DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

26 maja 2019 r. będziemy wybierać kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Rozpoczyna się kampania wyborcza.

Konferencja prasowa Ryszarda Czarneckiego

5 marca w Pruszkowie odbyła się konferencja prasowa posła do Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego. Spotkanie rozpoczął, witając przedstawicieli lokalnych mediów, wiceprezydent Pruszkowa z ramienia PiS – Konrad Sipiera. Uczestniczyła też w spotkaniu Magdalena Bajer, przewodnicząca klubu Radnych PiS Powiatu Pruszkowskiego.

– Jestem zaszczycony, że prezes Jarosław Kaczyński powierzył mi wyzwanie bycia jednym z liderów Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu obejmującym Warszawę i powiaty okołowarszawskie – powiedział na początku Czarnecki. Wyjaśnił, że wybory europejskie są zupełnie inne niż wybory krajowe. Nawet okręgi są inne niż w wyborach do Sejmu. Jest ich 13. Okręg nr 4 składa się z miasta Warszawy i z powiatów: pruszkowskiego, wołomińskiego, nowodworskiego, grodziskiego, legionowskiego, otwockiego, piaseczyńskiego i zachodniowarszawskiego. Im wyższa frekwencja w danym okręgu, tym większa szansa, że z tego okręgu będzie wyższa liczba posłów do Europarlamentu.

W wyborach europejskich w 2014 r. Polska pod względem frekwencji (22,7%) znalazła się na czwartym miejscu od końca. Za nami były tylko Słowenia, Czechy i Słowacja, a w wielu państwach Unii do urn poszło ponad 50% obywateli, nawet do 60% we Włoszech i 74,8% na Malcie. 90% obywateli głosowało w Belgii i Luksemburgu, ale tam obowiązuje przymus wyborczy. Średnia frekwencja w całej Unii Europejskiej wyniosła 43,1%. Jak powiedział Czarnecki, w Warszawie było to 38%, a w całym województwie mazowieckim 26%.

W obecnych wyborach na liście PiS w okręgu warszawskim jest 10 kandydatów.

– Najbliższa dekada to jest czas, kiedy Polska jeszcze będzie dostawała z Brukseli więcej środków niż będzie wpłacała do Unii – zauważył kandydat.

Obiecał współpracę z miejscowymi samorządowcami również po wyborach.

Padały pytania o pracę PE w Brukseli i Stasburgu i o przewidywania posła na temat sytuacji Polski w Unii w przyszłości i sytuacji w samym parlamencie. Pytano również o efekty Brexitu i o nowy podział mandatów po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii.

Poseł Czarnecki wyjaśnił, że Polska otrzyma 52 mandaty, a więc o 1 więcej niż w poprzedniej kadencji, ale np. Francja i Hiszpania dostaną po 5 dodatkowych mandatów. Łącznie w parlamencie zasiądzie 705 posłów z 27 państw. Opowiedział o przemieszczaniu przynajmniej raz w miesiącu tysięcy ludzi (posłowie, pracownicy, obsługa) i ogromnych ilości sprzętu z Brukseli do Strasburga, który jest stolicą Parlamentu Europejskiego i tam odbywają się posiedzenia plenarne. Wiąże się to z ogromnymi kosztami.

Na moje pytanie – Jakie możliwości działania na rzecz konkretnego powiatu w Polsce ma poseł Parlamentu Europejskiego? uzyskałem odpowiedź: – Parlament Europejski nie jest samorządem, a więc nie zajmuje się poszczególnymi jednostkami terytorialnymi. Nie jest też parlamentem narodowym. Ale może mieć wpływ na to, żeby w państwie członkowskim zmieniły się granice okręgów. Może domagać się oddzielenia Warszawy od Mazowsza, a to w sposób kluczowy przekłada się na miliardy złotych, które obecnie Warszawa dostaje kosztem okolicznych powiatów i nawet dawnych miast wojewódzkich na Mazowszu.


Ryszard Czarnecki urodził się 25 stycznia 1963 r. w Londynie. Studia ukończył na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. W czasie studiów – szef podziemnego NZS-u. W 1989 r. był jednym z założycieli Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Od roku 1993 – wiceprezes, a następnie – po rezygnacji Wiesława Chrzanowskiego, od 1994 do 1996 roku – prezes ZChN. W 1991 po raz pierwszy został wybrany posłem do Sejmu RP. W rządzie Hanny Suchockiej był wiceministrem kultury. Od 2004 r. jest posłem Parlamentu Europejskiego. W 2008 r. wstąpił do PiS. W 2009 r. został wybrany do Europarlamentu, startując tym razem z pierwszego miejsca w okręgu wielkopolskim. Zdobył 84 tys. głosów. 1 lipca 2014 r. został wybrany na jednego z wiceprzewodniczących PE. 7 lutego 2018 r. w głosowaniu tajnym został odwołany z tego stanowiska. W 2018 r. został wiceprezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej ds. międzynarodowych. W tym samym roku wszedł w skład zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prywatnie jest zięciem kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego.



Tekst i zdjęcie Jacek Sulewski

MS 5/2019, 28 marca 2019