DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
>>> TYLKO U NAS - PRAWNIK ODOWIADA NA PYTANIA - ponad 70 PORAD PRAWNYCH >>> WYDARZENIA >>> KULTURA >>> WYWIADY >>> Kolejne wydanie 15 MARCA 2018 ***

Wolontariusze z Japonii pomagają w budowie statku


Stocznia w Ursusie (?!)

W środku Europy – w stolicy – oddalonej o 400 km od morza, istnieje stocznia, a w niej suchy dok, w którym budowany jest 57-stopowy szkuner gaflowy s/y Ojciec Bogusław.

Ojciec Bogusław Paleczny, założyciel Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej i twórca pensjonatu Św. Łazarz w Ursusie był kamilianinem, Człowiekiem Wielkiego Serca, wizjonerem, muzykiem, ale także podróżnikiem i miłośnikiem żeglarstwa. To z Jego pomysłu i wizji narodziła się idea budowy statku – jednostki, która ma opłynąć świat.

Kto by pomyślał, że w centrum Warszawy, w dzielnicy Ursus, będzie realizowany ten pomysł.

Już 10 lat trwa tu budowa jachtu pełnomorskiego. Mimo „sztormów” i różnego rodzaju problemów, Wilki Morskie i Szczury Lądowe spełniają swoje marzenia. Mimo dżdżystej, wrześniowej aury pomagają im w tym od kilku dni koledzy z Japonii. To młodzi ludzie z grupy HYSLON... wolontariusze i zapaleńcy – Yuu, Ham i Fuminori. Kapitan Waldemar Rzeźnicki, koordynator i główny kierownik przedsięwzięcia, jest w pełni zadowolony z pomocy przyjaciół z Kraju Kwitnącej Wiśni.

W czasie przerw w pracy przy szkunerze znajdują chwile na solidną integrację japońsko-polską, czyli siłowe zmagania pod kadłubem statku. Jak widać na zdjęciu – Polska górą, choć koledzy z Japoni walczyli zawzięcie. Gratulacje dla wszystkich.

W tym samym czasie Kapitan rozważa jakiś problem związany z pracami przy szkunerze. Zadałem mu kilka pytań...

Panie Waldemarze, czy jest zainteresowanie tym nietypowym projektem?

– Wielu było zainteresowanych – sponsorów, dziennikarzy... Oprócz Polski, także z całej Europy, Azji Centralnej, tak właściwie z całego świata... Teraz – jak widać – z Japonii.

Jakie są Pana doświadczena w temacie budowy jednostek pływających?

– Nie jest to mój pierwszy statek, głównie zajmowałem się żeglarstwem, ale w przypadku s/y Ojciec Bogusław zaprojektowałem osobiście osprzęt żaglowy.

A doświadczenia żeglarskie?

– Jestem kapitanem jachtowym. Pływałem na wielu jednostkach, w tym na Pogorii. Tak właściwie, jakby zliczyć rejsy na Bałtyku i Atlantyku to śmiało mogę stwierdzić, że opłynęłem 4-krotnie kulę ziemską.

Kapitanie – Pana największe marzenie to...

– Moje ostatnie 10 lat poświęciłem właśnie tej jednostce, to moja pasja i miłość.. A marzenie...? Sukcesem dla mnie byłoby zakończenie i zwodowanie s/y Ojciec Bogusław.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia.

 

Dzieje się w Ursusie..., a więc: Ahoj przygodo!

 

Tekst i zdjęcia Tomasz Laskowski

MS 15/2017, 28 września 2017