejszych dostawców nie stać także na proces certyfikacji, który kosztuje – uspokajała Małgosia. Do wielu z dostawców można pojechać. Nie ukrywają składu produktów. Umożliwiają upusty cenowe na zbiorowe zamówienia kooperatyw, zwykle bez kosztów przesyłki.

Tabela zaangażowania, wspólny sprzęt

Na przykład, w Kooperatywie Grochowskiej, po zbiorczym zamówieniu kilku kilogramów orzechów członkowie poświęcają nieraz kilka godzin na ważenie mniejszych porcji według wcześniejszych zamówień. Na tym właśnie polega taka działalność. Na współpracy i odpowiedzialności, ale również tworzeniu wspólnoty oraz dobrych relacji. Każdy w kooperatywie uzupełnia co miesiąc tabelę, gdzie wpisuje, jakie zadania wykonał i ile czasu na to poświęcił. Wszystko opiera się na wzajemnym zaufaniu, bo przecież nikt nie będzie nikogo sprawdzał z zegarkiem w ręku. Często zdarza się, że członkowie dobrowolnie poświęcają o wiele więcej własnego wolnego czasu na rzecz innych. Każdy na rok z góry płaci także składkę, dzięki której można będzie zakupić i wspólnie korzystać z wagi, toreb, skrzynek czy dopłacić w awaryjnych sytuacjach za kuriera.

Wkrótce pierwsze zamówienia

Przyszli członkowie Kooperatywy Zachodniej już są chętni na ekologiczne warzywa i owoce. Jeden z uczestników spotkania dopytuje o mleko prosto od krowy. Takie bez substancji konserwujących. Wymaga szybkiego spożycia, bo inaczej już na drugi dzień się popsuje. Prawdziwe masło, drogie, ale warte swojej ceny ze względu na wysoką jakość. Wkrótce dostaną także instrukcje, jak zorganizować akcję i kontaktować się z dostawcami. – Do Waszej dyspozycji jest m.in. kuchnia. Będziemy się także starać kupić lodówkę. Mamy już również szafki. Na odbiory dla Was jest ta przestronna sala. Czujcie się tutaj swobodnie. – zachęciła koordynatorka MAL Sylwia Rowicka. Oczywiście, zrzeszeni w kooperatywie i inni użytkownicy włochowskiego MAL sami posprzątają po organizowanych przez siebie spotkaniach i wydarzeniach

Już 30 listopada o godz. 18:00 użytkownicy MAL we Włochach przy ul. Rejonowej 6/8 sami ustalą godziny otwarcia. A pierwsze dostawy zdrowej żywności inicjatorka – Małgosia – zaplanowała już na 8 listopada! Kontakt z Kooperatywą Zachodnią możliwy dzięki portalowi Facebook. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „grupa organizacyjna Kooperatywa Zachodnia”.


Agnieszka Gorzkowska

MS 18/2018, 25 października