DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

URSUS

Spotkanie z posłanką

Joanną Fabisiak



Joanna Fabisiak przez wiele lat była radną w samorządzie warszawskim, również wiceprzewodniczącą Rady Warszawy. Obecnie jest piątą kadencję posłem na Sejm RP z ramienia Platformy Obywatelskiej. Założyła fundację „Świat na Tak”. Była inicjatorką konkursu dla młodzieży „Ośmiu wspaniałych”, którego laureatami jest kilku uczniów szkół z Ursusa.

Głosuję zgodnie ze swoim sumieniem

Od wielu lat, utworzony w 1996 roku, Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej w Ursusie organizuje w Ośrodku Kultury „Arsus” ogólnodostępne spotkania dyskusyjne ze znanymi postaciami z dziedzin polityki, nauki, kultury i mediów. W dniu 9 maja w „Arsusie” odbyło się spotkanie z posłanką Joanną Fabisiak zatytułowane „Porozmawiajmy o teraźniejszości”.

Wiele pytań i tyleż odpowiedzi

Spotkanie przebiegało w bardzo żywej atmosferze, ze znaczącym udziałem publiczności. Padało wiele pytań. Odpowiadając na nie posłanka powiedziała, że zawsze miała swoje poglądy i nigdy ich nie zmieniła. Jako członek parlamentu zawsze głosuje zgodnie ze swoim sumieniem.

Wielokrotnie była krytykowana przez członków swojej partii, ale generalnie identyfikuje się z klubem PO. Zaznaczyła, że jako poseł reprezentuje tych, którzy ją wybrali, i swoją partię również. Przypomniała, że w PO są dwa skrzydła.

Zaakcentowała, że całe życie poświęciła na pracę z młodzieżą. Prowadzi wolontariat młodzieżowy (7 tys. wolontariuszy w Polsce, z czego 1500 w Warszawie), którego działalność uważa za wspaniałą formę wychowania. Jedno z jej sztandarowych dzieł – warszawski konkurs Ośmiu Wspaniałych – służy pobudzaniu odpowiedzialności młodych ludzi. Poprzez biuro poselskie pomaga setkom ludzi w ich indywidualnych problemach.

Jest babcią siedmiu wnuków. Najmłodszy ma na imię Antoni – jak zaznaczyła z uśmiechem – po św. Antonim Padewskim.

Zawsze była przeciwniczką aborcji, eutanazji i karze śmierci. Głosowała za obniżeniem wieku emerytalnego, ale wie, że na emerytury brakuje pieniędzy. Uważa, że zmiany w szerokim pojęciu są potrzebne, ale ewolucyjne.

W temacie uchodźców stwierdziła, że Polacy, jako chrześcijanie, nie mają prawa odwrócić się plecami od ludzi, w których ojczyźnie jest wojna. My tę pomoc w najtrudniejszych momentach otrzymywaliśmy. W sprawie IPN-u zwróciła uwagę na zbytnio polityczne, a nie tylko merytoryczne, zaangażowanie instytutu. Poparła potrzebę wzmocnienia szkolnictwa zawodowego.

Nie jest Pani Polką”

W trakcie spotkania miał miejsce nieprzyjemny incydent. Dwóch starszych uczestników głośno wyrażało swoje poglądy. Zarzucili m.in. posłom opozycji, którzy w grudniu ubiegłego roku blokowali obrady sejmu, że są „bydłem niepolskim”. Na uwagę Joanny Fabisiak, że ona również w tym uczestniczyła, padło zdanie – „więc nie jest pani Polką”. Posłanka zripostowała – Obraził mnie pan – i dodała, że czuje się Polką, patriotką, człowiekiem, który dla tej ojczyzny robił, robi i do końca życia będzie robił wszystko, jak najlepiej potrafi. Na pytanie, co jej adwersarze zrobili w życiu dla Ojczyzny, co robili przed 1989 rokiem, nie uzyskała odpowiedzi. W zamian padały słowa o „agencie Bolku”, złodziejach i wreszcie żądanie, żeby tutaj więcej nie przyjeżdżała.

Posłanka w bardzo spokojnym tonie przedstawiła opinię o ludziach, nie używających żadnych argumentów, a tylko skupiających się na sianiu zamętu. Powiedziała, że z zasady jest przeciwniczką wystąpień, które skłócają. Zauważyła ze smutkiem, że narasta atmosfera wrogości, a to nie buduje silnego państwa, i że z każdej strony mają miejsce wystąpienia, w których jest brak kultury, czego ona nie akceptuje. Dodała, że jesteśmy jednym narodem. My musimy osiągnąć zgodę, bo będzie zagrożone nasze bezpieczeństwo.

Apel o pobudzenie aktywności

Joanna Fabisiak zwróciła też uwagę na ogromne możliwości ludzi w budowaniu lepszej rzeczywistości poprzez działania oddolne. Połową budżetu państwa zarządza rząd, a drugą połową samorząd. Bardzo wiele można zrobić poprzez aktywny udział w pracy samorządowej. Sama krytyka nic nie zmieni, wzbudza tylko złe emocje. Są wspólnoty mieszkaniowe, jednostki pomocnicze, budżet partycypacyjny, spotkania na gruncie lokalnym. Na spotkania rad dzielnic czy gmin może przyjść każdy. Zarówno radnych, jak i posłów, wybierają mieszkańcy. Trzydziestoprocentowa frekwencja w wyborach samorządowych w Polsce jest zawstydzająca.

Wśród uczestników spotkania byli m.in. ś.p. Przewodniczący Rady Dzielnicy Ursus dr Henryk Linowski, były minister i poseł dr Gabriel Janowski, Dyrektor OK „Arsus” Bogusław Łopuszyński. Spotkanie zorganizowała i prowadziła, jak zawsze niezawodna, mgr inż. Zofia Ilnicka-Gutkowska.


Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 12/2017, 27 lipca 2017