DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
Grudzień 1972 r. – do ZM Ursus właśnie powrócił pierwszy model traktora (ciągówki) wyprodukowany w fabryce Ursus w 1922 r. (jeszcze stoi na platformie).
Za chwilę trafi do zakładowego muzeum. Fot. Ireneusz Barski

Kolekcja Ursus


Od kilku lat trwają starania o ocalenie i pozostawienie w miejscu narodzin „kolekcji Ursus”. Są to ostatnie pamiątki po zatrudniających ponad 15 tysięcy ludzi Zakładach Mechanicznych „Ursus”. Kolekcja (pozostałość po zakładowym muzeum) obejmuje ponad 400 eksponatów, znajduje się w zamkniętym budynku przy ul. Posag 7 Panien i obecnie jest własnością, tak jak cały kilkunastohektarowy teren, Polskiego Hol­dingu Obronnego.

Przez 90 lat Ursus opuściło około 2 miliony ciągników. W latach trzydziestych XX. wieku były tu produkowane czołgi, samochody wojskowe, motocykle. Teren po byłych zakładach obejmuje blisko 1/4 powierzchni dzielnicy i coraz mniej przypomina fabrykę. W zdewastowanych budynkach buszują zbieracze złomu, powstają dzikie wysypiska śmieci, zdarzają się pożary. Powstają tu osiedla mieszkaniowe, wkrótce wyrośnie nowe miasto. Niewiele pozostanie śladów po legendarnej fabryce, która przetrwała kilka okresów historycznych. Cała nadzieja w kolekcji, która powstała dzięki staraniom kilku pokoleń ludzi pracujących w Zakładach Mechanicznych. W jej skład wchodzi wiele prywatnych pamiątek, dokumentów, zdjęć, motocykl „Sokół” (1936 r.), ciągówka z lat dwudziestych.


W walkę o odzyskanie kolekcji zaangażowało się wiele stowarzyszeń, organizacji, grup nieformalnych, byłych pracowników fabryki i mieszkańców. 20 kwietnia 2015 r. złożona była do prezydent Warszawy petycja w sprawie zachowania zbiorów fabryki, zawierająca 2600 podpisów. Prezydent Gronkiewicz-Waltz obiecała wtedy zabezpieczenie pieniędzy w budżecie miasta i wykupienie kolekcji. Negocjacje z holdingiem w tej sprawie prowadzone były przez Urząd m.st. Warszawy i Urząd Dzielnicy Ursus. Jak dotąd bez skutku. Warto wspomnieć tutaj Jaśminę Wójcik, warszawską artystkę, która stworzyła wystawę starych traktorów i organizowała wiele akcji, mających na celu ocalenie od zapomnienia historii fabryki i ludzi z nią związanych.

Po publikacji numeru 9/2016 Mocnych Stron z dnia 15 grudnia 2016 r., gdzie była wzmianka na temat kolekcji (tekst na str. 2 – Doroczne spotkanie odlewników z „Ursusa”), do redakcji wpłynęło pismo od Polskiego Holdingu Obronnego (przedstawiamy je obok w całości).


Zwróciłem się do Zarządu Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy o informacje na temat historii rozmów z holdingiem, stanu negocjacji i zamierzeń zarządu w odniesieniu do kolekcji. Uzyskałem następującą odpowiedź:


Zarząd Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy prowadzi działania zmierzające do zakupu zabytkowej kolekcji eksponatów po Zakładach Mechanicznych „Ursus”. W najbliższym czasie na zlecenie Urzędu zostanie przeprowadzona szczegółowa wycena kolekcji, która będzie podstawą do prowadzenia dalszych rozmów z  właścicielem  eksponatów – Polskim Holdingiem Obronnym. Mając na uwadze dobro prowadzonych negocjacji, na obecnym etapie rozmów Urząd nie udziela szczegółowych informacji w sprawie.
Agnieszka Wall

Rzecznik prasowy

Urzędu Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy

Może pora zakończyć wieloletnie rozmowy zmieniających się urzędników i biznesmenów, szukania winnych, przerzucania odpowiedzialności. Czas odpowiedzieć w najprostszy sposób na oczywiste zapotrzebowanie społeczne i przystąpić do tworzenia Muzeum Ursusa.

Jeżeli prawdą jest zadeklarowana w piśmie podpisanym przez rzecznika prasowego PHO wola, żeby kolekcja pozostała w Ursusie, to czy ta sześcioletnia walka tak potężnej firmy o 1,5–2 mln zł zysku nie uwłacza godności byłych pracowników fabryki i nie stawia w dziwnym świetle czołowej Spółki Skarbu Państwa? Należy też zaznaczyć, że według wielu ekspertów rynkowa wartość kolekcji jest niewielka. Zabytki nie są odpowiednio zabezpieczone, a te które są na zewnątrz nadają się już tylko na złom. Ogromna natomiast jest wartość historyczna, emocjonalna i sentymentalna (dokumenty, mikrofilmy, zdjęcia).


Jak dowiadujemy się z oficjalnej witryny PHO:

  • Polski Holding Obronny sp. z o.o. jest jednym z największych udziałowców narodowego koncernu – Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA skupiającej ponad 60 firm oraz zatrudniającej 17 tys. pracowników.
  • Polski Holding Obronny pozostaje największym państwowym eksporterem sprzętu i uzbrojenia.
  • Skarb Państwa ma 84,09% udziału w kapitale Spółki.

Aktywa Holdingu, w postaci nieruchomości, mają wartość szacunkową ponad 700 mln zł.


Od 3 grudnia 2016 r. w wyniku likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa PHO trafił pod nadzór Ministra Obrony Narodowej.

Czy nowy zarząd holdingu na czele z adwokatem, mistrzem Polski w taekwondo, Błażejem Wojniczem przychyli się do argumentów strony społecznej, reprezentowanej przez środowisko byłych pracowników fabryki traktorów, wielu historyków, miłośników historii polskiego przemysłu ciężkiego, miłośników traktorów, wreszcie tysięcy mieszkańców Ursusa i całej Warszawy?

Jakże pięknym gestem byłaby decyzja pozostawienia kolekcji w miejscu jej powstania choćby za symboliczną złotówkę. Przyszłe muzeum stałoby się lekcją historii dla młodych mieszkańców dzielnicy – dowiedzieliby się, gdzie są ich korzenie. To kwestia ich tożsamości.

Tutaj młodzież z całej Polski przyjeżdżałaby na lekcje historii, chociażby przy okazji wycieczek do stolicy. Fabryka Ursus to nie tylko sztandarowy zakład Polski Ludowej. Tutaj w latach dwudziestych XX wieku powstawały pierwsze traktory, tutaj produkowano legendarne motocykle „Sokół” i polskie czołgi, broniące Polski w kampanii wrześniowej.


Panie Prezesie Wojnicz, jako adwokat zapewne wielokrotnie stawiał Pan na pierwszym miejscu ducha prawa, jako sportowiec dbał Pan o sprawiedliwość i zasady fair play. Pewnie ważna jest dla Pana prawdziwa historia Polski (a historia polskiego przemysłu to jej element) i wychowanie młodych pokoleń tę historię znających. Proszę zapisać się w szeregu wielkich mecenasów historii i umożliwić nieodpłatne, czy też za symboliczną złotówkę, przeniesienie prawa własności do kolekcji na Dzielnicę Ursus.


Nie ma bardziej godnego miejsca na pokazywanie tej kolekcji niż Ursus.

  • Prawie sto lat temu (1922 r.) z „Fabryki Silników i Traktorów URSUS – S.A.” wyjechały pierwsze  traktory nazywane „ciągówkami” z 2-cylindrowym silnikiem naftowym o mocy 25 KM.
  • W czasie okupacji członkowie Armii Krajowej, pracujący w fabryce przejętej przez Niemców, prowadzili działalność dywersyjną.
  • W 1954 roku miejscowość przyjęła nazwę od fabryki.
  • W 1976 r. to właśnie w tej fabryce wybuchły protesty przeciw ówczesnej władzy, tu była kolebka „Solidarności”.

Przypominamy również słowa Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który w ubiegłym roku z okazji uroczystości rocznicowych Wydarzeń Czerwca'76 w Ursusie powiedział: „Tu zaczęła się wolność. Rozkręcone szyny w Ursusie przyczyniły się do wykolejenia i upadku całego systemu. Czerwiec był początkiem solidaryzmu społecznego”.

Czekamy na ustosunkowanie się do tej bulwersującej sprawy Pana Prezesa Błażeja Wojnicza, również na łamach naszego dwutygodnika. Natychmiast dobre wiadomości udostępnimy naszym czytelnikom.

Jacek Sulewski





Ośrodek Kultury Arsus
w Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy
02-495 Warszawa, ul. Traktorzystów 14

Galeria AD-HOC

zaprasza

4 lutego o godz. 17.00

na wernisaż wystawy

fotograficznej
Ireneusza Barskiego

Ursus

ocalić od zapomnienia

zrealizowanej w ramach projektu budżetu partycypacyjnego

Ocalić pamięć
Zakładów Mechanicz­nych Ursus”.

Wystawa pokazuje 31 fotografii.

Dzieje Ursusa i splatające się losy miasta i zakładów z poszerzonymi opisami.

Komisarze wystawy:

Ewa Mazur i Piotr Szałkowski.

Wystawa będzie czynna

do 28 lutego 2017 r.

Wstęp wolny
18 listopada 1991 r. – ostatni wyprodukowany traktor URSUS C-330M w otoczeniu pracowników ZM Ursus. Fot. Ireneusz Barski