DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

XXXIX Forum Humanum Mazurkas

„Śląsk” w Mazurkasie

W dniu 6 kwietnia 2019 r. w Ożarowie Mazowieckim odbyła się wyjątkowa impreza – w ramach XXXIX edycji prestiżowego cyklu Forum Humanum Mazurkas (FHM) w centrum konferencyjno-hotelowym MCC Mazurkas Conference Centre & Hotel**** wystąpił – cieszący się światowym uznaniem, a w Polsce mający wręcz kultowy status – Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny. Owemu koncertowi towarzyszyły zaś dodatkowe atrakcyjne wydarzenia – przede wszystkim wernisaż prac malarskich Renaty Wojnarowicz.

Gala rozpoczęła się punktualnie o godzinie 17 – imponująca, przeznaczona dla ponad 800 osób salawidowiskowa Zeus wMCC Mazurkas ledwie pomieściła licznie zgromadzonych gości ze światów biznesu, kultury i sztuki, a także przybyłych mieszkańców Ożarowa. Główną osobą prowadzącą ten event, gospodarzem wieczoru,był jeden z Prezesów Grupy Mazurkas p. Andrzej Bartkowski – operatywny przedsiębiorca oraz niestrudzony, pełen entuzjastycznego zaangażowania animator kultury, mecenas sztuki, współtwórca FHM, w 2015 r. odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi.

W nastrój i program wieczoru ogólnie wprowadzili: Prezesi Grupy Mazurkas – wspomniany p. Andrzej Bartkowski oraz współzałożyciel FHM p. Andrzej Hulewicz, a także Dyrektor Generalny MCC Mazurkas p. Aneta Klepacka-Kołbuk. Następnie zaprosili oni na proscenium Burmistrza Miasta i Gminy Ożarów Mazowiecki p. Pawła Kanclerza oraz Starostę Powiatu Warszawskiego Zachodniego p. Jana Żychlińskiego, którzy także powitali obecnych i zaprosili na wyjątkowy spektakl. Co więcej, dzień wydarzenia zbiegł się z 50. urodzinami burmistrza, dostał on z tej okazji impresyjny obraz autorstwa Renaty Wojnarowicz i bukiet kwiatów, a publiczność odśpiewała jubilatowi serdeczne „Sto lat”. Ponadto obaj włodarze otrzymali komplet płyt DVD z zapisem poprzednich edycji FHM. Na końcu części powitalnej kilka zdań wygłosił też p. Zbigniew Z. Żurek,Wiceprezes Business Center Club, prestiżowej organizacji od 1991 r. wspierającej polską przedsiębiorczość – zarazem jednego z partnerów eventu. Prezes Żurek m.in. podziękował Prezesom i Dyrekcji Grupy Mazurkas za zainicjowanie oraz realizowanie niepowtarzalnej i chwalebnej formuły cyklu FHM.

Zgodnie z porządkiem wieczoru i scenariuszem Forum następnym punktem programu była Scena Talentów koordynowana przez p. Irenę Bartkowską. Podczas tego etapu prezentowani są wybrani młodzi utalentowani artyści. W XXXIX edycji FHM był to duet muzyczny studentów Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie – skrzypaczki Agaty Krystek i akordeonisty Dawida Rydza – laureatów I nagrody międzynarodowego konkursu muzycznego w Wilnie. W natchnionej autorskiej interpretacji wykonali oni dwa utwory: wybrane części sonaty IV c-moll Jana Sebastiana Bacha oraz sonatę na skrzypce i akordeon Mikołaja Majkusiaka.

W końcu nastąpił oczekiwany moment – na scenę powrócił Andrzej Bartkowski, tym razem w stroju góralskim, i pięknie zaanonsował koncert Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”: – Ja wiem, że każdy Polak w sercu nosi ten folklor, tę ludową muzykę, która była u podstaw muzyki Chopina, którym się chwalimy na całym świecie – i dodał: – Dla nas to są korzenie kulturowe, dla nas to są pieśni, które wyciskają łzy. Rozpoczął się wielowymiarowy występ gwiazdy wieczoru.

Zaprezentowany w ową sobotę unikalny wręcz repertuar kierowanego przez wybitnych artystów zespołu „Śląsk” zatytułowany był W Europie ze „Śląskiem”. Na to wzruszające,dynamiczne i absorbujące widowisko, wykonane z mistrzowską spójnością przez chór, orkiestrę i balet zespołu, złożyły się zarówno przedstawione w części I koncertu rozmaite aranżacje znanych pieśni i tańców europejskich, jak i odegrane z prawdziwą wirtuozerią w części II pieśni – „perły”polskiej kultury ludowej.

Barwny spektakl w I części mógł przyprawić o istny estetyczny zawrót głowy – goście z zapartym tchem śledzili zmieniające się jak w kalejdoskopie i niezwykle żywiołowo wykonywane realizacje, stroje i choreografie, towarzyszące takim utworom, jak m.in.: O sole mio, Greensleeves czy La Montanara. Każdy utwór porywał i przykuwał uwagę, do dziś pamiętam wykonanie przez dwóch solistów pieśni O solemio – ich śpiew sięgający wręcz granic możliwości głosowych. Nieprawdopodobne były też popisy taneczne czerpiące inspiracje z tradycji bałkańskich, irlandzkich, węgierskich czy słowackich.

Na II część składał się zaś niezwykle silnie wzruszający program polskich pieśni ludowych (pod nazwą A to Polska właśnie), które wszyscy niby znają, niemniej jednak maestria ich wykonania przez „Śląsk” dotykała uczuć głęboko tkwiących w sercach odbiorców i nie dawało się tego powstrzymać. Można było usłyszeć tak kanoniczne utwory, jak m.in.: Poszła Karolinka do Gogolina, Szła dzieweczka do laseczka, Zasiali górale owies, czy znany utwór biesiadny Pije Kuba do Jakuba, oraz podziwiać znakomite wykonania kujawiaka, oberka, trojaka, krakowiaka czy różnych odmian tańców podhalańskich.

W przerwie między częściami tłum gości przeszedł do hallu i foyer, gdzie można było m.in. spróbować dobrego wina, podziwiać obrazy Renaty Wojnarowicz lub zapoznać się z ofertą jednego z partnerów wydarzenia – Kliniki Zdrowia i Urody Sanobello z Izabelina.

Po przerwie, bezpośrednio przed kontynuacją widowiska, Andrzej Bartkowski odbył ciekawą rozmowę z przedstawicielami kierownictwa Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” – kierownikiem działu produkcji imprez i koncertów Stanisławem Demczukiem i zastępcą kierownika artystycznego Dorotą Sitek. Wątki poruszane przez prowadzącego dotyczyły różnych aspektów funkcjonowania zespołu, wyjazdów zagranicznych czy najbliższych planów koncertowych. Można było się dowiedzieć m.in. o historii powstałego w 1953 r. zespołu, zaskakująco ciepłej i emocjonalnej reakcji japońskiej publiczności na występ „Śląska” czy opracowaniu przez zespół choreografii do Exodusu Wojciecha Kilara.

Wcześniej. przed rozpoczęciem II części koncertu. widzowie mogli też zapoznać się z elementami odsłony wernisażowej tego wyjątkowego wieczoru. Został wyświetlony film krótkometrażowy zrealizowany przez Jana Sumikowskiego, pt. W poszukiwaniu magii i piękna, w którym kurator Janina Tuora doskonale wprowadza w klimat twórczości Renaty Wojnarowicz. W filmie pojawiają się także sceny przyjazdu artystki do MCC Mazurkas i ustawiania dzieł – swoistego komponowania wystawy. Warto nadmienić, że tę ciekawą impresję filmową można zobaczyć na YouTubie. Po projekcji Janina Tuora przeprowadziła na proscenium rozmowę z artystką. Wyżej przedstawiamy opis i wrażenia z wystawy.

To był niezapomniany i barwny wieczór: koncert zespołu „Śląsk”, wernisaż Renaty Wojnarowicz, występ w ramach Sceny Talentów, rozmowy na scenie – wyjątkowo płynnie, profesjonalnie, a zarazem z poczuciem humoru prowadzony przez p. Bartkowskiego. XXXIX edycja Forum Humanum Mazurkas udała się w pełni, a tak chwalebną inicjatywę kulturalną MCC Mazurkas należałoby wskazywać jako wzór godny do naśladowania i propagować w świecie biznesu. Na pewno warto odwiedzić centrum konferencyjno-hotelowe Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim i zobaczyć nastrojowe obrazy Renaty Wojnarowicz, a przy okazji uraczyć się bardzo dobrą kawą serwowaną w hotelowej kawiarni (przynajmniej, bo – ceny nie odstraszają, a różnorodność potraw i sposób ich podawania – mogą zachwycić).

Moje podróże –  wystawa prac Renaty Wojnarowicz

Przestrzeń wystawy w hallu głównym i foyer MCC Mazurkas Renata Wojnarowicz komponowała m.in. wraz z kuratorką Janiną Tuorą przez całe trzy dni – zależało jej, by układ obrazów tworzył pewną całość składającą się z różnych wątków. Efektem tych wysiłków jest wspaniale rozplanowana wystawa: w hallu głównym znajdują się urokliwe pejzaże z podróży artystki po różnych rejonach Polski, w foyer można zaś podziwiać obrazy z motywami kwietnymi.

Przedstawione na wystawie prace pochodzą z ostatnich dwóch lat. Artystka zastrzegła jednak, że „może znajdują się na niej jakieś obrazy z lat poprzednich, które pasowały mi do tej prezentacji”.

Renata Wojnarowicz wypracowała własny styl malarski, tworząc efektowne, pełne kolorów kompozycje, odważnie kadrując i odpowiednio dobierając cykle tematów zaczerpniętych głównie z podróży. Dysponuje gruntownym warsztatem malarskim i ogromnym talentem, co sprawia, że jej dzieła są tak niepowtarzalne.

Wyeksponowane na wystawie pejzaże mają niezwykły, poetycki klimat, o którym we wspomnianym filmie opowiadała Janina Tuora – warto dodać, że widziane „na żywo” robią jeszcze większe wrażenie i są prawdziwą ucztą dla oczu.

Dzieła artystki oddziałują na nasze zmysły, są niezwykle sensualne, jak podkreśla malarka, motywuje ją sentencja Williama Turnera: „kolor ma być melodią dla oczu”. W wystawionych w MCC Mazurkas dziełach widać fascynację przyrodą, kontemplację natury, wręcz utożsamianie się z nią. Prace Wojnarowicz są inspirowane m.in. nastrojowym malarstwem Jana Stanisławskiego. Poetycki nastrój można dostrzec choćby w kompozycji W stronę światła, w której artystka studiuje zmieniające się refleksy na wodzie, jak czynił to Stanisławski.

Wojnarowicz, podobnie jak koloryści, nie szkicuje i nie rysuje wcześniej swoich prac, tylko zastanawia się nad ciekawym, wartym uwagi tematem, a następnie kładzie od razu bezpośrednio farbę olejną na płótno. – Nie odmalowuję tematu, tylko go interpretuję. Szukam sobie jakiegoś motywu, jak np. na płótnie Nostalgiczne spojrzenia, myślę o nim, a potem on mi się nawet śni – opowiada artystka.

Kolor jest niezwykle istotny w obrazach artystki, barwy przenikają się, zachodzą na siebie, tworzą wiele warstw. Prezentowane na wystawie motywy marynistyczne z zachodzącym słońcem (np. Euforia), czy masztami powiewającymi na wietrze (Wyruszamy I, Wyruszamy w dal) stanowią grę roziskrzonego światła, subtelnych odcieni żółci i czerwieni.

Jednym z ulubionych tematów artystki są ptaki. Pokazuje ich piękno, majestat, jak w przypadku dostojnie kroczących czapli (Wymiana doświadczeń), lecz także dynamikę odlatujących gęsi, czy powiew skrzydeł frunących w powietrzu łabędzi (Dokąd dziś lecimy). Są to prace dynamiczne, malowane swobodną plamą barwną. Ważny dla Wojnarowicz jest moment uchwycony w przyrodzie, np. kilka ptaków na tle jakiegoś nieokreślonego krajobrazu (Spotkanie).

W pracach Renaty Wojnarowicz z nakładającymi się na siebie warstwami, ważna jest kompozycja, pogłębianie tematu, jak np. na uroczym obrazie Euforia z motywem łabędzi: – Łabędzi było chyba sześć, ale w pewnym momencie doszłam do wniosku, że ten niezwykły moment jest wówczas, kiedy pływają one we dwójkę, i wtedy te inne – po kolei – zamalowałam. Te wielowarstwowe, wykreowane przez artystkę prace są niepowtarzalne i obdarzone własnym rytmem.

Niekiedy artystka, dążąc do pewnej syntezy, upraszcza niektóre swoje prace i wówczas, jak sama wspomina: – Odchodzę od szczegółów, np. ptak nie może być zbyt konkretny, musi być w nim ruch, trzeba mu dodać tego lotu, tej dynamiki, dobrze przedstawia to np. płótno Start.

Zaprezentowane zaś na wystawie krajobrazy górskie oddają dramatyzm natury, a oprócz ciepłej tonacji mają również chłodniejszą kolorystykę, czego dobrym przykładem jest np. Wspomnienie Andrzeja.

Wystawę w hallu głównym i foyer MCC Mazurkas można oglądać do końca maja, aż do następnej, XL edycji Forum Humanum Mazurkas.

Tekst i zdjęcia Anna Zgutka

MS 7/2019, 25 kwietnia 2019