DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Jakie błędy poznawcze popełnia każdy z nas? (3)

Codziennie wszyscy wpadamy w różne pułapki myślowe. Oznacza to, że bardzo często zachowujemy się nieracjonalnie, nielogicznie, nierozsądnie i, co gorsza, nawet nie jesteśmy tego świadomi. W dzisiejszej, ostatniej odsłonie z tej serii przyjrzymy się kolejnym błędom poznawczym, które wielokrotnie popełnia każdy z nas. Przypomnijmy, błędy poznawcze definiujemy jako odstępstwa od racjonalnego, rozsądnego myślenia i zachowania. Myślisz, że Ciebie one nie dotyczą? Sprawdźmy!

Próżniactwo społeczne

W 1913 roku francuski inżynier Maximilian Ringelmann badał wydajność koni. Odkrył, że wydajność dwóch zwierząt zaprzęgniętych do powozu nie jest dwa razy większa niż wydajność pojedynczego konia. Zaskoczony tym wynikiem, przystąpił do zbadania tego u ludzi. Kazał kilku mężczyznom ciągnąć linę i mierzył siłę każdego z nich. Ci, którzy ciągnęli linę we dwóch, inwestowali średnio po 93% siły, jakiej używał pojedynczy ciągnący. Kiedy ciągnęli we trzech, było to 85% siły, a przy ośmiu osobach już tylko 49%. W ten sposób badacz zobrazował zjawisko próżniactwa społecznego. Występuje ono wtedy, kiedy osiągnięcie pojedynczej osoby nie jest bezpośrednio widoczne, tylko wtapia się w rezultat całej grupy.

Próżniactwo społeczne może występować więc u wioślarzy, którzy pracują równocześnie, lecz nie w biegu sztafetowym, w którym liczy się wkład jednostkowy. Wydaje się, że za tym efektem przemawia następująca logika (choć zapewne nieświadoma): po co angażować wszystkie siły, skoro z mniejszą siłą też jakoś idzie, a nie rzuca się to w oczy? Mimo że w grupie indywidualna wydajność spada to nie spada ona do zera – zerowa wydajność zwróciłaby bowiem uwagę.

W grupie powstrzymujemy nie tylko swoją wydajność, ale także odpowiedzialność. Nikt nie chce być osobiście odpowiedzialny, następuje chowanie się za decyzjami grupy. Zjawisko to określa się jako dyfuzja (rozproszenie) odpowiedzialności. Innym ciekawym, występującym w grupie efektem jest przesunięcie ryzyka, polegające na tym, że grupy są skłonne podejmować większe ryzyko niż pojedyncze osoby. Sami być może obawialibyśmy się podjęcia ryzykownych działań, ale skoro odpowiedzialność rozproszy się na całą grupę, to czemu nie? W grupie zachowujemy się inaczej niż kiedy jesteśmy sami.

Podstawowy błąd atrybucji

Przenieśmy się teraz na ruchliwe drogi w centrum Warszawy. Na czerwonym świetle stoi sznur samochodów. Światło zmienia się na żółte, potem na zielone, ale pierwszy kierowca wciąż nie rusza. W jaki sposób reagują pozostali kierowcy? Prawdopodobnie myślą, że jest on powolny, nieuważny, niedoświadczony, nie umie zachować się na drodze i zaczynają na niego trąbić. Tymczasem przyczyną mogłaby być nagła awaria samochodu. Sytuacja ta pokazuje, że ludzie mają skłonność do wyjaśniania przyczyn zachowań innych ludzi poprzez ich cechy charakteru i niedocenianie wpływu czynników zewnętrznych. Jest to podstawowy błąd atrybucji.

Krótko mówiąc, zakładamy, że inni są tacy, jak się zachowują. Uczeń spóźnił się na lekcję? Myślimy sobie, że jest leniwy i niezorganizowany, a nie że popsuł się autobus, którym jechał. Wyjaśniając czyjeś zachowanie, zazwyczaj bagatelizujemy znaczenie okoliczności zewnętrznych, a przeceniamy rolę indywidualnych postaw i właściwości. Co ciekawe, dokładnie odwrotnie oceniamy przyczyny naszych własnych zachowań, szczególnie niepowodzeń. W tym przypadku mamy raczej skłonność do przypisywania ich czynnikom zewnętrznym, a nie wewnętrznym. Ktoś, kto kolejny raz oblał egzamin na prawo jazdy będzie raczej szukał winy w surowym egzaminatorze lub w trudnej trasie niż w braku własnych umiejętności. Warto więc mieć to na uwadze zanim następnym razem pochodnie wyciągniemy wnioski zarówno o kimś, jak i o samym sobie.

Błąd asocjacji

Anna bardzo denerwowała się przed swoją prezentacją przed zarządem – jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, poszło jej znakomicie. Miała ze sobą swój szczęśliwy łańcuszek, ten który towarzyszył jej podczas ostatnich, zdanych egzaminów na studiach podyplomowych. Miała go ze sobą także w dniu, gdy otrzymywała podwyżkę. To na pewno on przynosi jej szczęście!

Wielu z nas nierzadko kieruje się podobną logiką, przypisując rzeczom, które towarzyszyły nam podczas określonych zdarzeń szczególną moc. Błąd asocjacji polega na tym, że łączymy ze sobą dwie rzeczy, które nie mają ze sobą nic wspólnego. W ten sposób tworzą się często złudne przekonania i fałszywa wiedza. Po raz pierwszy zbadał to Iwan Pawłow, który obserwował ślinotok u psów. Badanie przebiegało w ten sposób, że zanim pojawiło się jedzenie dla psów, dzwonił dzwonek. Wkrótce wystarczył dźwięk dzwonka, by psy zaczynały się nadmiernie ślinić. Psy połączyły dwie rzeczy, które funkcjonalnie nie miały ze sobą nic wspólnego, czyli dźwięk dzwonka i produkcję śliny. Błąd ten wiąże się także z zaobserwowanym przez badaczy faktem, że niechętnie traktujemy posłańców złych wieści. Posłaniec jest kojarzony z treścią informacji, mimo że – oprócz przekazania – nie ma on z nią nic wspólnego. Tworzenie skojarzeń jest podstawą uczenia się i powstawania w mózgu nowych połączeń neuronalnych. Pamiętajmy jednak, że niektóre z tych powiązań niekoniecznie są sensowne.

Co robić?

Bądźmy świadomymi obserwatorami wszelkich błędów poznawczych – tylko w taki sposób uda nam się wyeliminować przynajmniej niektóre z nich. Nie pozwólmy, aby pułapki myślenia sterowały naszym życiem. Sama świadomość ich obecności nie wystarczy, ale jest koniecznym, pierwszym krokiem, jaki należy wykonać w całym tym procesie. Wyłapywanie błędów poznawczych może być nie tylko niezwykle pomocne i użyteczne (zwłaszcza przy podejmowaniu szczególnie ważnych decyzji), ale stanowi także fascynującą dziedzinę życia społecznego. Wszyscy jesteśmy narażeni na popełnianie tych błędów. Postarajmy się jednak popełniać je przynajmniej trochę rzadziej.

Marlena Hess

MS 14/2018, 23 sierpnia 2018

Bibliografia:

  • Ralf Dobelli, Sztuka jasnego myślenia, czyli 52 błędy poznawcze, które lepiej niech popełniają inni, Warszawa 2014.