DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Muzeum Miasta Piastowa?

Niewiele miast w Polsce, szczególnie niewielkich, może poszczycić się własnym muzeum. Taka placówka właśnie powstaje w Piastowie.

Wszystko zaczęło się od Izby Pamięci Harcerskiego Kręgu Seniorów z Piastowa. Harcerze Seniorzy zgromadzili przez lata imponujący zbiór bardzo cennych pamiątek. W 2015 roku seniorzy przekazali swój zbiór miastu, a ich opiekunem został Daniel Dalecki, prowadzący archiwum zakładowe Urzędu Miasta. Burmistrz Piastowa Grzegorz Szuplewski zaproponował utworzenie archiwum miejskiego i 1 marca 2017 r. to nastąpiło – Rada Miasta przyjęła statut archiwum. Od czerwca 2017 r. dyrektorem Archiwum Miejskiego mianowano, doskonale merytorycznie przygotowanego do tej roli, Daniela Daleckiego. Jest on historykiem, ma też studia podyplomowe z archiwistyki i zarządzania dokumentacją. Obecnie jest w trakcie studiów podyplomowych z muzealnictwa.

Zapytałem dyrektora...

... jak obecnie wygląda sytuacja archiwum i czy zebrane pamiątki mogą oglądać mieszkańcy?

– Początkowo baliśmy się dokonywać dużych zmian w dawnej Izbie z uwagi na sentymentalne podejście do kolekcji członków Kręgu Seniorów. Wystrój zmieniliśmy w listopadzie 2018 r. Harcerze z radością zaakceptowali nasze zmiany. Stworzyliśmy profil na facebooku. Mamy już ponad 2 tysiące stałych uczestników. Staramy się pokazywać na wszelkich imprezach miejskich, piknikach. Dostaliśmy fundusze z budżetu i zaczęliśmy prezentować nasze zbiory. Po inwentaryzacji i wycenie, w czym wsparli nas pracownicy Muzeum Harcerstwa i Muzeum Niepodległości z Warszawy, stwierdziliśmy, że mamy ogromną przewagę muzealiów nad archiwaliami. Należałoby te pamiątki historii odpowiednio wyeksponować, co nie jest możliwe w archiwum. Nie mogliśmy eksponować np. uzbrojenia, bo to pozostaje wyłącznie w gestii muzeów. W okresie II wojny światowej Piastów bardzo przysłużył się w walce przeciw najeźdźcom, miała tu miejsce produkcja broni, rozwinięta była konspiracja.

Na styczniowej sesji Rada Miejska Piastowa dokonała zmian naszego statutu, dopisując nam w strukturze – Muzeum Miasta Piastowa, które jest teraz oficjalną komórką organizacyjną Archiwum Miejskiego. Pozwoli to nam na pozyskiwanie dodatkowych środków zewnętrznych. Będziemy mogli podjąć współpracę z innymi muzeami na zasadzie wypożyczania eksponatów czy wystaw. Nasza ekspozycja cały czas się rozszerza.

To wszystko wymaga poświęcenia wielu godzin pracy. Ile osób jest zatrudnionych w placówce?

– Ja, jako dyrektor, jestem zatrudniony na 1/2 etatu, na 1/2 etatu Katarzyna Misztal – księgowa i na 1/4 etatu Rafał Marasek – radca prawny, który jest jednym z ojców założycieli i pracuje ze mną od początku, co daje łącznie 1 i 1/4 etatu. Robimy tutaj wszystko: pracujemy jako kadra zarządzająca, sprzątacze, kreatorzy wystaw, muzealnicy, archiwiści, konserwatorzy, dekoratorzy. Jest też grono stałych współpracowników, którzy za kawę i pogawędkę o historii pomagają naprawdę dużo. Chciałbym wymienić Wojtka Stanaszka, który jest gotowy do pomocy w każdej chwili, Piotra Wojtczuka, społecznika, byłego radnego i Rafała Pławika ze Stowarzyszenia Historycznego Rok 1920, który wspiera nas swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem na temat militariów. Podarował również dla naszej ekspozycji mundury z własnych zbiorów. Otaczają nas prawdziwi pasjonaci.

W jaki sposób pozyskujecie nowe eksponaty?

– Najczęściej, niestety, zdarza się to po śmierci piastowian, którzy m.in. tworzyli Izbę Pamięci. Dużo przekazała nam rodzina po śmierci druha Eugeniusza Prusa w 2017 r. oraz po śmierci druha Ireneusza Wierzbowicza w 2018 r. Pułkownik Jan Sadowski, jeden z pierwszych założycieli Izby Pamięci, już w 1984 r. przyniósł do Izby wiele swoich pamiątek, m.in.: wojskowe siodło, narty, laskę harcerską. Młode pokolenie kontaktuje się z nami przez profil facebook lub za pomocą poczty elektronicznej: – Mam to i to, czy jesteście zainteresowani? Kiedyś ktoś zadzwonił: – Proszę przyjechać, mam przedmioty z okresu PRL. Pojechałem i przywiozłem pełny bagażnik. Największym naszym odbiorcą są zorganizowane wycieczki szkolne. Dla nich nawet okres Polski Ludowej to odległa historia – nie znają maszyny do pisania, gramofonu. U nas można obejrzeć stare telewizory, radioodbiorniki, żelazka z duszą. Planujemy zorganizować specjalną salkę, poświęconą PRL.

Przydałby się większy lokal...

– Tak, przede wszystkim tutaj jest utrudniony dostęp dla osób niepełnosprawnych, przestrzeń wystawowa jest skromna, a pomieszczenia, którymi aktualnie dysponujemy są równocześnie miejscem naszej pracy.

Jak Pan sobie wyobraża przyszłość muzeum?

– Ma to być miejsce, do którego można przyjść wypić kawę, sok, zapoznać się z historią. Możliwość nauki przez zabawę, np. ułożenie rozsypanych zdjęć na stole multimedialnym. Chciałbym, żeby powstała przestrzeń, która będzie integrowała mieszkańców i wprowadzi tutaj życie. Tymczasem staramy się w tych warunkach, jakie są, zrobić jak najwięcej. Digitalizujemy kroniki. Idzie to dosyć mozolnie z uwagi na braki kadrowe. Są już dostępne 4 kroniki Zygmunta Kosewskiego, zwycięzcy konkursu z 1926 roku na nazwę miasta, kroniki strażaków, kronika z poświęcenia Szkoły Podstawowej nr 2 i kronika Spółdzielni Transportowej Strażaków. Profesjonalne skanowanie wymaga dużych plików i proces jest długofalowy.

Czy są zapewnione techniczne możliwości wykonywania tych prac?

– Mamy porządny komputer, stół do digitalizacji 1 x 1 m, serwer, do którego są podłączone wszystkie nasze urządzenia, aparat fotograficzny. Są już zdigitalizowane niektóre książki, część zdjęć, kronika Piastowa od początku do 1994 roku, która jest udostępniona również do Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej. Mamy nagranych kilka wywiadów z naszymi mieszkańcami – ze Sławomirem Łubińskim, autorem „Ballady o Januszku”, ze strażakiem Chojnackim. Ta historia mówiona jest niezwykle cenna i atrakcyjna, ale trudna do uzyskania, bo wymaga poświęcenia dużo czasu, a również pewnych kompetencji, co często przekracza możliwości wolontariuszy.

Miejmy nadzieję, że Rada Miasta przeznaczy większe fundusze i może dostaniecie nowy lokal dla Muzeum.

– To jest bardzo potrzebne, kultura sama na siebie nigdy nie zarobi.

 


Dyrektor Daniel Dalecki zaprasza...

– Aktualnie zapraszam na pierwszą w historii naszej jednostki wystawę – Miś Patriota, opartą na historii niedźwiedzia Wojtka, żołnierza II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i niedźwiedzicy Baśki Murmańskiej, przygarniętej w północnej Rosji przez żołnierzy I Korpusu Polskiego genJózefa Dowbor-Muśnickiego w 1919 roku.

Wystawa została zorganizowana wspólnie z Przedszkolem nr 4 i Towarzystwem Historycznym Rok 1920. Będzie czynna do 31 maja. Odwiedziło nas już 5 grup szkolnych z klas od 0 do 5 z SP nr 2 z Piastowa.

Zachęcam też do przekazywania pamiątek do nas, jako jednostki, która udostępnia je publiczności, a przede wszystkim młodym pokoleniom. Na wizyty trzeba umawiać się telefonicznie lub e-mailowo:

Piastowskie Archiwum Miejskie, ul. 11-go Listopada 8 (klatka A, II piętro). Telefon: 22 770 52 17;
e-mail: 
pam@pam.piastow.pl



Tekst i zdjęcie Jacek Sulewski

MS 5/2019, 28 marca 2019

 

Rafał Pławik ze Stowarzyszenia Historycznego Rok 1920 opowiada dzieciom ze Szkoły Podstawowej nr 2 historię niedźwiedzia Wojtka i niedźwiedzicy Baśki. ZDJ. ARCHIWUM PAM