DWUTYGODNIK dzielnicy URSUS, miasta PIASTÓW, miasta PRUSZKÓW, gminy MICHAŁOWICE, miasta i gminy OŻARÓW MAZOWIECKI

Licznik gości

  • Gości na stronie: 0
  • Odsłon łącznie: 0
facebook
>>> TYLKO U NAS - PRAWNIK ODOWIADA NA PYTANIA - ponad 70 PORAD PRAWNYCH >>> WYDARZENIA >>> KULTURA >>> WYWIADY >>> Kolejne wydanie 15 MARCA 2018 ***

MICHAŁOWICE. Spotkanie z pisarką w Bibliotece Publicznej


Anna Kamińska

o Simonie Kossak


Simona Kossak miała być kontynuatorką tradycji i dokonań swoich wielkich przodków malarzy – Juliusza, Wojciecha i Jerzego Kossaków. Niestety – zdaniem matki – od narodzin rozczarowywała płcią, brakiem artystycznego talentu, wyglądem. Tak Anna Kamińska rozpoczęła spotkanie z czytelnikami w bibliotece przy ul. Raszyńskiej w Michałowicach.

Anna Kamińska jest dziennikarką i wydawcą telewizyjnym. Publikowała m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Urodzie Życia”, „Zwierciadle”, „Sukcesie”, współpracuje z magazynem „Pani”. Napisała kilka książek, mieszczących się w segmencie literatury faktu: „Odnalezieni. Prawdziwe historie adoptowanych”, „Miastowi. Slow food i aronia losu” i „Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak”. Tej właśnie, fascynującej, wydanej w 2015 roku, opowieści poświęcone było spotkanie w michałowickiej książnicy.

Najpierw pokaz zdjęć

Autorka wyświetliła szereg zdjęć Simony Kossak, pochodzących z wielu różnych archiwów i niezwykle ciekawie i obszernie objaśniała ich kontekst. Uczestnicy spotkania usłyszeli fascynującą opowieść o niezwykłej kobiecie, ubarwioną opisami spotkań Kamińskiej z ludźmi, którzy ją znali.

Opowieść o kimś bliskim

Anna Kamińska opowiadając mówiła o swojej bohaterce Simona. Słuchając, miało się wrażenie spotkania z przyjaciółką, a co najmniej powierniczką Simony Kossak, która przecież zmarła w Białymstoku w 2007 roku i urodzona w 1980 r. Kamińska nigdy jej nie spotkała. Żeby jak najwierniej przenieść tę postać na karty książki, spotkała się z około setką osób. Zajęło je to blisko dwa lata. Jak powiedziała, ta książka nie jest klasyczną biografią, tylko opowieścią, w której starała się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Simona znalazła się w puszczy i prowadziła takie, a nie inne życie. Odpowiedź znalazła w Krakowie. – „I dlatego napisałam o jej życiu tam – od początku, od momentu, kiedy przyszła na świat. Chciałam, żeby Simona została w końcu zrozumiana. Żeby nie była odbierana jako ekscentryczka, tylko ktoś, kto naprawdę nie miał lekkiego życia, ale miał wizję swojego życia i ją spełnił”. Jej bohaterka, urodzona w Krakowie w 1943 roku, spędziła 35 lat swojego życia w leśniczówce „Dziedzinka” w Puszczy Białowieskiej, obserwując przyrodę i badając życie zwierząt. Bez prądu i początkowo bez bieżącej wody. Mieszkała m.in. z dzikiem, rysiem, lisem, krukiem i.... fotografem i miłośnikiem przyrody Lechem Wilczkiem. Była profesorem doktorem habilitowanym nauk leśnych. Ale Anna Kamińska nie pisała o naukowcu, ale o człowieku, o jej misji przybliżenia do nas świata zwierząt. Jej studenci mówili o jej niezwykłej charyzmie. Wielką popularność zyskał cykl ponad 2 tys. gawęd przyrodniczych Simony Kossak „Dlaczego w trawie piszczy” w Radiu Białystok w latach 2001–2006. Łączyła badania z miłością do przyrody. Słynęła z bezkompromisowych poglądów, wrażliwości na los zwierząt i działań na rzecz ochrony przyrody, zwłaszcza Puszczy Białowieskiej.

Pytania i polityka

Czytelnicy zadawali wiele pytań, na które pisarka chętnie i obszernie odpowiadała. Nie obyło się też bez bieżących tematów politycznych. Jedna z uczestniczek zauważyła, że gdyby Simona Kossak żyła, miałaby zapewne wiele do powiedzenia ministrowi ochrony środowiska na temat wycinek w Puszczy Białowieskiej, a także na temat polowań, których była zdecydowaną przeciwniczką. Kamińska, zapytana o następne książki, zdradziła że w czerwcu tego roku pojawi się jej najnowsze dzieło „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”. W tym momencie można było odnieść wrażenie, że właśnie rozpoczyna się spotkanie na temat kolejnej książki, ale zapadające ciemności i interwencja organizatorów położyły temu kres.

Jeszcze tylko autografy na egzemplarzach książek, wspólne zdjęcia i 2,5-godzinne spotkanie się zakończyło. Pozostały refleksje, ciekawość pisarstwa Anny Kamińskiej i pewność, że jest ona prawdziwą dokumentalistką, z wielkim talentem pisarskim i pasją nie mniejszą niż jej bohaterki.

Tekst i zdjęcia Jacek Sulewski

MS 9/2017, 25 maja 2017 r.