DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Siedem grzechów pamięci

Zapominamy o urodzinach, ważnych datach historycznych i rocznicach. W trakcie egzaminu miewamy trudności z przywołaniem materiału, którego uczyliśmy się dzień wcześniej. Niekiedy nie możemy sobie przypomnieć znanego nazwiska, mając je „na końcu języka”. Z kolei czasami, pomimo szczerych chęci, nie udaje nam się zapomnieć o jakimś przykrym doświadczeniu. Dlaczego pamięć czasem nas zawodzi? Jak bardzo możemy ufać naszym wspomnieniom? Dlaczego czasem przypominamy sobie to, co wolelibyśmy raczej zapomnieć, a zapominamy rzeczy, o których chcielibyśmy pamiętać?

Błędy pamięci mogą powodować niekiedy niewielkie konsekwencje (niższa ilość punktów na egzaminie), lecz czasem ich skutki są niezwykle poważne (skazanie kogoś na karę więzienia na podstawie fałszywych wspomnień naocznego świadka). Pułapki pamięci od dawna fascynują naukowców o różnej specjalizacji, w szczególności psychologów. Dziś sięgniemy do koncepcji amerykańskiego psychologa Daniela Schactera, który opisuje siedem słabości naszej pamięci.

Nietrwałość

Nietrwałość zakłada, że z czasem nasze dawne wspomnienia stopniowo się zacierają. Oznacza to, że coraz trudniej jest nam przypomnieć sobie zdarzenia dawne, szczególnie te, o których rzadko myślimy. Pewne rzeczy nam z czasem umykają. Materiał, którego uczyliśmy się na egzamin rok temu będzie dla nas znacznie trudniejszy do odtworzenia niż materiał, z którym zapoznaliśmy się wczoraj. Jedną z najczęstszych przyczyn nietrwałości jest interferencja. Najogólniej mówiąc, polega ona na tym, że uczenie się pewnego materiału zakłóca i obniża pamiętanie innego materiału. Przykładowo, im większe podobieństwo między dwoma zestawami do wyuczenia, tym silniejsza interferencja wystąpi między nimi. Czyli trudniej będzie nam się uczyć równocześnie języka francuskiego i hiszpańskiego niż na przykład materiału z psychologii i księgowości.

 

Roztargnienie

Ukierunkowanie uwagi na coś sprawia, że zapominamy o innych rzeczach. Zastanów się – przecież wiesz, kiedy Twoja żona obchodzi urodziny. Jeśli jednak tuż przed jej urodzinami doświadczasz bardziej wymagającego okresu w pracy to jest większa szansa, że o tych urodzinach zapomnisz. Jeśli więc do tego dojdzie to spokojnie możesz się wytłumaczyć przed żoną, odwołując się do drugiego grzechu wymienionego przez Schactera. Innymi słowy, gdy nasz umysł jest pochłonięty czymś ważnym, nowym, zaskakującym to możemy zapomnieć o tych naprawdę podstawowych sprawach.

 

Blokowanie

Trzeci grzech polega na tym, że choć informacja jest przechowywana w pamięci to chwilowo nie mamy do niej dostępu. Przykładem może tutaj być wspomniany we wstępie efekt „mam to na końcu języka”. Kto z nas nie doświadczył sytuacji, w której w danym momencie nie mógł sobie przypomnieć danego słowa – nazwiska koleżanki ze szkoły, tytułu obejrzanego niedawno filmu czy nazwy miasta, w którym spędziliśmy tydzień ubiegłorocznego urlopu? Efekt ten jest zjawiskiem powszechnym. Osoby nim dotknięte mają przeważnie dużą wiedzę o wyrazie, który utknął im w zakamarkach pamięci. Potrafią prawidłowo określić, z ilu liter się składa, znają jego właściwości gramatyczne i zazwyczaj są w stanie bezbłędnie podać jego pierwszą literę. W jaki sposób odblokować problematyczne słowo? Okazuje się, że najlepiej przestać o nim myśleć, a samo przyjdzie do głowy. Statystycznie, około jedna trzecia takich słów odblokowuje się po minucie, natomiast na resztę musimy poczekać do kilku dni. Jeśli jest to możliwie – warto po prostu poszukać tego słowa w innych źródłach, np. Internet.

 

Błędna atrybucja

Błędna atrybucja polega na tym, że potrafimy wydobyć wspomnienie z pamięci, ale wiążemy je błędnie z czasem, miejscem lub osobą. Zazwyczaj funkcjonujemy w taki sposób, że wydobywamy niepełne wspomnienia i wypełniamy luki, tak by stały się dla nas sensowne. Przykładowo, jesteśmy przekonani, że słyszeliśmy o pewnym wydarzeniu w telewizji, podczas gdy tak naprawdę powiedział nam o nim znajomy. Inny przykład to sytuacja, w której pamiętamy coś, czego tak naprawdę nie doświadczyliśmy. Pokazuje to dobrze eksperyment, w którym badanych poproszono o zapamiętanie listy słów związanych z pewnym szczególnym tematem: drzwi, szyba, szkło, zasłona, listwa, parapet, framuga i kilka innych. Liczni badani pamiętali później słowo „okno”, mimo że nie było go na liście.

 

Podatność na sugestię

Sugestia (zamierzona lub niezamierzona) może spowodować zniekształcenie wspomnień. Co ciekawe, pod jej wpływem możemy nawet „pamiętać” sytuacje lub zdarzenia, które nigdy nie miały miejsca. Ma to szczególny wpływ w przypadku zeznań świadków – pytania formułowane w określony sposób mogą modyfikować ich pamięć wydarzeń. W jednym eksperymencie osoby badane najpierw oglądały film ukazujący zderzenie dwóch samochodów. Następnie eksperymentator poprosił o oszacowanie, z jaką prędkością te samochody jechały. Połowę świadków zapytano: „Jak szybko jechały samochody, gdy roztrzaskały się o siebie?” Ich oszacowania okazały się o 25% wyższe niż oszacowania podawane przez osoby, które pytano: „Jak szybko jechały samochody, gdy stuknęły się ze sobą?” Znaczenie może mieć więc użycie konkretnego słowa, więc co dopiero świadome i celowe sugestie stosowane np. przez policjantów podczas przesłuchania.

 

Tendencyjność

Tendencyjność polega na tym, że nasze osobiste przekonania, postawy i opinie mogą zniekształcać nasze wspomnienia. Oznacza to, że nasza wiedza o sobie i świecie wpływa na to, jak pamiętamy różne zdarzenia z przeszłości. Przykładowo, możemy je pamiętać jako bardziej zgodne z naszymi postawami niż faktycznie miało to miejsce. W jednym z eksperymentów zbadano spotykające się ze sobą pary, przeprowadzając z nimi dwa wywiady w odstępie dwóch miesięcy. Ci, którzy silniej się zaangażowali w związek, pamiętali swoje początkowe oceny partnera jako bardziej pozytywne niż było to rzeczywiście. Z kolei ci, których związek się pogorszył, pamiętali te początkowe oceny jako bardziej negatywne. Zatem wspomnienia dotyczące przebiegu związku zmieniały się w zależności od tego, jak rozwinął się związek.

 

Uporczywość

Ostatnim grzechem pamięci jest jej uporczywość, polegająca na tym, że czasami jakaś uporczywa myśl, obraz czy melodia krąży w naszej głowie, mimo że chętnie już byśmy się jej pozbyli. Czyli w tym przypadku problemem jest to, że czasem nasza pamięć może działać aż zbyt dobrze. Takie natrętne wspomnienia zwykle trwają raczej krótko. W niektórych przypadkach mogą jednak stanowić długotrwały problem. Przykładowo, ludzie cierpiący na zespół stresu pourazowego nie są w stanie przestać myśleć o przeżytej traumie. Lub pacjenci cierpiący na fobie mogą mieć obsesje spowodowane przerażającymi wspomnieniami na temat węży, pająków, tłumów czy błyskawic.

 

Są też zalety!

Chciałabym jednak zakończyć czymś pozytywnym. Wszystkie te grzechy, czyli ograniczenia naszej pamięci mogą niekiedy być też dla nas bardzo użyteczne. Przykładowo, nietrwałość pokazuje, w jaki sposób pamięć zabezpiecza się przed zalaniem przez informacje, które przestały nam już być potrzebne. Z kolei błędna atrybucja i podatność na sugestię pokazują, że nasz system pamięci jest zbudowany tak, aby wydobywać istotę i radzić sobie z całością, pomijając szczegóły. Z ewolucyjnego punktu widzenia te cechy pamięci były bardzo użyteczne i dobrze służyły naszym przodkom. Może więc warto być świadomym tych ograniczeń, lecz nie postrzegać ich wyłącznie jako ułomności natury ludzkiej. I akurat ten wniosek, drodzy Czytelnicy, postarajcie się zapamiętać!

 

Marlena Hess

MS 9/2018, 9 maja 2018

 

Bibliografia:

  • Daniel L. Schacter, Siedem grzechów pamięci, Warszawa 2003.

  • Philip G. Zimbardo, Robert L. Johnson, Vivian McCann, Psychologia: kluczowe koncepcje, Warszawa 2010.