DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

74. rocznica Powstania Warszawskiego

Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament...

Po pięciu latach niemieckiej okupacji 1 sierpnia 1944 r. wybuchło w Warszawie powstanie. Do walki ruszyło blisko 40 000 żołnierzy podziemnej Armii Krajowej, w tym bataliony harcerskie. Niestety, pierwszego dnia uzbrojonych było tylko od 2 do 4 tys. powstańców. Trzeba przypomnieć, że prawie przez cały czas trwania powstańczych walk w Warszawie, po drugiej stronie Wisły stała Armia Czerwona.

Po to właśnie

Coraz to z Ciebie jako z drzazgi smolnej
Wokoło lecą szmaty zapalone
Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny
Czy to co Twoje będzie zatracone
Czy popiół tylko zostanie i zamęt
Co idzie w przepaść z burzą.
Czy zostanie
Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie?
Wiary dziś życzę Tobie, że zostanie
Bo na tej ziemi jesteś po to właśnie
By z ognia zgliszcza
Mógł powstać dyjament
Wiekuistego zwycięstwa zaranie
(...)
Cyprian Kamil Norwid

Powstanie militarnie było wymierzone przeciw Niemcom, ale politycznie przeciw wkraczającym do Polski Rosjanom. Miało poruszyć sumienia przywódców zachodnich mocarstw do tej pory nie reagujących na poczynania Stalina i uratować niepodległość Polski. Heroiczne walki z przeważającymi, doskonale uzbrojonymi – również w broń pancerną, ciężką artylerię i lotnictwo – siłami niemieckimi trwały 63 dni. Zginęło co najmniej 16 tys. powstańców i blisko 200 tys. ludności cywilnej. Po upadku powstania żołnierze AK zostali przewiezieni do wojskowych obozów jenieckich, ludność cywilna – do obozu przejściowego w Pruszkowie, a stamtąd wywieziona do obozów koncentracyjnych i na przymusowe roboty do Niemiec. Lewobrzeżna Warszawa na rozkaz Hitlera została zburzona i spalona w 85 procentach. Skutki Powstania do dziś budzą ogromne kontrowersje. Część historyków i uczestników Powstania uważa, że bez tamtej walki nie byłoby zrywów w 1956 r., w 1970 r., „Solidarności” i wolnej Polski, tak jak nie wiadomo czy bez powstań Listopadowego i Styczniowego w 1918 r. doszło by do odzyskania przez Polskę niepodległości. Inni mówią tylko o śmierci wielu tysięcy warszawiaków i zniszczeniu miasta. Ci pierwsi pewnie lepiej by się odnaleźli w okresie Romantyzmu, drugim bardziej odpowiadałoby myślenie pozytywistyczne. Jedno jest pewne – polegli w czasie Powstania i zamordowani później przez komunistów – oddali życie za wolność Ojczyzny i następne pokolenia winne im są wieczną pamięć.

Uroczystości w Ursusie

W Ursusie 1 sierpnia już o 16.30 przedstawiciele władz dzielnicy z burmistrz Urszulą Kierzkowską i wiceburmistrzem Wiesławem Krzemieniem złożyli kwiaty i zapalili znicze przy kwaterze powstańczej na cmentarzu przy ul. Rakuszanki. Główne uroczystości miały miejsce o godzinie 17.00 przed „Pomnikiem Pamięci Bohaterów Mieszkańców Ursusa i okolic…” przy ul. Cierlickiej w asyście pocztów sztandarowych Liceum Ogólnokształcącego Nr 56 oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Ursusie. Modlitwę za poległych odmówił ksiądz proboszcz Zbigniew Sajnóg. W ceremonii uroczystego złożenia kwiatów uczestniczyli przedstawiciele: Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło nr. 6 Helenów; Zarządu i Rady Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy; Stowarzyszenia na rzecz nowej Konstytucji Kukiz 15 Ursus; Towarzystwa Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Ursusie; Klubu Seniora z Domu Kultury „Miś”; Stowarzyszenia Kulturalnego CARMEN i członków Chóru CANTATE DEO; Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości URSUS; Koła Platformy Obywatelskiej w Ursusie; Stowarzyszenia Obywatelskiego Ursus; Strażaków OSP w Ursusie; społeczności Szkoły Podstawowej Nr 383; Koła partii Nowoczesna w Ursusie; środowiska kibiców z Ursusa. Przybyło też wielu mieszkańców Ursusa.

Wieczny odpoczynek...

Wszyscy obecni zostali zaproszeni do uczestnictwa w Mszy świętej w intencji Ojczyzny w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP, a następnie do wzięcia udziału we wspólnym śpiewaniu piosenek powstańczych w amfiteatrze w Parku Czechowickim.

Proboszcz Sajnóg przypomniał z ambony, że msza odprawiana jest „... za tych ludzi, którzy przelali krew, oddali swoje życie, żebyśmy dzisiaj żyli w wolnej i niepodległej Polsce. (...) – Doceniamy sens tej ofiary – dodał. Szczególnie podziękował za obecność, mimo wakacji, pocztowi sztandarowemu Liceum Ogólnokształcącego i dyrektor szkoły, Beacie Żeromskiej. Ucałował sztandar i w związku ze zmianą patrona szkoły z Leona Kruczkowskiego na rotmistrza Witolda Pileckiego zadeklarował ufundowanie przez Parafię nowego sztandaru.

Warszawskie dzieci

We wspólnym śpiewaniu powstańczych piosenek, które w Ursusie stało się już tradycją, wzięło udział kilkaset osób. Zajęte były wszystkie ławki przed muszlą koncertową w Parku Achera, górka i ławki w parku. Przybyły całe rodziny, niektórzy z wózkami. O porządek i bezpieczeństwo dbał sam komendant komisariatu w Ursusie z dwoma podwładnymi.

Ze sceny koncert pięknie prowadził Krzysztof Matuszak z chórem Young Ursus Voices. Na początek rozbrzmiało „Oto dziś dzień krwi i chwały”. W tym roku koncert był przetykany piosenkami żołnierzy wyklętych. Wszyscy chętni dostali śpiewniki z tekstami. Prowadzący w przerwach mówił o powstaniu i jego sensie, o tym, że o ofierze powstańców będziemy pamiętać zawsze i wyraził nadzieję, że będą to także pamiętać nasi wnukowie i prawnukowie. Dodał, że: – Często mówimy i myślimy o Powstaniu jako całości, a to są historie poszczególnych osób, które poświęciły wszystko dla ojczyzny, nie bacząc, że mogą stracić życie. Przytoczył kilka krótkich historii konkretnych dziewcząt i chłopców z Powstania. Głos zabrał też wiceburmistrz Krzemień, mówiąc m.in.: – Dzisiaj cieszmy się wolnością, ale pamiętając o tym, że nie jest ona dana raz na zawsze. Patriotyzmem dla nas dziś jest nauka, praca, uśmiech dla sąsiada”.

Wszystkie pieśni, płynące wśród parkowej zieleni – niektóre poważne i podniosłe, inne żartobliwe – przeniosły zebranych w tamten czas śmierci i walących się domów, ale i przypomniały, że tam walczyli normalni, młodzi ludzie – kochający, mający rodziny, przyjaciół i plany na przyszłość.

Tekst i zdjęcia: Jacek Sulewski

MS 14/2018, 23 sierpnia 2018