DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Dziewczyny warte ekstraklasy

PKS Piastovia – ZAP Piastów to powstała w 2011 r. piastowska drużyna piłki nożnej kobiet. To pierwszy w historii Piastowa klub sportowy, który dostał się do I ligi. 19 sierpnia 2018 r. zainaugurował zwycięstwem (6 : 0) rozgrywki rundy jesiennej z KS Sztorm AWFiS Gdańsk. W pierwszych latach istnienia drużyny duża część mieszkańców Piastowa zapewne nie wiedziała, że w ich mieście jest piłkarski klub grający najpierw w trzeciej, później w drugiej lidze.

Niełatwe początki

Zapytałem o historię klubu Włodzimierza Golferta, obecnie wiceprezesa, a faktycznie dobrego ducha i twórcę Piastovii.

– W 2010 roku ówczesny burmistrz miasta Zdzisław Brzeziński zorganizował w Piastowie Akademickie Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Kobiet drużyn siedmioosobowych. Oprócz dwóch polskich zespołów akademickich z Warszawy i Wrocławia w imprezie wzięły udział reprezentacje Francji, Portugalii, Rosji i Szwajcarii. Wkrótce potem burmistrz zaproponował mi zorganizowanie u nas kobiecej drużyny piłkarskiej. I tak się zaczęło. Wspólnie z Justyną Piskorz z Pruszkowa i z Sylwią Świderek w krótkim czasie stworzyliśmy drużynę. Był to dobry moment, ponieważ wstrzeliliśmy się w moment rozwiązania kilku zespołów z Mazowsza i zasiliły nas dziewczyny już z pewnym doświadczeniem. Zebrało się 20 piłkarek. Pierwszy oficjalny mecz rozegraliśmy z AZS UW Warszawa (1 : 2). Wówczas trenerem był Marek Szczęk. Męski klub „Piast”, którego własnością były wówczas obiekty dzisiejszego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji grał wtedy w lidze okręgowej, dla nas nie było funduszy. Z własnych pieniędzy zebraliśmy 6 tys. zł., żeby było chociaż na przejazdy i opłaty dla Piasta i zgłosiliśmy się do rozgrywek w III lidze. Na koniec sezonu znaleźliśmy się na drugim miejscu, co skutkowało awansem do II ligi. Dla Piasta utrzymanie naszej II-ligowej drużyny było za drogie i w 2011 roku zostaliśmy sami. Dziewczyny zachęcone takim obiecującym początkiem chciały grać. W sierpniu 2011 roku spotkaliśmy się u mnie w domu i tam powstało Stowarzyszenie Parafialny Klub Sportowy Piastovia Piastów z siedzibą w mieszkaniu jednej z zawodniczek. Nie dostaliśmy żadnych dotacji, budżet miasta na ten rok był już zamknięty. Ja sprzedałem wartościowy obraz, moja córka dołożyła pieniądze uzyskane ze sprzedaży samochodu. Dozbieraliśmy na zakup strojów, Piastowskie Towarzystwo Tenisowe zakupiło nam koszulki.

Przecież byliście w II lidze, a mimo, że piłka kobieca nie ma jeszcze takiej popularności jak futbol męski, to jednak reprezentowaliście piastowski sport i Miasto Piastów.

– Tak, i to ze znaczącymi sukcesami, ale... takie życie. Nie było możliwości grać na boisku Piasta, ale Znicz Pruszków na wszystkie mecze III ligi udostępnił nam boisko ze sztuczną nawierzchnią i III ligę wygraliśmy z jednym remisem. W lipcu 2012 awansowaliśmy do II ligi i sytuacja z poprzedniego roku się powtórzyła. Znów nie było pieniędzy. Ponieważ reprezentujemy Piastów, chcieliśmy też tutaj rozgrywać mecze. Piastowi płaciliśmy za mecze, a trenowaliśmy po koleżeńsku na boiskach Przyszłości Włochy i Świtu Jelonki. Sprzęt trzymaliśmy u mnie w pokoju. Trenerem w tym okresie był Mariusz Kozyra, który pracował społecznie a zarabiał jako listonosz w Milanówku. Na samym początku obiecałem naszym dziewczynom, że będziemy grać i osiągać sukcesy, a one mi zawierzyły. Sprzedałem więc kolekcję numizmatów. Graliśmy w Piastowie, utrzymywaliśmy się w środku tabeli. Rok 2013 to kolejne problemy finansowe. Brakowało na wyjazdy na mecze, autokar np. do Michałowa to 1500 zł. Ostatniego dnia sponsor się wycofał, udało się pożyczyć pieniądze. Oddaliśmy, bo wtedy otrzymaliśmy 25 tys. zł dotacji z Urzędu Miasta Piastowa. W kolejnych latach to było 11 i 9 tysięcy zł. To niewiele jak na potrzeby drugoligowego klubu. Było bardzo ciężko, czasem tragicznie. Ja z powodu stałego napięcia nerwowego 2 razy miałem operację zaćmy, nabawiłem się wrzodów żołądka. Ale postanowiłem udowodnić, że z pozytywnym nastawieniem, uczciwie pracując, można zaczynając od zera dojść do dużych sukcesów.

Nie odpuściliście i ktoś was w końcu zauważył?

– Przełomowy okazał się rok 2015. Wtedy w klubie pojawili się Leopold Niemirski i Rafał Maletka – dyrektor handlowy firmy Godan z Ożarowa, a kiedyś piłkarz Piasta. Zaangażowali własne pieniądze. Wtedy też powstała Akademia Piłkarska dla dziewcząt. Prowadzi ją jedna z naszych piłkarek, Katarzyna Janiec, której pomaga dyrektor sportowy Jacek Górski. Obecnie w Akademii trenuje ponad 30 dziewcząt od 7 do 16 lat.

W grudniu 2015 r. udałem się na rozmowę do Lecha Sznajdera – właściciela piastowskiej firmy z wieloletnią tradycją – ZAP Sznajder Batterien. Mój ojciec od 1932 r. do końca lat 60-siątych pracował w tej fabryce, ostatnio jako kierownik działu zbytu i eksportu. Pan Lech powiedział – podoba mi się to, co robicie i będziemy wam pomagać. To był wspaniały dzień. Wtedy, po wyborze nowych władz w Piastowie z Grzegorzem Szuplewskim jako burmistrzem, zaczęliśmy też otrzymywać konkretną pomoc od miasta. W 2015 r. otrzymaliśmy dotację w wysokości 35 tys. zł i pokój w nowo utworzonym MOSiR, który przejął obiekty klubu Piast.

Jest też nowy trener...

– Tak, od trzech lat trenerem Piastovii jest Jacek Sękowski, były zawodnik Polonii Warszawa i Gwardii Warszawa. Jacek był też w kadrze młodzieżowej Polski razem z Koseckim, Szczęsnym, Aleksandrowiczem.

A jak doszliście do dzisiejszej pozycji?

– Przez dwa lata graliśmy w II lidze w środku tabeli, a w sezonie 2017/2018 cały czas na pierwszym miejscu. Tak przyszedł upragniony awans do I ligi.

Włodzimierz Golfert przez 30 lat był wiceprezesem klubu „Piast”. Był też szefem ekstraligowej drużyny futsalu (5-osobowa piłka nożna w hali) – Wirtualna Polska z Warszawy. Pisał też o piłce nożnej w czasopismach sportowych: 6 lat w Przeglądzie Sportowym i 3 lata w Mazowieckim Sport Expressie.

Pierwszy mecz w I lidze

W inauguracyjnym meczu I ligi piłki nożnej kobiet 19 sierpnia drużyna PKS Piastovia-ZAP Piastów podejmowała KS Sztorm AWFiS Gdańsk. Przed rozpoczęciem meczu władze Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej Kobiet, reprezentowane przez członka komisji piłki nożnej kobiet Włodzimierza Golferta oraz władze Piastowa w osobach burmistrza Grzegorza Szuplewskiego i wiceprzewodniczącego Rady Miasta Kazimierza Dymka podziękowały za awans do I ligi drużynie z Piastowa, wręczając pamiątkowe puchary i ryngraf.

Atak na bramkę przeciwniczek rozpoczął się już od pierwszego gwizdka. Zawodniczki Piastovii pokazały zarówno determinację jak i bardzo dobre wyszkolenie. Bramki zdobyły: Beata Cabaj (6,18,55 min.); Gabriela Kuczyńska (27,53 min.) i Katarzyna Janiec (76 min.). Wynik 6 : 0 mówi sam za siebie

Kolejne mecze

26 sierpnia dziewczyny rozegrały kolejny mecz z KSS Kotwicą Kórnik, zwyciężając 5 : 4. Trzecie spotkanie, również u siebie, 9 września, zremisowały z Akademią Piłkarską Lechia Gdańsk 3 : 3.

Dwutygodnik „Mocne Strony” życzy Piastovii takiego bilansu meczów po rundzie jesiennej, jaki uzyskała w ostatnim sezonie w II lidze.

Za naszym pośrednictwem Zarząd klubu składa wielkie podziękowania Panu Lechowi Sznajderowi – Prezesowi ZAP Sznajder Batterien S.A., Burmistrzowi Miasta Piastowa Grzegorzowi Szuplewskiemu i Kierownikowi MOSiR Jerzemu Derlatce.

Obecnie Piastovię prowadzi 5-osobowy zarząd z prezesem Rafałem Maletką na czele.

W dniu 27 czerwca 2018 r. klub podpisał umowę o współpracy partnerskiej z firmą ZAP Sznajder Batterien S.A. i od tego momentu jego nazwa brzmi: PKS Piastovia – ZAP Piastów.

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 15/2018, 13 września 2018

(Zdjęcia z inaugurującego sezon jesienny meczu rozegranego w dniu 19 sierpnia 2018 r.)