DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Nauka przez sen – prawda czy mit?

Zakładasz słuchawki, kładziesz się spać, a rano budzisz się ze znajomością języka hiszpańskiego. Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak wielu ludzi wierzy, że nauka przez sen jest możliwa. Może nie aż w takim stopniu, by przez jedną noc przyswoić sobie nowy język, ale osłuchanie się z nowym materiałem podczas snu pomaga – w ich odczuciu - w późniejszej jego nauce. Czy faktycznie jesteśmy w stanie zdobywać nową wiedzę także kiedy śpimy?

Okiem naukowca

Taka koncepcja jest niewątpliwie bardzo kusząca i nawet doczekała się własnej nazwy w świecie nauki. Hipnopedia to metoda uczenia się oparta na założeniu, że nowe informacje mogą być skutecznie nabywane w trakcie snu. Propagatorzy tej idei przekonują, że w ten sposób można usprawnić naukę języków obcych, rzucenie palenia, schudnięcie czy zdawanie egzaminów. Wystarczy odtworzyć sobie na czas snu odpowiednie nagranie. Co ciekawe, niektóre z pierwszych badań nad hipnopedią przyniosły pozytywne rezultaty. Dlaczego jednak nie powinniśmy im ufać?

Eksperymenty

W jednym z badań śpiącym marynarzom puszczano taśmy z kodem Morse’a, co sprawiło, że opanowali oni ten alfabet o trzy tygodnie szybciej niż grupa kontrolna (czyli grupa słuchająca innych taśm). Jednak, jak się później okazało, naukowcy nie monitorowali fal mózgowych uczestników, co dawałoby pewność, że rzeczywiście spali oni w trakcie słuchania taśm. Uczestnicy mogli więc po prostu się przebudzić i aktywnie chłonąć wiedzę z puszczanych nagrań. Późniejsze, rzetelniej zaprojektowane badania, w których naprawiono to niedopatrzenie, nie przyniosły już tak zachęcających wyników.

Zatem jeśli taśmy przeznaczone do nauki przez sen mają jakąkolwiek skuteczność, to prawdopodobnie dlatego, że ludzie słyszą jakieś urywki, kiedy co pewien czas wybudzają się ze snu. Jednak wielu ludziom fakt samego badania tego zjawiska już wystarcza, by zakładać, że coś musi być na rzeczy.

Popkultura

Wiarę w naukę przez sen umacnia dodatkowo częsta obecność tego motywu w książkach, serialach czy filmach. W kultowej „Mechanicznej pomarańczy” autorstwa Anthony’ego Burgessa z 1962 roku (na podstawie której Stanley Kubrick nakręcił później głośny film) urzędnicy państwowi poprzez naukę przez sen próbują zresocjalizować jednego z bohaterów, Alexa. Niestety przemiana psychopatycznego Alexa w szanowanego członka społeczeństwa okazuje się nieskuteczna.

Innym przykładem niech będzie serial „Przyjaciele” (jeśli ktoś go jeszcze nie widział to niech się nawet nie przyznaje), w którym jeden z odcinków pokazuje Chandlera puszczającego w nocy nagrania rzekomo sprzyjające rzuceniu palenia. Chandler nie wie jednak, że na taśmie nagrana jest naprawdę sugestia: „Jesteś silną i pewną siebie kobietą”, a słuchanie taśmy sprawia, że zaczyna zachowywać się jak kobieta. Fakt, że popkultura tak często sięga po ten motyw nie jest żadnym dowodem na jego prawdziwość.

Dobry sen

Naukowcy pokusili się o obliczenia, z których wynika, że człowiek przesypia w ciągu swojego życia około 20 lat. Wielu z nas postrzega to jako ogromną stratę czasu, który można by zagospodarować znacznie efektywniej.

Takie podejście pokazuje powszechne obecnie niedocenianie znaczenia dobrego snu. Sen regeneruje nasz organizm, wpływa na jego procesy psychiczne i fizyczne, odpręża, uspokaja serce i ciśnienie. Dzięki takiemu oddziaływaniu dobry sen w rezultacie pomaga zapamiętywać lepiej wiedzę zdobytą w trakcie dnia. Podczas snu nie zdobędziemy więc nowych informacji, ale dzięki niemu lepiej utrwalimy te już wstępnie przyswojone.

Wydawanie pieniędzy na propagujące hipnopedię edukacyjne nagrania, czy zarywanie nocy przed egzaminem jest więc zdecydowanie nierekomendowane. Lepiej po prostu porządnie się wyspać.

Bibliografia:

  • 50 wielkich mitów psychologii popularnej, S. O. Lilienfeld, S. J. Lyyn, J. Ruscio, B. L. Beyerstein, Warszawa 2011.

Marlena Hess

MS 17/2019, 26 września 2019