DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Marcin Dorociński odwiedza Pruszków

13 września br. w Młodzieżowym Domu Kultury w Pruszkowie odbyło się spotkanie z popularnym aktorem Marcinem Dorocińskim. Rozmowę poprowadził Gerard Położyński, dawniej mentor artysty, a obecnie jego bliski przyjaciel. Wypełniona po brzegi sala słuchaczy z zapałem chłonęła każde słowo aktora. A sam Dorociński okazał się niezwykle otwartym rozmówcą – chętnie przedstawiającym cały pakiet barwnych anegdot ze swojego życia.

Zdumiewająca frekwencja

Spotkanie rozpoczęło się od powitania wszystkich uczestników przez panią Annę Łukawską-Adamczyk, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Pruszkowie i współorganizatorkę tego wydarzenia. Nie sposób było nie skomentować zdumiewającej frekwencji – organizatorzy przyznali, że sala, w której spotkanie miało miejsce, dawno nie zgromadziła tylu słuchaczy. Wydarzenie zostało zrealizowane w ramach projektu edukacji teatralnej „Cienie i blaski”, finansowanego z budżetu obywatelskiego Pruszkowa. Po powitaniu zabrał głos Gerard Położyński, który pokrótce opisał swoją dotychczasową znajomość z Marcinem Dorocińskim, a następnie zabrał wszystkich we wciągającą podróż, sięgającą początków artystycznej drogi aktora.

Najpierw studia

Pochodzący z podwarszawskiego Milanówka artysta o szkole aktorskiej zaczął myśleć pod koniec nauki w technikum w Grodzisku Mazowieckim, gdzie brał udział w akademiach szkolnych. Wcześniej, jak przyznaje, nie miał na siebie pomysłu. W podjęciu niełatwej decyzji pomogła mu m.in. Izabela Kust, jego nauczycielka historii oraz właśnie Gerard Położyński, dzięki któremu wystąpił na festynie w Młodzieżowym Domu Kultury w Pruszkowie. I w ten oto sposób w 1993 został studentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie (obecnie: Akademia Teatralna). Dorociński wspomina studia z wielkim sentymentem – jako czas intensywnej pracy, trwającej po kilkanaście godzin każdego dnia, prawdziwą „pracę u podstaw”. Była to jednak wielka inwestycja w jego przyszły, znakomity warsztat aktorski.


Teatr i film

Po ukończeniu studiów aktorskich Dorociński związał się z warszawskim Teatrem Dramatycznym. Występował także gościnnie w Teatrze Ateneum im. Stefana Jaracza. Aktor bardzo ciepło wspomina tamte czasy. Z racji, że Internet nie funkcjonował wtedy tak prężnie jak teraz, ludzie więcej ze sobą rozmawiali, spędzali razem całe dnie, byli ze sobą niejako na dobre i na złe. Dorociński z wielkim szacunkiem opowiadał o wybitnych aktorach i reżyserach, z którymi miał szansę pracować przez te wszystkie lata. Dał się przy tym poznać jako człowiek niezwykle skromny – mimo że sam jest obecnie cenionym i wszechstronnym aktorem to wciąż podkreśla, jak bardzo inni artyści go onieśmielają. Opowiadał także o ważnych dla siebie produkcjach filmowych, w których miał możliwość zagrać, wyróżniając m.in. „Różę”, „Drogówkę” czy „Boisko bezdomnych”. Dorociński przyznaje, że prawdziwą szkołą aktorstwa była dla niego rola podkomisarza Despero w serialu „PitBull”. Nie omieszkał przy tym omówić szczegółowo kilku scen i kulisów ich powstawania. Była to prawdziwa gratka dla zgromadzonych na sali fanów aktora.

A prywatnie?

Nie zabrakło także ciekawostek z prywatnego życia. Dorociński jest szczęśliwym mężem Moniki Sodół, z którą wspólnie wychowuje trójkę dzieci oraz dwa psy. Nawiasem mówiąc, aktor jest wielkim miłośnikiem zwierząt, regularnie angażuje się w różne akcje prozwierzęce. Ku zaskoczeniu wielu słuchaczy aktor przyznał, że często się wzrusza i podał przy tym kilka szczególnie poruszających go produkcji filmowych. Opowiadał także o swoich marzeniach, wśród których szczególnie miejsce zajmuje piłka nożna. W młodości piłka była dla niego niezwykle ważna. Później z powodu nauki aktorstwa, a także kontuzji, zeszła na dalszy plan. Niedosyt tych doświadczeń piłkarskich Dorociński mógł uzupełnić w Reprezentacji Artystów Polskich, do której dołączył w 1999 roku. Podczas meczu z artystami z Włoch (w której grał m.in. piosenkarz Eros Ramazzotti) Dorociński strzelił jedyną bramkę meczu, zapewniając wygraną swojej drużynie oraz spełniając tym samym swoje wielkie, wieloletnie marzenie. Obecnie ulubioną formą aktywności fizycznej aktora jest jazda na rowerze.


Niedosyt

Blisko dwugodzinne spotkanie z Marcinem Dorocińskim pozostawiło uczucie niedosytu. Na osłodę pod koniec spotkania uczestnicy mogli zadać aktorowi pytania o intrygujące ich kwestie oraz podzielić się swoimi przemyśleniami. Do tego oczywiście możliwość zdobycia autografu i pamiątkowego zdjęcia. Pruszkowski Młodzieżowy Dom Kultury zapewnił swoim słuchaczom niezwykle udane popołudnie. Prosimy o więcej takich gości!

Marlena Hess

Na zdjęciu: Marlena Hess z aktorem Marcinem Dorocińskim podczas spotkania w MDK w Pruszkowie.

MS 16/2018, 27 września 2018 r.