DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook

KOLEKCJA URSUS na ul. Posag 7 Panien

Chcemy muzeum Ursusa

Wciąż nie wiadomo, czy i kiedy Ursus odzyska pamiątki po fabryce, która była podstawą rozwoju miasta, a później dzielnicy. Prezes Polskiego Holdingu Obronnego, obecnego właściciela kolekcji, w trakcie Nocy Muzeów spotkał się z członkami Zarządu Dzielnicy Ursus.

Szeroko o tej sprawie pisaliśmy w nr 2/2017 Mocnych Stron z 2 lutego 2017 roku. Chodzi o kolekcję ok. 400 eksponatów – pamiątek z niemal stuletniej historii fabryki (traktory, silniki, kronika, dokumenty, filmy, zdjęcia, sztandary i wiele innych) pozostałych po muzeum, mieszczącym się kiedyś w „Arsusie”, który przed 1990 rokiem funkcjonował jako zakładowy dom kultury. Należy przypomnieć, że Muzeum Historii Ursusa po raz pierwszy powstało w 2006 r. – uroczyście otwierał je Andrzej Lepper, ówczesny wiceminister rolnictwa.

Przez 90 lat zakłady opuściło 2 miliony traktorów. W latach trzydziestych XX wieku produkowano tutaj czołgi, ciągniki artyleryjskie, samochody wojskowe, autobusy, motocykle. Motocykl Sokół 1000 z 1936 r. znajduje się wśród ocalałych eksponatów. W 2011 roku, odkąd ich obecny właściciel, Polski Holding Obronny postanowił sprzedać kolekcję, nad zabytkami zawisły czarne chmury. Kolekcja wciąż znajduje się w Ursusie przy ul. Posag 7 Panien, ale bardzo rzadko jest udostępniana publiczności. Ostatnią taką okazją była Noc Muzeów.

Pomimo późnej informacji...

Zarząd Dzielnicy Ursus już po wydrukowaniu warszawskiego informatora o obiektach muzealnych, mających być udostępnionych 20 maja 2017 r., a rozprowadzanego na długo przed NOCĄ MUZEÓW – krótko przed wydarzeniem wystąpił z prośbą do PHO o otwarcie na tę noc pomieszczenia, w którym znajduje się kolekcja. Spotkało się to z pozytywnym odzewem i – mimo spóźnionej informacji publicznej – kolekcję obejrzało ok. 300 osób, które najczęściej dowiedziały się o jej udostępnieniu  pocztą pantoflową lub na portalach społecznościowych. Gości oprowadzał były pracownik fabryki inż. Kazimierz Okraszewski – opowiadał o ciekawych wydarzeniach z historii zakładów, których był uczestnikiem i odpowiadał na wszystkie pytania, dotyczące historii zakładów. Obecny był również nowy prezes zarządu PHO Dominik Sawicki.

To wydarzenie stało się okazją do osobistego spotkania pełniącego obowiązki prezesa Członka Zarządu PHO Dominika Sawickiego z Burmistrz Dzielnicy Ursus Urszulą Kierzkowską i Zastępcą Burmistrza Kazimierzem Sternikiem, którzy odwiedzili kolekcję.

Co dalej z kolekcją

Przeprowadziłem rozmowę z prezesem Dominikiem Sawickim na temat obecnej sytuacji i przyszłości kolekcji. Dowiedziałem się, że to już drugie jego spotkanie z Zarządem Dzielnicy w ostatnim okresie. Kilka dni wcześniej prezesa odwiedzili zastępcy burmistrza Wiesław Krzemień i Kazimierz Sternik.

Z tych spotkań można domniemywać, że obie strony chcą pozostania kolekcji w Ursusie, ale dzielnica jest uwarunkowana finansami i planami, gdzie miałoby się znaleźć stałe miejsce dla eksponatów. Z kolei holding musi się kierować ekonomią. Prezes zauważył, że holding jest właścicielem zarówno kolekcji jak budynku i terenu po ZM Ursus, i wobec braku aktywizacji nieruchomości – cały czas ponosi koszty utrzymania zarówno budynku jak i kolekcji (nadzór, konserwacja, ogrzewanie, pracownicy). Powiedział m.in. – My, jako aktualni posiadacze tej wyjątkowej kolekcji, czujemy się zobowiązani do działania na rzecz udostępnienia eksponatów szerokiej publiczności, przede wszystkim mieszkańcom Ursusa – zarówno dawnym, jak i dziesiątkom tysięcy młodych ludzi, zaludniających nowe osiedla. Chcemy pomóc w upamiętnieniu ponad stuletniej historii zakładów, które wpisały się też w najnowszą historię Polski, mając znaczący udział w walce o odzyskanie wolności i demokracji. Ja zdaję sobie sprawę z nieocenionej niematerialnej wartości kolekcji, ale ma też ona wartość materialną. PHO zapłacił za samą kolekcję 1,3 mln zł i od kilku lat się nią opiekuje. W tym okresie wielokrotnie z okazji wydarzeń dzielnicowych ją udostępnialiśmy. (...) Jako spółka prawa handlowego, musimy się kierować przepisami prawa. Jesteśmy związani operatem (obecnie holding dysponuje wyceną kolekcji na kwotę 1.837.640 zł netto, a rzeczoznawca poproszony przez Urząd Dzielnicy Ursus wycenił wartość kolekcji na ok. 800 tys. zł – przyp. red.). My nie jesteśmy instytucją kultury i nie udostępniamy kolekcji na co dzień, a moim zdaniem, biorąc również pod uwagę fakt, że jest to dokumentacja rozwoju polskiej myśli technicznej przez cały XX wiek, powinna być udostępniona.(...) Oczekujemy konkretnych propozycji od Urzędu Dzielnicy Ursus, a na pewno się nad nimi pochylimy. Do tej pory słyszymy, że chcą, ale nie wpłynęła żadna konkretna propozycja ani oferta. Nie była podpisywana żadna umowa, chociażby przedwstępna.

A więc w czym problem?

Z różnych wypowiedzi członków zarządu dzielnicy można wysnuć wnioski, że mają dobrą wolę, różne pomysły (np. pawilon wystawowy), zmieniające się pod wpływem zmian w budżecie. Ale nie wydaje się, żeby istniał realny plan, gdzie będzie kolekcja teraz, do kiedy i gdzie będzie docelowo. Nie ma też prawdopodobnie wyliczeń finansowych, dotyczących ewentualnej nowej siedziby kolekcji i rocznych kosztów jej utrzymania.

Młodzi mieszkańcy a kolekcja URSUS

Nie jest prawdą twierdzenie, głoszone przez niektórych urzędników, że młodych ludzi nie interesuje to, co było tu kiedyś, że ważne są dla nich tylko żłobki, przedszkola dla ich dzieci i miejsca rozrywki. Przedstawiciele samorządu lokalnego, radni dzielnicowi powinni starać się o zachowanie historii miejsca i poczucie tożsamości dla dawnych i przede wszystkim – nowych mieszkańców. Kiedy zostaną zaspokojone podstawowe bieżące potrzeby, zacznie brakować świadomości „skąd jesteśmy”. Warto wiedzieć i móc się pochwalić, że w miejscu, gdzie żyjemy, powstawał polski przemysł, walczono o wolność, że fabryka, która tu była, na której gruzach mieszkamy, to nasza historia.

Jednym z dowodów, że wielu młodych ludzi też tak myśli i czuje, jest obecność setek osób w trakcie nocy muzeów. Wiele młodych, nawet kilkunastoletnich osób, było żywo zainteresowanych opowiadanymi przez inż. Okraszewskiego historiami, zadawali wiele pytań. Zapytałem dwóch mężczyzn w wieku ok. 35 lat o wrażenia po obejrzeniu wystawy. Ojciec rozmówcy – pana Piotra Brzozy – przepracował w zakładach 40 lat, mama – 35. On sam po raz pierwszy zobaczył tę kolekcję. O takiej możliwości dowiedział się kilka godzin wcześniej z facebooka. Powiedział – Fajnie, że się coś zaczyna dziać, bo to straszne, żeby zaprzepaścić ponad 100 lat tradycji. Ja jestem zafascynowany tym, co zobaczyłem. To jest nasza tożsamość. Opowiem o tym moim dzieciom. Z kolei Paweł Niesłuchowski, również urodzony w Ursusie uważa, że – Każdy powinien to zobaczyć. To jest wielki dar dla całego kraju, a nasza tożsamość.

 

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 10/2017, 8 czerwca 2017

Na zdjęciu (od lewej):
inż. Kazimierz Okraszewski – były pracownik fabryki,
Burmistrz Dzielnicy Ursus Urszula Kierzkowska,
Prezes Zarządu PHO Dominik Sawicki,
Zastępca Burmistrza Dzielnicy Ursus Kazimierz Sternik

Pan Zygmunt Poreda mieszkaniec Ursusa, były wieloletni (1977–2011) pracownik Zakładów, w których pracował jako technolog. Od 2011 r. zatrudniony przez Polski Holding Obronny do opieki nad nieruchomością i kolekcją na ul. Posag 7 Panien. Jest tu cały czas.