DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
>>> TYLKO U NAS - PRAWNIK ODOWIADA NA PYTANIA - ponad 70 PORAD PRAWNYCH >>> WYDARZENIA >>> KULTURA >>> WYWIADY >>> Kolejne wydanie 15 MARCA 2018 ***

Historia mówiona Ożarowa Mazowieckiego – od pomysłu do realizacji – wywiad z Wojciechem Albińskim


„Smaczki lokalnej historii”


Ziemia Miasta i Gminy Ożarów Mazowiecki to ponad 70 km2 historii sięgającej osadnictwa z przełomu ery starożytnej i nowożytnej. O efektach kilkumiesięcznej pracy nad historią mówioną i innych pomysłach na przybliżenie mieszkańcom dziejów Ożarowa Mazowieckiego rozmawiamy z Wojciechem Albińskim, pracownikiem tamtejszej biblioteki publicznej, pisarzem.

 
Od kiedy rozpoczął Pan pracę nad historią mówioną Ożarowa?

– Ponad półtora roku temu postanowiłem wybrać się do burmistrza Ożarowa Mazowieckiego Pawła Kanclerza, aby zainteresować go tematem. Wówczas nie pracowałem jeszcze w bibliotece. I tak się zaczęło. Do tej pory udało mi się przeprowadzić 15 wywiadów.

 
Co Pana zmotywowało do tak czasochłonnego działania?

– Od prawie 100 lat moja rodzina jest związana z Ożarowem Mazowieckim. Mój pradziadek przyjechał tutaj w 1924 roku, ale moi dziadkowie właściwie tylko coś przebąkiwali o historii. Jak zacząłem pytać, to zacząłem się dziwić i tak poszło. Nagrywam również członków swojej rodziny. No i stąd też pomysł na Ożarów…

 
Gdzie możemy posłuchać relacji? Czy nagrania zostały w jakiś sposób uporządkowane?

– Wszystkich osób można posłuchać klikając na naszej stronie www.biblioteka.ozarow-mazowiecki.pl zakładkę Regionalia, a następnie wybierając Historię Mówioną. Przy każdej postaci jest jej zdjęcie. Klikając w fotografię bądź imię i nazwisko zostajemy przeniesieni do podstrony z informacjami o danej postaci i nagraniem, które zwykle trwa półtorej godziny. Każdego wywiadu możemy również słuchać według najbardziej interesującej nas tematyki. To dzięki temu, że podzieliliśmy wywiady często na kilkadziesiąt części. Zbiór jest różnorodny, ale ponieważ wśród starszych osób wciąż najwięcej jest byłych pracowników powstałej w 1929 roku Fabryki Kabli albo Huty Szkła, to w wywiadach przeważają historie związane z tymi miejscami. Takie smaczki.

 
Zamieniam się w słuch.

– No... jest tam ich wiele. I nie zacznę wcale od „Kabla”. Niewiele osób wie, ale w naszym mieście działała pierwsza komuna hippisowska w Polsce – dokładnie tam, gdzie dziś mieści się drukarnia przy przejeździe na ul. Mickiewicza. Przed II wojną światową znajdował się tam dom zamożnych prawników. Pojawiał się tam nawet słynny fotograf Eustachy Kossakowski, dokumentujący polskie życie artystyczne. Inną osobą, którą udało nam się ocalić od zapomnienia, była Janina Jabłońska. Pracowała jako plastyczka 10 lat w szkole w Ołtarzewie. Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych podjęła pracę w Hucie Szkła jako zakładowy plastyk. To właśnie ona zaprojektowała ożarowski herb. Jadwiga Strąk, nauczycielka biologii, świetnie opowiada o wyglądzie Ożarowa – typowego miasta ulicówki, z kamienicami czynszowymi i gospodarstwami. Warto dodać, że w historii powiatu warszawskiego zachodniego charakterystyczna jest duża ilość dworów, np. w Pilaszkowie. W Ożarowie Mazowieckim, o czym nie każdy wie, był podpisany akt Kapitulacji Powstania Warszawskiego.

 

Jak trafiał Pan do swoich rozmówców?

– Łańcuszkiem ludzi, trochę przez bibliotekę, a także dzięki spotkaniom w kole emerytów. Pomogła mi też pani sołtys z Duchnic, Małgorzata Rutkowska. W wywiadach ważne jest, by nagrywać osoby z różnych warstw społecznych. Rozmawiałem więc z ciężarowcem Adamem Zgutką – świetnie opowiada; jego historia to historia przedwojennej i powojennej biedy, ale i ambicji, i niesamowitej umiejętności cieszenia się prostymi rzeczami. Z drugiej strony społecznego spektrum, rozmawiałem z lekarzem pulmonologiem, wieloletnim radnym Gminy i działaczem społecznym Januszem Orsikiem, jak również z właścicielem gospodarstwa rolniczego w Duchnicach – Józefem Kiljańskim, który sam o sobie mówi „badylarz”. Ożarów zresztą zawsze był zasiedlony przez bogatych rolników. Wcześniej było tu wielu niemieckich bauerów, teraz już tylko Polacy. O tej zmianie też jest zresztą mowa w wywiadach.

 
Czy ma Pan już następnych kandydatów, idealnych do historii mówionej?

– Myślę o budowniczym, który postawił w Ożarowie Mazowieckim wiele domów jednorodzinnych, ale i o kilku innych postaciach. Chciałbym zaprosić do współpracy licealistów, dobrych słuchaczy. Podczas nagrywania wywiadów okazuje się, co naturalne, że niektóre tematy są „ciężkie” – np. temat mafii pruszkowsko-ożarowskiej. Być może niewielki dystans w czasie powoduje, że ludzie wolą milczeć. Bardzo przydałaby się – do nagrywania relacji mieszkańców – współpraca z wolontariuszmi.

 
W jaki jeszcze sposób można, Pana zdaniem, zainteresować mieszkańców historią?

– W naszej Bibliotece Publicznej zorganizowaliśmy spotkanie z jednym z bohaterów historii mówionej – Januszem Orsikiem. Szykujemy się do następnego. Planujemy teraz zaprosić do nas np. Halinę Dziewulską. Od urodzenia mieszka w Ożarowie, to córka pracownika „Kabla”. Do 1959 r. również pracowała w „Kablu” w Dziale Pracy i Płac, potem jako wieloletnia księgowa w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego – bardzo rzetelny człowiek.

Można byłoby też zrobić komiks o pierwszej komunie hippisów. Nawet pojechać do osób, które tworzyły to środowisko. Kontaktujemy się z ludźmi, posiadającymi bogate kolekcje historycznych fotografii. Z panem Marcinem Sodułem namyślamy się nad takim zlotem zbieraczy pamiątek. Rozwijamy sieć kontaktów. Może uda się stworzyć ciekawe wystawy. Obecnie planowane jest centrum kultury, gdzie będzie także ulokowana biblioteka. W ramach 70-lecia obecnej biblioteki, planujemy konsultacje (za pomocą strony www), wystawy i konferencję z mieszkańcami na temat jej wnętrza i przyszłych funkcji. Może w ten sposób stworzymy przynajmniej taką „ściankę pamięci”.

 
Jak działa na polu upamiętniania biblioteka?

– Gromadzimy w bibliotece regionalia. Jesteśmy biblioteką powiatową i zależy nam również, by znajdowało się u nas piśmiennictwo dotyczące całego powiatu. Jesteśmy zobowiązani, by przekazywać materiały do skanowania Mazowieckiej Bibliotece Cyfrowej. Udało nam się zebrać wszystkie pisma wychodzące od przedwojnia u ołtarzewskich Pallotynów, teraz mamy wszystkie egzemplarze „Kablowca” – obiegowej, wewnętrznej gazetki, która wychodziła w fabryce. Przy pomocy Biblioteki przy ul. Koszykowej staramy się o ich cyfrowe udostępnienie.

 
Jakie inicjatywy w kontekście lokalnej historii poleciłby Pan naszym Czytelnikom?

– Ciekawa jest książka Marcina Łady Szlakiem Miejsc Pamięci Narodowej w Powiecie Warszawskim Zachodnim – to pierwsze opracowanie, które w sposób kompleksowy przedstawia Pomniki Historii na terenie jednego z najbardziej doświadczonych działaniami wojennymi powiatów Mazowsza. Marcin Łada organizuje także raz do roku spacery szlakiem ożarowskiej historii. Świetną pracę wykonał Stefan Lewandowski – nasz historyk, autor m.in. Dziejów Ziemi Ożarowskiej na tle historii Mazowsza i Warszawy. Ale do powiększenia skali tych działań potrzeba pewnego zorganizowanego ruchu wydawniczego – właśnie zbierania wywiadów. Tematów jest mnóstwo, to tylko kwestia możliwości organizacyjnych i ludzi z pasją. Zatem – zapraszamy wszystkich do współpracy z biblioteką w Ożarowie. 

 
Od kiedy zabrał się Pan za historię mówioną, to...

– ... Chyba najbardziej poruszająca była w tych wywiadach nie historia, ale spotkania z ludźmi, którzy mają już za sobą większą część życia. W takich momentach doważa się własne proporcje, a wejście w doświadczenie starszego człowieka jest czymś niezwykłym. Ale wracając do Ożarowa – wszyscy rozmówcy podkreślali, że już nikogo nie poznają na ulicy – nie przez wiek oczywiście. Mamy tu nowy Ożarów. I właśnie dla tego nowego Ożarowa trzeba te regionalia i wywiady robić.

Rozmawiała Agnieszka Gorzkowska

MS 19/2017, 30 listopada 2017