DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

W Komorowie znów lata 70.

Szczęście sprzyja dobrze przygotowanym – i tak było też tym razem. Organizatorzy pikniku Zielono Mi w Komorowie idealnie „zmieścili się” między majowymi ulewami, które w weekend 18–19 maja nawiedziły naszą okolicę i tradycyjnie już cieszyli się wraz z mieszkańcami piękną słoneczną pogodą.

To już piąty raz Towarzystwo Komorowianie organizuje piknik Zielono Mi. Tym razem współorganizatorem był też Urząd Gminy Michałowice. Od trzech lat pikniki odbywają się w majowy weekend, rozpoczynają w południe. Tradycją jest również występ orkiestry dętej Pruszkowianka, która w południe otwiera pochód Aleją Marii Dąbrowskiej w kierunku Placu Ignacego Paderewskiego w Komorowie, zamkniętej dla ruchu kołowego przez Policję na czas przemarszu.

W stylu lat 70.

W tym roku lejtmotywem imprezy były lata 70. Nie mogło więc obyć się bez hipisów i punków, gdzieniegdzie przemykali Indianie, a blasku dodawały postacie w strojach disco. Oczywiście w latach 70. nie mogło też zabraknąć „Syrenek” i dużych „Fiatów”, którymi można było odbyć przejażdżki sentymentalne uliczkami Komorowa. Charakterystyczny dźwięk silników dwusuwowych syrenki i motoroweru mieszał się z kawałkami muzycznymi dochodzącymi ze sceny.

Piknikowe atrakcje

Organizatorzy przewidzieli szereg atrakcji dla najmłodszych – warsztaty plenerowe, składanie drewnianych modeli, kino z rzutnika, fotobudkę, no i, oczywiście – hit lat 70. – watę cukrową. Zabrakło jedynie oranżady. Za to frytki z budki hamburgerowej serwowane były jak należy – w gazetach.

Warto wspomnieć, że specjalnie na piknik Towarzystwo Komorowianie wydało gazetkę „Głos Komorowa” utrzymaną w stylistyce edytorskiej gazet z lat 70.

Na wybiegu

Kulminacyjnym punktem imprezy był pokaz mody z lat 70. – „Matki i córki” – przygotowany pod czujnym okiem stylistki Małgorzaty Bamburskiej. Przed sceną, na „dechach” paradowały matki z córkami, żony z mężami i dziećmi, a także przyjaciółki w strojach w stylu disco, punk i hippie. Pokaz zakończył się korowodem pod dąb, gdzie uczestnicy pikniku zrobili sobie wspólne zdjęcie.

Spotkania

Zorganizowano dwa spotkania. Maja Popielarska, dziennikarka telewizyjna i prezenterka, prowadząca swój własny magazyn poradnikowy dotyczący pielęgnacji roślin i projektowania ogrodów pt. „Maja w ogrodzie” opowiadała o czarnym złocie ogrodników, czyli kompoście, a zapomnianą historię polskich kobiet przybliżyła słuchaczom dziennikarka i blogerka – Anna Kowalczyk. Później, w namiocie stowarzyszenia Przyjazne Jutro można było kupić książkę pani Anny – „Druga połowa dziejów” i, rzecz jasna, nie tylko zdobyć dedykację, ale również – w luźniejszej atmosferze – porozmawiać z autorką.

Na scenie

Po interesujących spotkaniach przyszedł czas na występy grup mieszkańców, spektakl grupy „Teatralni” i występ chóru stowarzyszenia K40, czyli KaChórku, który przypomniał utwory harcerskiego zespołu „Gawęda” (kto pamięta?). Później na scenie dzieci ze szkoły w Komorowie brawurowo wykonywały utwory ABBY. Wyczyn niezwykły, bo na scenę z profesjonalnym (czytaj: potężnym) nagłośnieniem wchodziły z marszu, bez żadnych wcześniejszych prób. Pojawiły się też dowcipy z epoki.

– Proszę spojrzeć, jaka ta dzisiejsza moda... Nie wiadomo czy to chłopiec, czy dziewczynka.

– To dziewczynka!

– Skąd ta pewność?

– To moja córka.

– O, przepraszam, nie wiedziałam, że pani jest mamusią tego dziecka.

– Ja jestem ojcem…

Na koniec dnia wystąpił zespół Big Bit, którego występ oczywiście musiał zacząć się od Baetelsów („From me to you”).

Impreza trwała do wieczora, zakończyła się również tradycyjną na pikniku Zielono Mi potańcówką „na dechach” w rytm kawałków granych przez Big Bit.

To była udana sobota!

Tekst i zdjęcia Marcin Bójko

MS 09/2019, 30 maja 2019