DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

Puchar Świata w Pruszkowie


Pruszków w tym roku przyjmował największe gwiazdy kolarstwa torowego. Od 3 do 5 listopada na BGŻ Arena odbywała się pierwsza runda Pucharu Świata w sezonie 2017/2018. W naszym mieście rozegrano jedną z pięciu edycji, które zostały zaplanowane na aktualny sezon. Nasz kraj reprezentowało 23 zawodników, którzy zdobyli jedno złoto oraz trzy srebrne medale.

Zawodnicy rywalizowali ze sobą w 8 konkurencjach: wyścigu punktowym, scratchu, wyścigu drużynowym na dochodzenie, sprincie, sprincie drużynowym, omnium, keirinie i madisonie. Każdy dzień podzielony był na dwie sesje: popołudniową – kwalifikację i wieczorną – finały. Kibice, którzy pojawili się w welodromie ostatniego dnia mistrzostw, mieli okazję po raz pierwszy usłyszeć na żywo mazurka Dąbrowskiego.]

Dwa medale Kaczkowskiej
Justyna Kaczkowska była największym zaskoczeniem tegorocznego pucharu. W piątek po raz pierwszy stanęła na podium, zdobywając srebrny medal w scratchu. Z początku podano zwycięstwo Neah Evans, co dawało Polce 3 pozycję. Po chwili ogłoszono jednak przewinienie Brytyjki, za co została relegowana na 4 lokatę, a Kaczkowska mogła cieszyć się z 2-go miejsca. Niedziela przyniosła kolarce kolejny sukces w postaci złotego medalu w wyścigu na 3 km na dochodzenie. Polka bez większych problemów pokonała mistrzynię świata z Berger Annemiek van Vleuten, wyprzedzając ją o ponad 5 sekund. Kolarka zapowiedziała, że na tor powróci dopiero w styczniu na finał Pucharu Świata w Mińsku.

Dwa srebra i rekord Polski
Oprócz Kaczkowskiej na podium mogliśmy zobaczyć również dwóch Polaków – Mateusza Rudyka i Szymona Sajnoka. Rudyk po zaciętym finale z Matthew Glaetzer’em w sprincie co prawda przegrał 0:2, ale ani na chwilę nie odstawał od Australijczyka, przegrywając w pierwszym wyścigu o zaledwie 0,014s. W eliminacjach za to udało mu się pobić rekord Polski w dystansie na 200 metrów ze startu lotnego z czasem 9,707 s, który wcześniej należał do Dominika Zielińskiego – Może to tak wyglądało, ale to była ciężka droga. Ciągła rozgrzewka, start, rozjazd i tak cały dzień. W finale zabrakło na pewno doświadczenia. Muszę się jeszcze nauczyć gdzie wolniej, a gdzie przyśpieszyć. Cieszę się tym bardziej, bo dopiero od tamtego roku zacząłem jeździć w Pucharze Świata, a już mogłem ścigać się przed swoją publicznością i do tego wejść na podium – mówił kolarz po odebraniu srebrnego medalu. W omnium za to bardzo dobrze poradził sobie drugi z Polaków – Szymon Sajnok, zajmując w ogólnej klasyfikacji drugie miejsce.
Zawodnicy w ramach kolarskiego wieloboju rywalizowali ze sobą w scratchu, wyścigu tempowym, eliminacyjnym i punktowym. Polak najlepiej spisał się w wyścigu na tempo, zdobywając 40 punktów i 1 miejsce, najgorzej poszło w scratchu, który ukończył na 11 pozycji. – Zawsze tracę tam tyle punktów, że później muszę nadganiać w klasyfikacji. Nie jest to moja koronna konkurencja i z czasem mam nadzieję że nauczę się ją jeździć. – oznajmił Sajnok.

Mistrz świata poza podium
Drugi dzień mistrzostw należeć miał do złotego medalisty z Hong-Kongu Adriana Teklińskiego. Polak, mimo pierwszego miejsca w kwalifikacjach, nie poradził sobie w rundzie finałowej, zajmując dopiero 6 miejsce. – Tęczowa koszulka w finale na pewno nie pomaga. Wszyscy chcieli za mną podążać i ciężko było być takim niewidocznym w tym wyścigu. Próbowałem paru odjazdów, próbowałem napędzać grupę, aby dogonić tę ucieczkę. Musiałem się schować, nie mogłem dawać wszystkiego w tej pogoni, bo później na mecie mogło być różnie. Szóste miejsce, wstydu nie ma, ale liczyłem, że dzisiaj wygram i szkoda, że okazało się inaczej – powiedział Tekliński. – Jazda w tęczowej koszulce u siebie w domu to było jedno z najważniejszych 60 rund z moim życiu – dodał.

Pozostali Polacy w Pucharze Świata
Kobiety Indywidualne:
  • Katarzyna Pawłowska – 10 miejsce w wyścigu punktowym

  • Julita Jagodzińska – 25 miejsce w sprincie i 21 w keirinie

  • Marlena Karwacka – 30 miejsce w sprincie

  • Daria Pikulik – 20 miejsce w omnium

Drużynowe:
  • Jagodzińska, Łoś – 10 miejsce w sprincie

  • Pawłowska, Graczewska, Kaczkowska, Pikulik – 5 miejsce w wyścigu na dochodzenie

  • Pikulik, Plosaj – 13 miejsce w madisonie

Mężczyźni Indywidualne:
  • Alan Banaszek – 10 miejsce w wyścigu punktowym

  • Damian Zieliński – 19 miejsce w sprincie

  • Patryk Rajkowski – 8 miejsce w keirinie

Drużynowe:
  • Sarnecki, Rudyk, Rajkowski – 5 miejsce w sprincie

  • Sajnok, Banaszek, Rudyk, Staniszewski – 8 miejsce w wyścigu na dochodzenie

  • Pszczolarski, Staniszewski – 7 miejsce w madisonie


Tegoroczna impreza kolarska w Pruszkowie nie była pierwszym tak dużym wydarzeniem sportowym w naszym mieście. Oddany do użytku w 2008 roku tor kolarski gościł poprzednio Mistrzostwa Świata w 2009 roku. Rok później na jego deskach rozegrano również Mistrzostwa Europy w kategorii elite.
Kolejne rundy Pucharu Świata w sezonie 2017/2018 odbędą się w Manchesterze (Wielka Brytania), w Milton (Kanada), w Santiago (Chile) i zakończą się 21 stycznia 2018 roku w Białoruskim Mińsku.

Tekst i zdjęcia Maciej Pietrzak
MS 18/2017, 16 listopada 2017