DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Prawdziwa historia Kina „Ursus”

Sala kinowa Kina URSUS z czasów PRL
Budynek Domu Kultury ZM URSUS z kinem. Lata 70. XX w.

Bierzemy pod lupę ciekawą publikację, która ukazała się 13 lutego 2019 roku nakładem Wydawnictwa AGORA. Mowa o „Historii warszawskich kin” autorstwa Jerzego S. Majewskiego. Znajdziemy tam krótki rys historyczny dotyczący m.in. Kina Ursus działającego w Ośrodku Kultury „Arsus”. Tekst zawarty w publikacji skomentował dla nas Andrzej Orzechowski – wieloletni pracownik Kina Ursus, obecnie starszy instruktor i kierownik Kina.

„Tuż przed wybuchem II wojny światowej w mieście [Warszawa, przyp. aut.] działało około 70 kin! Podobną ich liczbę udało się osiągnąć dopiero w latach 60. XX wieku (...) ” – czytamy.
Ponad 300-stronicowa publikacja podzielona jest na 5 części: „Z filmem przez dekady”, „Kinematografy i iluzjony przed 1918 rokiem”, „Kina II RP”, „Kina powojenne”, „Kina wielosalowe i multipleksy”, „Bibliografia”, „Skorowidz kin”. Historia m.in. kina w Ursusie ujęta została w rozdziale „Kina powojenne”, obok opisów bliskiego nam np. Kina „ADA” w Dzielnicy Włochy (wcześniej „Olsztyn”), kin „Aurora” przy ul. Kredytowej, „Barbara” przy ul. Wspólnej, „Drops” przy Zamoyskiego i kilkudziesięciu innych.

Brak konsultacji i ilustracji

Jerzy S. Majewski – historyk sztuki, varsavianista, dziennikarz, autor m.in. „Spacerownika Warszawa w filmie” nie wszystkie kina „potraktował” jednakowo pod względem ilości informacji przekazanych czytelnikom. Kilkustronicowe wręcz opisy znalazły się pod bardziej znanymi kinami, jak np. „Atlantic”, „Femina”, „Forum”, „Roma” „Kultura”, „Luna”, „Moskwa”. Do nich również dobrane zostały archiwalne fotografie. Wśród wielu innych kin, w tym Kina „Ursus” w Ośrodku Kultury „Arsus”, zabrakło jakichkolwiek ilustracji, a dostęp do nich, choćby w przypadku Dzielnicy Ursus, załatwiłby jeden telefon dziennikarza. W „Arsusie” jest kilkaset stron kroniki dawniej Zakładowego Domu Kultury. Izba Tożsamości Ursusa posiada unikalne wydawnictwa z czasów PRL-u, gdzie także można z powodzeniem wyszukać fotografie kina. Niestety. Tego w książce zabrakło.

Kilka błędnych informacji

W dodatku, krótki rys historyczny zawiera, niestety, kilka niesprawdzonych, a przez to nieprawdziwych informacji. O tym przekonuje nas Andrzej Orzechowski, zajmujący się kinem w Ursusie jeszcze przed transformacją ustrojową. Zabrakło ważnej informacji, że było to kino Zakładów Mechanicznych „Ursus”, a dzięki fabryce w ogóle zbudowano w 1950 roku Dom Kultury, w którym się mieściło. Jest tylko lakoniczna informacja „kino (…) działało w czasach PRL-u, sąsiadując z halami fabryki traktorów (…) ”.

– Kino działało do 1982 roku. Zamknięte było w stanie wojennym. Kabina została zaplombowana przez ówczesne władze. Wznowiłem działalność kina w 1987 roku. Nieprawdą jest, jak napisał autor, że kino zostało zamknięte po 1990 roku – zwraca uwagę Andrzej Orzechowski.

Następną nieprawdziwą liczbą jest 500, która oznacza, według Majewskiego, liczbę miejsc na widowni. Miejsc mamy 484 – poprawia Andrzej Orzechowski i uzupełnia, że w latach 90. XX wieku zlikwidowano 2 rzędy najbliżej sceny – dzięki nim wcześniej sala mogła pomieścić prawie 600 miejsc!

Jak to w PRL-u działało…

Tego, niestety, odnośnie Ursusa, w książce Majewskiego nie przeczytamy. A szkoda. Dlatego poprosiliśmy o „smaczki” Andrzeja Orzechowskiego, który nam przybliżył realia funkcjonowania ursuskiego kina w latach 80.

– Podlegało w pewnym czasie związkom zawodowym. Jeździłem na planowanie repertuaru do Okręgowego Przedsiębiorstwa Rozpowszechniania Filmów w Warszawie przy ul. Jagiellońskiej 26. Rolki z biletami odbierało się na Targówku Przemysłowym, a plakaty w magazynie przy ul. Płockiej na Woli. Plakaty można było otrzymać maksymalnie w liczbie 2–3. Cechowały się bardziej kunsztem artystycznym, a nie komercyjnością, jak dziś. Kino działało w Ursusie od piątku do niedzieli. Od dystrybucji mogłem wówczas dostać 2 filmy z tzw. „demoludów” i 2 z Zachodu. Kryterium doboru filmów nie stanowiła w tamtych czasach kasowość tytułu, tylko polityka – wspomina.

Ciekawostką był fakt, że przed każdym seansem wyświetlana była Polska Kronika Filmowa – stanowiła integralną część funkcjonowania kina. Informacje z Kroniki dotyczyły sfer: politycznej, kulturalnej sportowej i gospodarczej. Jednym ze sposobów reklamy repertuaru filmowego w kinie w Ursusie były cotygodniowe zapowiedzi w działającej wtedy zakładowej rozgłośni (radiowęźle) w fabryce traktorów.

Dyskusyjny Klub Filmowy

Cofnijmy się na krótko do lat. 70. W publikacji „Zakładowy Dom Kultury Ursus” z tego okresu czytamy, że w latach 70. kino związkowe mogło pomieścić nawet 590 miejsc. Na mocy porozumienia z Centralą Rozpowszechniania Filmów (CRF) odbywały się spektakle premierowe filmów polskich. Działał też wtedy Dyskusyjny Klub Filmowy „DODEK”. W latach 80. DKF wziął w swoje ręce Andrzej Orzechowski. – Odbywały się w jego ramach przeglądy westernów, komedii i wielu innych gatunków. Pamiętam, jak po seansie „Kronika wypadków miłosnych” A. Wajdy ówczesny prelegent Waldemar Chołodowski rozpoczął spotkanie słowami: Ojca Andrzeja Wajdy zamordowano w Katyniu. [Były to – w tym czasie – słowa bardzo odważne, narażające mówiącego na inwigilację SB – przyp. red.]

Po 2000 roku Dyskusyjny Klub Filmowy działał pod nazwą „DKF Zwierciadło”. W jego ramach odbył się pokaz filmu pt. „Człowiek wózków” i spotkanie z autorem zdjęć do filmu Jackiem Petryckim. Wyświetlane były również pokazy filmów artystycznych, m.in.: „Nostalgia”, reż. Andriej Tarkowski; „Milczenie”, reż. Ingmar Bergman.

Prapremiery, premiery, znamienici goście świata filmu

W latach 70. wyświetlony został premierowy seans „Potopu”, a po projekcji miało miejsce spotkanie w Kinie z jego twórcami, m.in. Jerzym Hoffmanem, Danielem Olbrychskim.

W czerwcu 1981 roku w Domu Kultury Zakładów Mechanicznych „Ursus” odbyła się prapremiera filmu „Człowiek z żelaza” Andrzeja Wajdy z udziałem Anny Walentynowicz.

– Wielką popularnością cieszyły się seanse polskiego filmu dokumentalnego pod tytułem „Robotnicy’80”. W PRL-u odbył się również – tylko na zaproszenia – pokaz filmu erotycznego „Sztuka kochania”. W ursuskim kinie widzowie mieli również okazję zobaczyć film „Przesłuchanie” Ryszarda Bugajskiego. To był jeden z najważniejszych filmów, tzw. „półkowników PRL”, czyli zatrzymanych przez cenzurę. Zaraz po 1989 roku na filmie była pełna sala – przybliża Andrzej Orzechowski.

Z jego relacji wiemy również, że wśród znamienitych gości kina w Ursusie był Andrzej Wajda z premierowym pokazem swojego, wówczas, najnowszego filmu „Pierścionek z orłem w koronie” (wiosna 1992, parę miesięcy przed premierą). Wtedy towarzyszyła mu również producentka wszystkich jego filmów: Barbara Pec-Ślesicka.

Na zaproszenie kina odbyło się spotkanie np. z Krzysztofem Kolbergerem przy okazji filmu „Ostatni Prom”. Do Ursusa przyjechał także Janusz Kijowski – reżyser filmu „Stan strachu”, czy producent filmowy – Paweł Rakowski.

W wywiadzie z jednym z mieszkańców Ursusa dowiedzieliśmy się na przykład, że sala kinowa w formie świetlicy działała na pewno w latach 50–60. także na parterze technikum Zakładów Mechanicznych „Ursus” – sam uczęszczał tam nasz rozmówca.

Oby w innych opisach warszawskich kin w książce varsavianisty Jerzego S. Majewskiego nie było czego poprawiać. Mamy również nadzieję na wydanie drugie, poprawione i uzupełnione.


Dzięki mieszkańcom dzielnicy, którzy głosowali w Budżecie Partycypacyjnym 2015 na projekt: Cyfryzacja kina „Ursus” ursuskie kino o ponad 60-letniej historii zyskało nowy projektor cyfrowy, ekran oraz profesjonalne nagłośnienie.

 

Widownia kina URSUS, 2015 r.

Agnieszka Gorzkowska

MS 3/2019, 28 lutego 2019

Bibliografia:

• „Historia warszawskich kin”, Jerzy S. Majewski, wyd. 2019

• „Zakładowy Dom Kultury Ursus”, oprac. Hanna Cudowska, wyd. lata 70. XX wieku

• „XX lat ciągników w Polsce Ludowej”, oprac. Jan Goliński, Ryszard Kaczak, wyd. koniec lat 60. XX wieku