DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

CZŁOWIEK Z PASJĄ

(Nie)codzienność Ursusa zachowana w kadrach

Dzisiaj przybliżamy Państwu sylwetkę niezwykłego człowieka, pasjonata – Ireneusza Barskiego, uhonorowanego w lutym tego roku przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaczeniem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

IRENEUSZ BARSKI – fotoreporter, dziennikarz, instruktor fotografii i animator kultury. Tutaj przyszedł na świat 1 stycznia 1941 roku. Od 55 lat żonaty z Marią – kobietą swojego życia. Mają dwie córki i czworo wnucząt. W Ursusie znają go prawie wszyscy, część pewnie jako pana z aparatem fotograficznym. Doskonały fotograf, ale również członek Orkiestry Dętej „ZM” Ursus i big-bandu w „Pałacyku” w Pruszkowie, harcerz, grafik i malarz. Działacz podziemnej „Solidarności”, internowany w więzieniu w Białołęce. Od 1972 roku pracował jako instruktor filmu i fotografii w Domach Kultury Ursusa, Włoch i Ochoty. Instruktor Kat. „S” Amatorskiego Ruchu Artystycznego, dyplomowany Mistrz w zawodzie fotografa, od 1976 r. członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Członek Klubu Fotografii Prasowej przy SDP. Autor unikalnych zdjęć z historii Ursusa i Zakładów Mechanicznych.

Radny (przewodniczący Komisji Rewizyjnej) Gminy i Dzielnicy Ursus w latach 1993–1998. Najdoskonalszy dokumentalista Ursusa od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku do dziś. Na jego zdjęciach odnajdują się przedstawiciele wielu pokoleń ursusiaków. Jest autorem kilku indywidualnych wystaw fotograficznych. Dokumentalne zdjęcia Barskiego można oglądać na stałych ekspozycjach w Izbie Pamięci Ursusa, OK „Arsus” i DK „Kolorowa”. Nasz dwutygodnik również wielokrotnie korzystał z jego bogatego archiwum zdjęć. Ireneusz do dziś jest ściśle związany ze wszystkimi instytucjami kultury w dzielnicy. Mimo kłopotów ze zdrowiem nadal fotografuje ważne wydarzenia z życia dzielnicy. Na jego zdjęciach są wszyscy włodarze miejscowości, proboszczowie, radni, harcerze, policjanci, strażacy, artyści i politycy odwiedzający dzielnicę. W lutym 2018 r. został uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaczeniem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Może nadszedł czas na nadanie temu wybitnemu mieszkańcowi tytułu honorowego obywatela. Historia ostatnich 60. lat Ursusa została na zawsze zaklęta w jego fotograficznych obrazach.

Nasz bohater opowiedział krótko o pierwszych kilkudziesięciu latach swojego fotografowania.

Moja przygoda z fotografią

– „Moja przygoda z fotografią zaczęła się 19 stycznia 1945 roku” – wspomina Irek Barski. – „W tamtym czasie trzeba było zasłaniać okna czarnymi zasłonami (zaciemnienie w obawie przed nalotami). Czasem zostawały szparki. Pewnego razu po przebudzeniu zobaczyłem na ścianie naprzeciw okna odwrócony obraz sanek z ludźmi. To światło wpadające przez szparkę narysowało widok z ulicy. To mnie zafascynowało. Chciałem zgłębić to tajemnicze zjawisko.

Moim pierwszym aparatem było pudełko z dziurką (camera obscura). W domu była tabakierka z drzewa wiśniowego, na tylną ściankę kładłem kawałek znalezionej, namoczonej kliszy rentgenowskiej, przez dziurkę w przeciwległej ściance wpadało światło. Ja siadałem naprzeciwko, światło wykonywało swoją pracę, a po powrocie do domu zachwycony oglądałem swój cień na kliszy.

Minęło kilka lat, moje zainteresowania się zmieniały. Zajmowałem się modelarstwem lotniczym, sportem, muzyką, malarstwem, byłem harcerzem. Jedno pozostało niezmienne – fascynacja fotografią i filmem. Wspólnie z kolegą kupiliśmy aparaty »Druh«, powiększalnik powstał z wojskowej manierki i zaczęliśmy eksperymenty z fotografią. Poznawałem fotografię od podszewki.

Po ukończeniu technikum w Ursusie poszedłem do pracy w ZM Ursus. Początkowo, w ramach stażu, do kuźni, później »na deskę« jako konstruktor. W Zakładach poznałem Ignacego Drozdowskiego – fotografa zakładowego, który miał ogromną wiedzę o fotografii. Dzięki niemu poznałem fotografię naprawdę dogłębnie i rozpocząłem pracę w Biurze Rzecznika Prasowego Dyrekcji. Tak zaczęło się moje profesjonalne uprawianie fotografii i filmu. Potem pracowałem w redakcji tygodnika »Głos Ursusa«. Tam wróciłem do swojej największej pasji – fotografii. W tym okresie ukończyłem wiele kursów fotograficznych. Miałem możliwość przebywania w miejscach dostępnych tylko dla niektórych. Brałem udział w wielu wydarzeniach historycznych. Jako jeden z pierwszych zapisałem się do NSZZ »Solidarność«, zostałem wybrany na przewodniczącego pionu ds. osobowych i organizacji. W 1982 roku, w stanie wojennym, byłem internowany w więzieniu w Białołęce. Zawsze i wszędzie (w więzieniu przemycona »Smiena«), aż do dziś towarzyszył mi aparat fotograficzny.”

Tekst Jacek Sulewski

MS 6/2018, 29 marca 2018


Autor zdjęć – Ireneusz Barski (wszystkie zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum)