DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
DRODZY CZYTELNICY, MALI I DUZI :) PISZCIE DO NAS! - redakcja@mocnestrony.com.pl – O INTERESUJĄCYCH WYDARZENIACH, CIEKAWYCH ZJAWISKACH, SYTUACJACH, PRZYGODACH. W KOLEJNYM NUMERZE OPUBLIKUJEMY NAJCIEKAWSZE RELACJE!

Epos kościuszkowski, czyli Kościuszko wiecznie żywy w Arsusie


W związku z przypadającymi w 2017 r. obchodami Roku Tadeusza Kościuszki 8 kwietnia w galerii Ad-hoc w Domu Kultury Arsus odbył się wyjątkowy wernisaż dwojga artystów – Grażyny Kostawskiej i Piotra Szałkowskiego, których jedną z głównych inspiracji jest postać Tadeusza Kościuszki, jego niezłomnej postawy oraz towarzyszące mu tło wydarzeń historycz­nych, m.in. powstanie przeciw Rosji w 1794 r. i wcześniejsza wojna o niepodległość USA. Na tej kanwie powstał Epos kościuszkowski – prezentowany na wystawie cykl obrazów, będący podsumowaniem działalności twórczej Kostawskiej i Szałkowskiego.

Wernisaż –­ goście i wyróżnienia

Wernisaż przebiegał w podniosłej i uroczystej atmosferze. Wśród gości przybyłych na tę uroczystość byli m.in. dyrektor Domu Kultury Arsus Bogusław Łopuszyński, Prezes Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej Leszek Marek Krześniak, a także Jacek Sakowicz, radny z Czarnej Białostockiej. Prezes Krześniak w swoim przemówieniu podkreślał zasługi Piotra Szałkowskiego i Grażyny Kostawskiej dla kultury polskiej, a także wspominał niezłomną postawę Kościuszki, który był niepospolitą jednostką, człowiekiem wykraczającym poza swoją epokę. Następnie laudator wręczył artystom medal, który został wydany dla upamiętnienia obu doniosłych rocznic – 270. urodzin Kościuszki w 2016 r. oraz 200. jego śmierci w 2017 r. – a także podziękował za zaangażowany wkład pracy twórczej oraz  popularyzowanie wiedzy o Najwyższym Naczelniku insurekcji. Warto nadmienić, że projektantem owego patynowanego medalu odlanego z mosiądzu jest również Szałkowski. Dyrektor Bogusław Łopuszyński podziękował zaś artystom m.in. za reprezentowanie dzielnicy Ursus poprzez swoją twórczą działalność i wręczył im pamiątkowe dyplomy.

 

Kościuszko – wizja Grażyny Kostawskiej

Na wystawie Epos kościuszkowski zamieszczono dzieła przedstawiające epizody historyczne, sceny batalistyczne i rodzajowe o tematyce wojskowej, a także portrety. Wszystkie obrazy mają niewątpliwą wartość artystyczną, ale zarazem edukacyjną, gdyż przybliżają odbiorcom uniwersalną wizję walk o wolność.

Grażyna Kostawska jest artystką plastykiem i pedagogiem, tworzącą malarstwo sztalugowe i ilustrację książkową. Większość znajdujących się na wystawie obrazów jej autorstwa pokazuje początkową fazę insurekcji kościuszkowskiej, która charakteryzowała się wiarą i nadzieją na odzyskanie pełnej niepodległości Rzeczpospolitej po II rozbiorze. Takie są m.in. ilustracje do zbioru wierszy Marii Konopnickiej Śpiewnik historyczny, jak np. Pod Dubienką, Piosenka nadziei, Rok Kościuszkowski, Pieśń powstania kościuszkowskiego, Wiosna, Jak było na Litwie czy O Jasińskim. Mają one formę obrazów olejnych i przybliżają nam historię tamtych czasów, będąc także pięknym dopełnieniem do zbioru wierszy. Cechuje je motyw jeźdźca na koniu i żołnierza-powstańca w pełnym niebiesko-czerwonym umundurowaniu z epoletami, torbą i w czerwonej rogatywce. Technika nie jest u artystki aż tak ważna, liczy się temat i do niego dopasowuje kreskę, formę oraz barwę. Raz kreska jest dokładna, w innym miejscu już tylko zarysowuje kształt. Widać łagodne przejścia, rozświetlenia i smugi. Ilustracje te zostały w 2016 r. zaprezentowane wcześniej m.in. na wystawie Insurekcja 1794 w Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej.  

Spośród przedstawionych obrazów Kostawskiej zwraca też uwagę wyjątkowo reprezentacyjny i wyidealizowany wizerunek naczelnika powstania: Tadeusz Kościuszko w naszych sercach. Jest to portret konny ukazujący na pierwszym planie dumnego, dostojnego Kościuszkę w pozie bohatera i zwycięzcy, siedzącego na grzbiecie pięknego, białego rumaka, wykonującego lewadę. Artystka wiele staranności poświęciła namalowaniu wierzchowca, żeby tym samym podkreślić godność siedzącego na grzbiecie jeźdźca. W tle można zaś dostrzec zaledwie zarysowane, pomniejszone dzięki użytej perspektywie, sylwetki żołnierzy amerykańskich. Ma to na celu skupienie całej uwagi odbiorcy tylko na jeźdźcu i jego wierzchowcu. Bohater namalowany został w błękitno-żółtym stroju galowym armii amerykańskiej z czasów wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych (1775–1783). Artystka z dużą dokładnością ukazuje szczegóły umundurowania, ze złotymi epoletami i lamówkami, również szabla wzorowana na szabli gen. Karola Kniaziewicza została namalowana z dbałością o detale.

Jeźdźcy na koniu są zresztą ulubionym motywem artystki, jak na obrazie: Ochotnicy insurekcji pod Bosutowem, w kwietniu 1794 r. Na płótnie Kostawska przedstawia swoją wizję epizodu z czasów insurekcji kościuszkowskiej, kiedy to Najwyższy Naczelnik rozbił obóz warowny pod Bosutowem, gdzie zgłaszali się ochotnicy do wojska, ukazani tu z dumnym, a przy tym bojowym wyrazem twarzy na tle pięknej, bujnej przyrody. Piękne wierzchowce popędzane przez jeźdźców w strojach szlacheckich uchwycone zostały w galopie. Widoczną dynamiką cechuje się zaś obraz Kościuszko w ogniu walki. W jego centrum umieszczono Kościuszkę, który siedząc na koniu, bohatersko broni się przed otaczającymi go carskimi żołnierzami.

Artystka z dużą wrażliwością odtwarza również koloryt przyrody, której poświęca wiele uwagi, operując żywą lub stonowaną gamą barwną z różnymi odcieniami zieleni. Dobitnym przykładem takiego motywu jest dzieło Wojacy Kościuszki przedstawiające na pierwszym planie postać młodego żołnierza-jeźdźca w pełnym umundurowaniu, ostrożnie przeprawiającego się przez rzekę.

Dzieła Kostawskiej tchną realizmem postaci i odznaczają się dużą dynamiką, gdyż autorka prac do portretów i scen batalistycznych pozyskuje modeli, robiąc im zdjęcia, a także filmując współczesną rekonstrukcję bitew insurekcyjnych.

 

Kościuszko na płótnach Piotra Szałkowskiego

Z kolei obrazy Piotra Szałkowskiego, artysty malarza i grafika, wykonane są farbami olejnymi na płótnie, niektóre zaś na dykcie. Autorowi zależy na ukazaniu sedna obrazu, na opowiedzeniu historii i temu podporządkowuje on swoją wizję malarską. Najważniejsza dla Szałkowskiego jest treść tego, co pragnie on przekazać.

Wyrazem tej tendencji jest np. obraz Rzeź ludności cywilnej na warszawskiej Pradze przez  Suworowa (1794), ukazujący dramat narodu polskiego. Na pierwszym planie karykaturalna postać gen. Aleksandra Suworowa pochyla się nad powstańcami i cywilami, przymierzając się do ścięcia ich szablą. W tle czerwonokrwista łuna i wisielcy potęgują tu nastrój grozy.

W innym stonowanym kolorystycznie obrazie Rzeź na warszawskiej Pradze 1794 wyeksponowane jest cierpienie cywilów poprzez realistyczne przedstawienie cierpiących i konających kobiet, mężczyzn i dzieci. Warto nadmienić, że dla artysty inspirująca była tu niepokojąca analogia, którą dostrzegł on między rzezią ludności Pragi zdobytej przez wojska Suworowa szturmem w 1794 r. a masakrą mieszkańców warszawskiej Woli w czasie powstania warszawskiego w 1944 r. 

W swoich dziełach Szałkowski nie tylko pokazuje bohaterskie czyny, lecz także epizody związane z upadkiem powstania, jak choćby wzięcie Kościuszki do niewoli na obrazie Tadeusz Kościuszko ranny w bitwie pod Maciejowicami. Mimo że przedstawia on tragiczne wydarzenie, to jest stonowany w swoim wyrazie.

Duch woli walki narodu polskiego ukazany jest w alegorycznym dziele, zatytułowanym tak jak cała wystawa: Epos kościuszkowski. Na płótnie widzimy tu postacie żołnierzy polskich w mundurach zmieniających się w trakcie powstańczych zrywów z różnych okresów historycznych. Walczących i poległych symbolizuje tu ranny, a być może konający żołnierz na białym koniu, podtrzymywany przez towarzysza-powstańca. W tle artysta zarysował sylwetki powstańców, a z prawej strony umieścił postać Kościuszki. 

Oprócz motywów historycznych i scen batalistycznych na wystawie możemy oglądać także portrety. Warto zwrócić szczególną uwagę na Portret Tadeusza Kościuszki z odezwą do Polaków, gdzie namalowany został Kościuszko w doniosłym momencie jako zwycięski wódz, w mundurze generalskim, z medalami i orderami. Zwraca uwagę widoczny na piersi bohatera order Cyncynata z motywem orła ze złotymi skrzydłami, który Kościuszko otrzymał za zasługi podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Portret pokazuje dumnego,  triumfującego, poważnego wodza narodu.

Głównej ekspozycji wystawy towarzyszy zbiór wybranych ilustracji Piotra Szałkowskiego prezentowanych w sali na piętrze Domu Kultury Arsus. Wśród nich zwracają uwagę rysunki do poematu o bitwie maciejowickiej, pt. Dokąd tak śpieszysz panie generale…, autorstwa dra Leszka Marka Krześniaka. Artysta zilustrował także opowiadanie Józefa Ignacego Kraszewskiego Warszawa 1794 roku oraz utworzył grafiki do wierszy Marii Konopnickiej, takich jak:

O Kilińskim, Pod Szczekocinami, O chorągwi Kosynierskiej, Moskiewska powódź, O maciejowickiej klęsce, Rzeź Pragi, Śmierć Kościuszki, Trzeci maj. Tej swoistej korespondencji sztuk świadomy jest sam Szałkowski: „Wiersz jest krótki i zawiera samą istotę poruszanego tematu, w dodatku w taki sposób, że sedno jest w tym, co słownie niewyrażone. Tu miałem większą przyjemność wykonania ilustracji. Każda z nich zawiera bowiem podstawową myśl utworu, jest niczym plakat”. Ilustracje łączą w sobie tradycję, kulturę i religię. Grafiki wykonano tuszem na półkredowym papierze.

Omawiany cykl Epos kościuszkowski poświęcony jest jednemu tematowi, jednakże każdy obraz opowiada osobną historię. W trakcie rozmowy artyści podkreślali wyjątkową rolę, jaką odegrał Kościuszko w historii narodu polskiego i amerykańskiego. Zwracali też uwagę na zaangażowanie naczelnika insurekcji w edukację ludności chłopskiej. Kładli nacisk na wyrastanie Kościuszki ponad swoją epokę, na jego wolę walki o wolność dla Rzeczpospolitej, a także dla wszystkich ciemiężonych narodów i warstw społecznych. Nadmieniali, że Kościuszko był człowiekiem z różnymi talentami: rysował, tańczył, grał na pianinie, a nawet komponował.

Z pewnością warto wybrać się na wystawę i samemu doświadczyć zarówno estetycznych, jak i edukacyjnych walorów „kościuszkowskich” dzieł Grażyny Kostawskiej i Piotra Szałkowskiego.  

 

Anna Zgutka

Zdjęcia  Jacek Sulewski

MS 7/2017, 27 kwietnia 2017