DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

WYBORY SAMORZĄDOWE
21 października 2018 r.

Legendy polskiego jazzu

8 kwietnia br. w Ożarowie Mazowieckim odbyła się uroczystość poświęcona legendom polskiego jazzu. Miało to miejsce w ramach kolejnej, już XXXIII edycji Forum Humanum Mazurkas (FHM) organizowanym jak zwykle w ekskluzywnym Hotelu Mazurkas, który od lat hołduje idei promowania sztuki w różnych odsłonach. Tym razem motywem przewodnim był jazz.

Stolica Kultury Mazowsza

Wieczór rozpoczął się powitaniem zgromadzonych gości przez Mecenasów FHM – Andrzeja Bartkowskiego i Andrzeja Hulewicza. Podkreślono fakt, iż Ożarów Mazowiecki i cały powiat warszawski zachodni otrzymał tegoroczny tytuł „Stolicy Kultury Mazowsza”, jest więc idealnym miejscem na organizowanie takich wyjątkowych imprez. „Dzięki temu, że Ożarów stał się i staje się takim głośnym miejscem to łatwo na mapie Warszawę znaleźć.” – zażartował Andrzej Bartkowski. Z kolei Andrzej Hulewicz zaakcentował, jak ważna jest pasja tworzenia, która od początku przyświeca całej idei FHM. „To wspaniała przygoda tworzenia produktu i przeżycia duchowego.” – dodał.

Scena Talentów

Pierwszym punktem programu była Scena Talentów, podczas której Irena Bartkowska zaprezentowała wokalistkę Karolinę Cieślak i jej nowo założony zespół. Artystka była uczestniczką II edycji znanego programu „X Factor” oraz, co ciekawe, na co dzień pracuje właśnie w Hotelu Mazurkas. W roli wokalistki najczęściej sięga po jazz, soul i blues. Jej zespół tworzą grająca na pianinie Agnieszka Gruczek, gitarzysta Mateusz Madej oraz perkusista Kacper Majewski. „Muzyki nauczył mnie mój tata, który kupił mi też mój pierwszy mikrofon.” – opowiadała wokalistka. – „Ciągle pracuję nad moim wokalem. Z wokalem jest, drodzy Państwo, tak jak z ciałem – trzeba go ćwiczyć cały czas.” Artyści zaprezentowali dwa utwory, dzięki którym publiczność mogła powoli zanurzyć się w klimat jazzowy. A to był dopiero początek!

Zacznijmy od klasyki

Kto z nas nie zna klasycznego już utworu „Cheek to cheek”? Jeśli istnieją takie osoby, to tego wieczoru mogły go posłuchać wielokrotnie, najczęściej błyskawicznie przekonując się, że jednak bardzo dobrze ten utwór znają. Piosenka została napisana przez Irvinga Berlina. Zgromadzonej na sali publiczności organizatorzy FHM zaprezentowali krótką projekcję filmu pt. „Panowie w cylindrach” z 1935 roku, w którym Fred Astaire wspaniale śpiewa ten utwór (nawiasem mówiąc, równocześnie tańcząc do niego z Ginger Rogers, udowadniając, że taniec i taka muzyka nie starzeją się). Piosenka ta była wykonywana potem przez wielu artystów, m.in. przez Binga Crosby’ego, Louisa Armstronga, Doris Day czy Franka Sinatrę. Istnieje także jej polska wersja pt. „W siódmym niebie” wykonana przez Adama Astona. O tych wszystkich ciekawostkach opowiadał z wielką pasją Andrzej Bartkowski, coraz bardziej przenosząc wszystkich w świat jazzu.

50 lat minęło

Koncert zatytułowany „Cały ten jazz” został podzielony na dwie części. Bohaterką pierwszej części była Marianna Wróblewska, która obchodziła tego dnia 50-lecie swojej pracy artystycznej. Wielokrotnie nagradzana i doceniana artystka słynie ze swych szerokich możliwości interpretacyjnych. W 1968 roku na wrocławskim festiwalu „Jazz nad Odrą” odniosła pierwszy duży sukces jazzowy, zdobywając nagrodę główną. Została też wówczas okrzyknięta przez krytyków największą nadzieją polskiego jazzu. W Hoteli Mazurkas przy akompaniamencie pianina Włodzimierza Nahornego zaprezentowała m.in. „Spotkanie kochanków”, „Gardens of heaven”, „Jej portret” czy „Kołysankę Rosemary” z filmu Romana Polańskiego. Od początku widać było, że scena to dla Wróblewskiej drugi dom – czuła się na niej swobodnie, dużo żartowała, często zwracała się do publiczności. „Kocham jazz!” – powtarzała artystka wielokrotnie, a nikt ze zgromadzonej na sali Zeus widowni nie mógł mieć co do tego żadnych wątpliwości.

Ekspresjonizm nerwowy

Podczas przerwy publiczność mogła zapoznać się z malarstwem Kristofa Ludwina oraz z pracami znanych rzeźbiarzy w ramach I Forum Rzeźby Mazurkas. Kuratorem obu wystaw była tradycyjnie Janina Tuora. Obrazy Ludwina przynależą do nurtu określanego jako ekspresjonizm nerwowy. Styl ten charakteryzuje się żywą, nasyconą kolorystyką i dążeniem do uchwycenia chwili lub, posługując się językiem impresjonistów, wrażenia. Ludwin maluje szybko, spontanicznie, intuicyjnie, niemalże pod wpływem impulsu – stąd ta „nerwowość” w nazwie. Specjalizuje się w technice akwarelowej. Mimo że Ludwin jest też architektem to na swoich obrazach zupełnie nie trzyma się zasad geometrii ani reguł matematycznych. Artysta bardzo dużo podróżuje, co znajduje odzwierciedlenie w jego obrazach.

Cały ten jazz

W drugiej części koncertu na scenie wystąpili kolejni artyści. Publiczność mogła posłuchać prawdziwych legend polskiego jazzu: Stanisława Soyki, Ewy Kuklińskiej i Włodzimierza Nahornego. Wystąpili także Małgorzata Pauka, absolwentka Wydziału Aktorskiego PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie, a także trio Wojtka Kamińskiego, w skład którego wchodzą Wojtek Kamiński (piano), Przemek Dyakowski (saksofon) i Andrzej Zielak (kontrabas). Zgromadzeni na sali goście mogli posłuchać klasycznych utworów jazzowych, takich jak „Jednego serca”, „Cud niepamięci” czy „Mercedes Benz”. Publiczność mogła zresztą nie tylko posłuchać jazzu, ale także dowiedzieć się trochę więcej o samym jazzie – podczas rozmowy na proscenium z Włodzimierzem Nahornym i Stanisławem Soyką. Jazz został nam podany tego wieczoru w różnych odsłonach, w każdej z ich udowadniając jak wyjątkowy i szczególny jest to styl artystyczny. I jak bardzo zapada w pamięć. Jestem pewna, że po tym wieczorze niejedna osoba jeszcze długo nuciła sobie w myślach „Cheek to cheek”.

Marlena Hess
Zdjęcia: J. Sumikowski

MS 8/2018, 26 kwietnia 2018