DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

URSUS. Jedno z najpiękniejszych spotkań literackich w „Kolorowej”


Szeleszczących strof dar..., czyli o podnoszeniu się z otchłani

„Mrok jest w nas wyparty, po części uśpiony. Czasem tylko szelesty, nieokreślone, mimowolne, zapraszają do tańca. Tańca pierwotnego i wymownego niczym lśnienie tafli księżyca nocy listopadowej”. Cytatem tym, po słowach wprowadzających wygłoszonych przez Janusza Łukaszewicza, rozpoczął swój wieczór autorski poeta Marcin Szymański. To szczególne wydarzenie zatytułowane Szeleszczących strof dar miało miejsce 17 stycznia 2018 roku w Domu Kultury „Kolorowa” Ośrodka Kultury Arsus, gdzie od wielu lat prowadzone są spotkania literackie inicjowane przez niestrudzonego Janusza Łukaszewicza.

Wieczór ten zorganizował Dom Kultury „Kolorowa” przy współudziale funkcjonującego w jego murach stowarzyszenia – Klubu Rodzin Abstynenckich „Zorza” – prowadzącego działalność pomocową dla osób uzależnionych od alkoholu oraz ich rodzin. Marcin Szymański jest zaś 33-letnim poetą zmagającym się z chorobą alkoholową.

Kilka wierszy – w tym utwory Wstępu słowem, Liter rykoszet, Oscuro, Kreator Nie Wyśniony, Poetica czy Lęk z wydanego niedawno debiutanckiego tomiku Szymańskiego – charakteryzujących się bogactwem metafor i złożonym stylem – z odpowiednią intonacją i wyraziście wyrecytowały Marzena Zagrajek i Kamila Gotner. Z kolei utwór Tamtamram, nie tamto tam zapadał w pamięć dzięki niecodziennej konstrukcji i ciekawemu słownictwu.

Na koniec deklamacji artysta zwrócił się do obecnych: „Czy jestem dobrym poetą, czy poetą cierpiącym, odpowiedzi na te pytania ostawiam Wam”.

Po prezentacji wierszy była też okazja do dyskusji – Marcin Szymański chętnie i z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością odpowiadał na pytania, a padło ich bardzo wiele. Na wieczór przybyli bowiem liczni goście: mieszkańcy Ursusa, członkowie stowarzyszenia „Zorza”, osoby znające poezję autora z portali społecznościowych, jak również jego przyjaciele i znajomi. Kierownik Domu Kultury „Kolorowa”, p. Elżbieta Zdanowska-Cozac, stwierdziła na zakończenie, że było to jedno z najpiękniejszych spotkań literackich w „Kolorowej”. Faktycznie, poezja Szymańskiego wywarła na słuchaczach ogromne wrażenie, wzruszyła i zachwiała naszą pewnością rozumienia świata. „Myśli / Jako turbiny dla naszych ciał / Czasem bywają czystą fantazją, czasem refleksjami, a czasem są czymś więcej”.

Było to spotkanie z poetą pogodzonym z „mroczną” częścią swojej jaźni i patrzącym odważnie w przyszłość. Ostatni odczytany przez niego wiersz był już zaczątkiem czegoś nowego, następnego etapu w jego twórczości.

Wieczory poetyckie w „Kolorowej” są zawsze ciekawe, nastrojowe i twórcze. Budzą wiele dobrych emocji i już na długo wpisały się w pejzaż kulturalny Ursusa. Warto na nie przychodzić i współodczuwać ten niepowtarzalny nastrój.

 

Tekst i zdjęcia: Anna Zgutka

MS 2/2018, 25 stycznia 2018

Czytaj także: Gdy piszę to tak jakby litery same płynęły – wywiad z poetą