DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

URSUS. Spotkanie dyskusyjne z gościem – Mariuszem Szczygłem

Dziennikarz, pisarz i reportażysta

Mariusz Szczygieł – znany dziennikarz, reportażysta i pisarz, laureat m.in. Nagrody Nike Czytelników 2007, był bohaterem spotkania zorganizowanego w środę, 14 marca, przez Czytelnię Naukową nr XIX przy ul. Plutonu Torpedy 47, w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.

Autor, którego zgromadzonym przedstawiać nie trzeba – zapowiedziała gościa prowadząca cykliczne spotkania DKK – Lucyna Dąbrowska. W imieniu dyrekcji Biblioteki Publicznej w Ursusie p. Mariusza przywitała również z-ca dyrektora placówki – Lidia Romanowska. Sala czytelni wypełniona była po brzegi, publiczność (przybyło ok. 60 osób) siedziała na krzesłach i stołach.

Książki

Niedziela, która zdarzyła się w środę”, „Gottland”, „Kaprysik. Damskie historie”, „Zrób sobie raj” czy „Projekt: prawda” to tytuły książek autorstwa, pochodzącego ze Złotoryi, a mieszkającego od lat w Warszawie, gościa spotkania. Jest on również redaktorem 3 tomów „Antologii polskiego reportażu” – zbioru najciekawszych tekstów reporterskich XX wieku.

Na Przełaj

Zaczynał w „Na Przełaj” – harcerskim tygodniku młodzieżowym, ukazującym się najpierw w 20-leciu międzywojennym, a później, od lat 60-tych, do roku 1992. Było to pismo otwarte dla czytelników, którzy mogli w nim prezentować swoją twórczość poetycką, reporterską i fotoreporterską. Tak było i z Mariuszem. Najpierw kupował gazetę dla zamieszczanych w niej plakatów wykonawców muzycznych, a potem... napisał. W marcu 1983 r. ukazał się drukiem jego pierwszy tekst. Dotyczył liceum, do którego wówczas uczęszczał – Liceum Ekonomicznego im. Stefana Żeromskiego w Legnicy. Treść nie była laurką wystawioną szkole. Dyrektor, po przeczytaniu, wezwał ucznia i oznajmił: „Słuchaj, dziennikarzem możesz zostać po maturze, ale maturę zdajesz w tej szkole”.

Reporter

Reporterem tygodnika „Na Przełaj” był w latach 1986–90. Później pracował w „Gazecie Wyborczej”. Najpierw tylko jako reporter, potem, od 2002 r., dziennikarz i reporter. Dział reportażu tejże gazety stanowił temat jego pracy magisterskiej – studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego ukończył w roku 2000. Obecnie nie jest etatowym pracownikiem „Gazety Wyborczej”, a współpracownikiem – „wolnym elektronem”, który raz w tygodniu wysyła felieton do „Dużego Formatu”. I taka formuła bardzo mu odpowiada.

Telewizja

W roku 1995 zaczął pracę w telewizji Polsat. Zastąpił zmarłego Andrzeja Woyciechowskiego, twórcę Radia Zet, w roli prowadzącego talk show – „Na każdy temat”. Z telewizji odszedł w roku 2001. – Nie lubię telewizji. Wolę pisać. W telewizji nie można wziąć odpowiedzialności za swoją pracę. Na wszelkie propozycje powrotu odpowiada „nie”. Czy widziałby siebie w programie typu „Szkło kontaktowe”? – Nie chcę komentować polityków. Poza tym nie lubię siebie oglądać.

35 lat od debiutu

Spotkanie w ursuskiej czytelni odbyło się w tym samym miesiącu, w którym Mariusz Szczygieł zaliczył swój debiut dziennikarski, czyli w marcu – lecz 35 lat później. Było to spotkanie – „samograj” – w czym zasługa gościa i jego osobowości oraz publiczności, która żywiołowo reagowała i aktywnie uczestniczyła. Zaczęło się od „Kaprysiku”. Prowadząca spotkanie, Lucyna Dąbrowska zapytała o to, skąd wie, że w danym człowieku jest materiał na reportaż? – Przypadek, coś mnie uwiedzie w temacie. Często, jak jestem u bohaterów – to nie wiem, czy coś z tego będzie. Pan Mariusz wie, że nie należy nigdy obiecywać, że coś się ukaże. Gdy jest o to pytany – najczęściej odpowiada: „Nie wiem, czy będę umiał o tym napisać”. Worek z pytaniami się rozwiązał. Czy zdarza się, że ktoś odmawia? – Tak, i nie chcę, żeby ktoś robił coś wbrew własnej woli. Ale mam dar przekonywania.

O Polsce i o Czechach

Mariusz Szczygieł pisze i o Polsce i o Czechach. O kim bardziej woli? – Lubiłem bardziej o Czechach, ale teraz mi trochę przeszło. Tematy. o których chciałem napisać – wyeksploatowałem, ale dobrze się tam poczułem, i to się nie zmieniło. Teraz pisze o Polsce, i to jest trudniejsze – bo na Polsce każdy się zna. Czeska literatura potrafi krytycznie pisać o swoim narodzie, jest w niej obecna wyrozumiałość, tendencja do wybaczania błędów, życzliwość. A w literaturze polskiej? U Czechów ceni dystans, z jakim do siebie podchodzą. To, że reagują śmiechem, zamiast złością czy agresją. Śmieją się, czyli mają siłę. W tym kontekście przywołał postać zaprzyjaźnionej aktorki – Zofii Czerwińskiej i jej poczucia humoru.

Ursus

Czy myślał o materiale na reportaż związany z Ursusem? Pod tym kątem nie, ale w tekście „Prawda o kupie z róży” z książki „Projekt: prawda” pojawia się postać „gostka z Ursusa” w którego autor „uderzył prawdą”. Okazało się, że Mariusz Szczygieł jest też ojcem chrzestnym książki „Ursus – to tutaj wszystko się zaczęło” Jaśminy Wójcik (również była gościem Dyskusyjnego Klubu Książki w tutejszej czytelni). Pomógł autorce w uzyskaniu stypendium na ten projekt.


Projekt: prawda

Najwięcej pytań dotyczyło, oprócz Czech, „Projektu: prawda”, do którego inspiracją był fragment powieści Stanisława Stanucha – „Portret z pamięci” – Każdy rozsądny człowiek powinien dążyć do prawdy, starać się odkryć w swoim życiu jedną, bodaj najmniejszą prawdę. W przeciwnym razie życie jego wydawać się może zmarnowane. I Mariusz Szczygieł pyta ludzi o ich prawdy– a my możemy przeczytać – w cyklu felietonów pisanych dla „Dużego Formatu” (magazyn reporterów Gazety Wyborczej) i książce . Najczęściej są to rozmowy wysłuchane i autoryzowane, ale czasami pomysł pojawia się znienacka, jak „podsłuchana” (i nieautoryzowana) rozmowa telefoniczna w pociągu – i tutaj gość spotkania przeczytał „Prawdę o niemożliwości całkowitej zmiany”. Żeby było ciekawiej – na jednym ze spotkań autorskich, w Krakowie, autor miał okazję spotkać się z bohaterką tej rozmowy.

Spotkanie zaczęło się punktualnie o 18.00, nie wiadomo, kiedy minęła 20., a że czas nie jest z gumy, nadeszła pora na zakończenie tego niezmiernie interesującego wieczoru. Już po, uśmiechnięty pan Mariusz chętnie podpisywał książki, rozmawiał, nie odmawiał wspólnych zdjęć. Od przedstawicielki naszej redakcji otrzymał egzemplarz wspominanej dzisiaj książki „Ursus – to tutaj wszystko się zaczęło” oraz kilka numerów „Mocnych Stron”.

Mariusza Szczygła często można spotkać w kawiarnio-księgarni „Wrzenie Świata”, mieszczącej się w centrum Warszawy, przy ul. Gałczyńskiego. Kolejna książka jego autorstwa ma zostać wydana jesienią.

Następne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Czytelni Naukowej przy ul. Plutonu Torpedy odbędzie się w środę, 4 kwietnia. Tematem dyskusji będą „Celibat. Opowieść o miłości i pożądaniu” Marcina Wójcika oraz „Sońka” Ignacego Karpowicza. Organizatorzy zapraszają.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Grzesik

MS 6/2018, 29 marca 2018